Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 03:47
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Skarb Oławy, czyli dawna sztuka złotnicza (cz.1)

Co łączy Oławę z Krakowem, Warszawą, Wrocławiem, Kodniem nad Bugiem, Łukomiem, Rudnem czy podgrodkowskimi Kopicami jednocześnie? Odpowiedzią na to dziwnie postawione pytanie są zabytki sztuki złotniczej, wykonane na przełomie XVII i XVIII wieku przez miejscowych artystów w warsztatach oławskich
Skarb Oławy, czyli dawna sztuka złotnicza (cz.1)
Tzw. Śląski Graal w Muzeum Miejskim we Wrocławiu
Podziel się
Oceń

Wychodząc poza granice Polski listę należałoby powiększyć jeszcze o Pragę, Berlin, Moskwę, Kijów, Budapeszt, Norymbergę, Londyn, a nawet odległą Jerozolimę. Zabytki oławskie są tam eksponowane w muzealnych zbiorach obok dzieł mistrzów Augsburga, Gdańska czy Wrocławia. Podziwiając eksponaty oławskie w gablotach szacownych muzeów Europy aż trudno uwierzyć, że karty historii Oławy milczą na ten temat.

Gdy w 2006 roku w wyniku głośnej akcji społecznej udało się pozyskać do Wrocławia zbiór obiektów złotniczych, określany jako "Wrocławski skarb z Bremy", wśród kilkudziesięciu znakomitych obiektów złotnictwa wrocławskiego znalazł się nie wzbudzający większego zainteresowania pucharek mistrza oławskiego Johanna Gottfrieda Horna starszego. Był wówczas jedynym pochodzącym spoza Wrocławia zabytkiem w tej kolekcji. Jego skromny opis w katalogu muzealnym pokazuje, jak niewiele dziś wiadomo o oławskiej sztuce złotniczej. Czy to zasługa ogromnego rozproszenia oławskich zabytków, czy może bardziej "brak rysów indywidualnych, które by mogły zrównoważyć przewagę dwóch miast, miedzy którymi leżała, Wrocławia i Brzegu" (tak prof. Wanda Roszkowska widziała Oławę w czasach królewiczów Sobieskich)?

Artystów miejscowego pochodzenia nie wymienia nawet żaden z przedwojennych przewodników. Przed ponad stu laty jeden z niemieckich historyków sztuki i badacz śląskiego złotnictwa już w pierwszym zdaniu do krótkiego opisu miasta wyraził jakże aktualne zaskoczenie: - Kto zna dzisiejszą Oławę, nie przypuszczałby, że w pewnym okresie znalazł tutaj miejsce pracy i utrzymanie cech złotników. Publikacje polskie także nadzwyczaj skromnie informują o miejscowym rzemiośle złotniczym, ukazując je bardziej jako zjawisko gospodarcze. Dlatego Oława nigdy nie była postrzegana jako ośrodek działalności artystycznej. A jednak zabytki z miejscowości i muzeów wymienionych na wstępie świadczą, że było inaczej i odkrywają nam Oławę z zupełnie nieznanej strony. To miejscowe dziedzictwo w zakresie sztuki złotniczej stanowi prawdziwy "Skarb Oławy" i to nie tylko ze względu na szlachetne materiały, z których wykonano eksponaty, ale bardziej na zaskakujące wielkością zjawisko historyczne i artystyczne regionu.

Złotnicy zawsze stanowili elitę miejską i budowali dumę miasta, w którym działali. Potrzebowali jednak odbiorców, których stać było na zakup lub fundację przedmiotów wykonanych ze złota, srebra, kamieni szlachetnych. Estetyczne oczekiwania klientów, charakter lub przeznaczenie przedmiotów wymagało od rzemieślników dużej biegłości i zdolności artystycznych, dlatego ich wyroby są dziś traktowane na równi z innymi dziełami sztuki.

Oława mogła zaoferować złotnikom tylko dwie okoliczności do funkcjonowania: położenie przy jednej z głównych dróg handlowych Europy oraz okresowe rezydowanie dworów książęcych na oławskim zamku. Obie złotnicy wykorzystali perfekcyjnie do rozwoju nie spotykanego nigdzie na Śląsku. W szczytowym okresie działalności złotniczej w Oławie (przełom XVII i XVIII wieku) działało ok.10 warsztatów, podczas gdy we Wrocławiu ich liczba wynosiła 40-45. Z działalnością złotniczą związany mógł być co trzydziesty mieszkaniec miasta, liczącego wówczas około 1500 mieszkańców. Taką statystykę potwierdzają źródła historyczne. Warsztaty złotnicze funkcjonowały przez ok. 150 lat, przez cały wiek XVII i do połowy wieku XVIII. Dzieliły burzliwe wydarzenia wspólnie z miastem, ale nie pozostawiły w nim żadnego czytelnego dziś śladu. Zabytków po oławskich złotnikach należy więc szukać poza Oławą.

Kto chciałby je zobaczyć, powinien na początku odwiedzić wrocławskie muzea. Kolekcje wyrobów rzemiosła artystycznego z muzeów Narodowego i Miejskiego może nie dysponują reprezentacyjnymi zabytkami złotnictwa oławskiego, ale są one tu w największej w Polsce ilości i różnorodności. Na pierwszy plan wybrałbym tarczę trumienną cechu kuśnierzy oławskich, którą możemy podziwiać w Muzeum Narodowym. Wykonana w całości ze srebrnej blachy i miejscowo pozłacana świadczy o dużej zamożności cechu oławskiego, którego stać było na wykonanie ze szlachetnego materiału okazałego przedmiotu, używanego przy ceremoniach pogrzebowych członków cechu. Tarcze trumienne ze srebra są wybitnie śląską specjalnością i wykonywano je jako pary (drugi oławski egzemplarz znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie). Srebrna tarcza kuśnierzy oławskich to jedyny zachowany zabytek tego typu obok wrocławskich, z których słynęły przede wszystkim miejscowe warsztaty. Złotnictwo oławskie uzupełniają dwa inne przedmioty - misternie grawerowany złocony kubek, który wykonany został z jednego kawałka srebrnej blachy oraz flasza do przechowywania ziół (niestety niekompletna). Kubki i flasze stanowiły prawdopodobnie specjalność warsztatów oławskich - były najczęściej wykonywanymi przedmiotami i śmiało konkurowały jakością z wrocławską produkcją.

W Muzeum Miejskim zachęcam do obejrzenia całej kolekcji "Wrocławskiego skarbu z Bremy" a w nim wspomnianego wcześniej pucharka, autorstwa oławskiego mistrza. Niespotykana w złotnictwie śląskim (także niemieckim) forma tego naczynia doskonale oddaje wpływy francuskie, naturalne w otoczeniu dworów królewiczów Sobieskich w Oławie.

Zbiory Muzeum Miejskiego zawierają też i inne zabytki złotnictwa związane z Oławą, jak choćby puchar powitalny, tzw. wilkom cechu kowali oławskich (autorstwa złotnika wrocławskiego), czy przedmioty wykonane przez znakomitych złotników wrocławskich, ale pochodzących z okolic Oławy i być może w warsztatach oławskich stawiających swe pierwsze kroki, jak np. Jerzy (Georg) Nawarra. Najciekawszym obiektem złotniczym autorstwa złotnika z Lipska jest jednak tzw. "Śląski Graal", którego historia rozpoczyna się w Oławie w kaplicy zamkowej i związana jest ściśle z osobą księżny Ludwiki. Niezwykle fascynujące dzieje tego dzbana do wina mszalnego oraz jego powojenne poszukiwania, prowadzone i opisane przez dr Piotra Oszczanowskiego, uwieńczone zostały sukcesem. Ale to już zupełnie inna historia...

 

Cdn. 

tekst i fot. Grzegorz Seredyński

 

 


Puchar powitalny

Tarcza trumienna JG Horna st. z 1716 roku

Tarcza trumienna JG Horna st. z 1716 roku

Flasza Chrystiana Woltera do przechowywania ziół - MN we Wrocławiu

Flasza Chrystiana Woltera do przechowywania ziół - MN we Wrocławiu

Tzw. Śląski Graal w Muzeum Miejskim we Wrocławiu

Tzw. Śląski Graal w Muzeum Miejskim we Wrocławiu

Pucharek JG Horna

Pucharek JG Horna


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ...ll Treść komentarza: Jeśli kłamała, mataczyła i miała z tego korzyści materialne ,to może być przestępstwem! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 22:22 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: TLDR Treść komentarza: Sławek nikogo to nie interesuje. Idź do pracy i ureguluj długi, na tym się skup a nie na lansowaniu swoich pseudomądrości. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 22:03 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Mistrz Kierownik Treść komentarza: A skoro to była jednorazowa transakcja to ciekawe na jaką kwote była tp suma i za jaką usługę. Chyba nie mówimy o groszach skoro podjeła takie ryzyko . No nie powiecie mi , że nie wiedziała takich rzeczy 😁 Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:35 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Symetrysta Treść komentarza: Nie wiem, nie rozumiem, zarobiony jestem. Dalej przyjdą tutaj obrońcy z urzędu, którzy stwierdzą, że to wewnętrzna sprawa KO? Przewodniczący, który miał obowiązek poinformować radę, że takie pismo dostał nie zrobił tego - dlaczego? Dlaczego radna zaczęła w ostatnim roku wspierać koalicję, która rządzi naszym miastem? Czy burmistrz i jego koalicja miała wiedzę na temat działań przewodniczącego (lub ich braku)? Jeśli takowej nie miało, co pan przewodniczący ukrywał? Czy to nie jest kolejna kompromitacja drużyny rajców i burmistrza? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:14 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Dla mnie to obecnie Karolina Kaczor jest jedynie narzędziem, przez które chcą uderzyć w jej ojca. Roman jest radnym powiatu, wspiera starostę Szponara, jest jakby głową opozycji wobec przewodniczącej i jest niewygodny, bo to rozmawia ze starymi schetynowcami to tu to tam, to pojedzie do Wrocławia. Oni chcą sprawić moim zdaniem, by Roman powiedział mam dość, idę emeryturę, polityka przestała mnie interesować. Nagonkę piszą ludzie moim zdaniem, którzy robią nagonkę również na Michała Rado. O Karolinie ciągną temat, o którym wiedzieli już dawno, ale teraz odpowiedzialność chcą zrzucić na przewodniczącego Mazurka czy burmistrza, by rozmydlić własną wiedzę o tym fakcie oraz by jeszcze coś ugrać i osłabić innych, zrzucić winę na innych, chociaż sami radni opozycji wiedzieli o tym od dawna i co wtedy zrobili? Nic. Bo Karolina była z nimi, teraz przestała być radną, a oni nadal rolują temat, bo chcą Romana zniechęcić do polityki, by nie przeszkadzał. Szkoda, że Karolina nie wytrwała do końca kadencji. Ale Roman nie poddawaj się, co będziesz robił na emeryturze. Roman trzymam kciuki. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:04 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Katolik Treść komentarza: Przewodniczący do odwołania. Przewodniczącym powinien być ktoś uczciwy z czystym sumieniem. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 20:44 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama