To było 16 września w okolicach Janikowa w gminie Oława.
- Wczoraj będąc w lesie trafiłam na polowanie - opisuje pani Łucja. - Walili ostro. Sytuacja mocno niebezpieczna, a grzybiarzy było ze 12 osób. Według internetu na stronie biuletynu urzędu gminy Oława powinna być lista polowań i miejsc. Nie ma takiej listy! Nie wiem, na ile niesie się huk wystrzału, ale mieliśmy wrażenie, że są obok. Polowanie było w Janikowie. Taka lista i wiedza jest niezbędna przy tym, co wyprawiają ostatnio myśliwi, a grzybiarzy i po po prostu spacerowiczów przybywa.
Sprawdziliśmy, wczoraj nie odbywało się w tym rejonie żadne polowanie zbiorowe, a tylko w takim przypadku gmina ma ustawowy obowiązek podać informację do publicznej wiadomości, w tym na stronie internetowej. Co innego, gdy to jest polowanie indywidualne - o nim gmina nie ma informacji, ale takie polowanie musi być wpisane do książki ewidencji pobytu na polowaniu indywidualnym. Wpis obejmuje m.in. termin rozpoczęcia i zakończenia oraz dokładne określenie miejsca polowania. Niestety, książka taka nie jest publicznie dostępna od ręki, tylko na wniosek. Gmina powinna natomiast na swojej stronie podawać informację, gdzie znajduje się książka ewidencji i w jaki sposób można uzyskać informacje z niej. Na stronie gminy Oława nie znaleźliśmy takiej informacji.
- Jeśli ktoś czuje się zaniepokojony czy przestraszony strzałami w lesie, zawsze może zadzwonić na policję lub do nadleśnictwa i tam uzyskać pomoc - mówi nadleśniczy Nadleśnictwa Oława Grzegorz Pietruńko, który od lat sam jest myśliwym. Przyznaje, że odpowiednio wcześniej nie da się sprawdzić, czy na terenie, gdzie wybieramy się na grzyby, ktoś nie zaplanował sobie polowania indywidualnego. Tłumaczy jednak, że w przypadku takiego polowania wszystko zależy od konkretnego myśliwego, który musi przestrzegać odpowiednich przepisów dotyczących myśliwych, np. zawsze ma absolutny obowiązek upewnienia się, czy w pobliżu oddawania strzału nie ma przypadkowych ludzi, czy oddaje strzał w dobrym kierunku. Krótko mówiąc bezpieczeństwo grzybiarzy w takiej sytuacji zależy od tego, czy indywidualny myśliwy będzie się zachowywał odpowiedzialnie i przestrzegał wszystkich procedur.
Nadleśniczy uspokaja, że najprawdopodobniej opisywane grzybobranie pod Janikowem miało miejsce rano, a wtedy huk strzału niesie się bardzo daleko, więc polowanie - jeśli to w ogóle było polowanie - mogło mieć miejsce wiele kilometrów dalej. Przyznaje jednocześnie, że obecnie w naszych lasach trwa rykowisko, więc mamy sezon polowań na jelenie.

Napisz komentarz
Komentarze