Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 01:15
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To nudna, ale cudowna dyscyplina

Pływanie. Rozmowa. Na zawodach pływackich klubu "Swim Academy" pojawił się nietypowy gość. Mistrzyni olimpijska, wielokrotna medalistka mistrzostw świata i Europy. Legenda polskich basenów teraz prowadzi fundacje. W ten sposób chce pomagać młodym sportowcom. Z Otylią Jędrzejczak rozmawia Kamil Tysa
Podziel się
Oceń

 - Jak to się stało, że mistrzyni olimpijska przyjechała na zawody do Oławy?

 - Zwykle odbywa się to drogą zaproszenia. Nie inaczej było tym razem. Zaproszono mnie, bym spotkała się z dziećmi, zobaczyła jak one pływają, wsparła je i dopingowała. Bardzo się cieszę, ponieważ każdy nowy klub niesie ze sobą wiele dobrego. Dzieci się rozwijają, podnoszą umiejętności i uczą się sportowej rywalizacji. Pływanie nie jest najłatwiejszą dyscypliną, więc wydaje mi się, że każde spotkanie z kimś, kto uprawiał ten sport przez wiele lat i odnosił sukcesy, jest dodatkową mobilizacją. 

- Po reakcjach dzieciaków było widać, jak wielkie to dla nich wydarzenie... 

- Ogromnie się cieszę, że to cały czas tak wygląda i podekscytowanie jest obecne. Wiem doskonale, jaką dyscypliną jest pływanie. Jest piękne i cudowne, ale też monotonne i ciężkie, dlatego wsparcie jest potrzebne.

 - Dzieci, o których mówimy, są w takim wieku, że nie miały możliwości oglądać pani w najwyższej formie. To cieszy, że mimo wszystko znają legendę. 

- Medale zdobywałam przez 10 lat - od 1998 do 2008. Wtedy tych dzieci albo jeszcze nie było na świecie, albo były malutkie i nic z tamtego okresu nie pamiętają. To dobre, że w dalszym ciągu są informowane o sportowcach, którzy nie są już na topie. My, mówię tutaj o zawodnikach, którzy zakończyli karierę, chcemy przekazywać swoją wiedzę. I robimy to, chociażby podczas takich spotkań jak dziś. - Chciałem zapytać o poziom tych zawodów, ale nie wiem, czy można coś na ten temat powiedzieć? 

- Ciężko jest cokolwiek stwierdzić, zwłaszcza że nie jestem zwolenniczką rozmów o poziomie dzieci, które pływają dopiero dwa lata. Każdy ich start jest dla nich czymś nowym, a niemal każdy wyścig to poprawa wyników. Na postawę zawodnika wpływa mnóstwo czynników. Skończył się rok szkolny, głowa na pewno jest spokojniejsza, więc można się skoncentrować na trochę innym treningu. Z tego, co obserwowałam, mogę powiedzieć, że w "Swim Academy" jest kilka rozwijających się talentów. Są też inni, nad którymi trzeba trochę popracować, ale tak naprawdę cudowne jest to, że oni są. Wynik przyjdzie z czasem. 

- Szkolenie młodych pływaków w Polsce stoi na dobrym poziomie? 

- Przez lata przywoziłam do kraju medale i nie ukrywam, że teraz, po zakończeniu kariery zauważyłam, że nie zostało to odpowiednio spożytkowane. Dlatego założyłam fundację i realizuję projekty dla dzieci oraz młodzieży. Pierwsze ruszą już we wrześniu i mam nadzieję, że w najbliższych latach zobaczę efekty. Chcę inwestować w dzieci, bo wiem, że to bardzo ważne. W Polsce nie ma konkretnego systemu szkolenia, ale na pewno jest coraz lepiej. Nie mogę powiedzieć, że jest źle. Są ministerialne programy, jak chociażby "Umiem pływać" - przeznaczony dla dzieci z klas I-III w szkołach podstawowych. Należałoby jeszcze zwrócić uwagę na większe doszkalanie trenerów. Myślę, że to jeszcze przed nami. Nad wszystkim można pracować. 

- W dyskusjach o finansowaniu sportu z publicznych pieniędzy mówi się często, że dyscypliny indywidualne są pomijane... 

- W sporty zespołowe faktycznie inwestuje się już na wczesnym etapie. Patrząc na siatkówkę czy piłkę ręczną, można powiedzieć, że oni dużo wcześniej pomyśleli o odpowiednich programach. Zrobili to, o czym zapomniano w wielu innych dyscyplinach. Do gier zespołowych jest łatwiej zebrać dzieci. Sport indywidualny jest bardziej wymagający. W dzisiejszych czasach w ogóle bardzo trudno zachęcić dzieci do jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Uprawianie sportu kiedyś było oczywiste, a teraz jest zastępowane przez gry komputerowe. Należy więc robić wszystko, by dzieciaki przy sporcie utrzymać. Pływanie jest dyscypliną, która nie gwarantuje takiego kontraktu, jaki ma np. Robert Lewandowski. Trzeba więc znaleźć inny sposób na mobilizację dzieci. To wszystko da się zrobić! W sporcie indywidualnym, każdy walczy sam dla siebie. Jeśli coś zepsujesz, to nikt za ciebie tego nie nadrobi. Liczysz się ty i to, co przed tobą. Można to potraktować jako fantastyczne przygotowanie do późniejszego życia.

 - "Swim Academy Termy Jakuba" to młody klub. Wiele się takich otwiera w kraju? 

- Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że dość obficie powstają w Polsce kryte pływalnie. Jest więc teraz bardzo dużo obiektów w relatywnie małych miejscowościach. W niektórych są wykorzystywane bardzo dobrze, w innych gorzej. Jestem za tym, by tworzyć kluby, w których trenerzy będą się doszkalać. Dzięki temu prawidłowo poprowadzą dzieci, co jest bardzo istotne. U was, w Oławie, spotkałam Magdę (Magdalenę Mruk - przyp. red.), którą pamiętam ze wspólnych treningów. To dobrze, gdy były zawodnik, posiadający wiedzę, chce ją przekazać. Kluby się tworzą - są mniejsze i większe. Trzeba pamiętać, że duży udział w tym wszystkim mają rodzice. To oni wnoszą spore nakłady finansowe, za co należy im się wielki szacunek. Z drugiej strony jestem osobą, która stara się trzymać rodziców z boku. Niestety, czasami ich ambicja przewyższa ambicje dziecka. Trzeba to wyważyć i pamiętać, że nie jest najważniejsze bycie mistrzem w wieku jedenastu lat. Ważne jest to, by umieć wytrzymać w tej dyscyplinie jak najdłużej... 

- Co to znaczy poprowadzić dzieci prawidłowo? 

- Zarazić w nich pasję, nauczyć prawidłowej techniki, nie do końca zwracając uwagę, czy osiągają mistrzostwo w wieku dziesięciu lat. To może przyjść w późniejszym czasie. Jeśli nauczymy je pozytywnych zachowań na początku, nie będziemy musieli tego robić po latach. Umożliwi nam to wprowadzenie dodatkowych bodźców, które będą owocowały dobrym wynikiem. 

- Istnieje przepis na sukces? 

- Nie ma takiego przepisu i nie ma także recepty na mistrza. Każdy jest inny i każdy ma swoją drogę. To się rodzi indywidualnie. Należy więc zwracać uwagę na grupę, ale też widzieć jednostki, co przy dużej liczbie osób bywa bardzo trudne. W młodym wieku wszyscy pracują razem. Muszą umieć tworzyć drużynę i znać jej wartości. To zaprocentuje w późniejszych latach. W pływaniu trzeba mieć dużo cierpliwości, wytrwałości i determinacji. Ta dyscyplina uczy charakteru - jest przepiękna i cudowna, ale bywa bardzo nudna. Pływanie od ściany do ściany nie jest najciekawsze.

 - Nudna pod względem widowiskowym, czy żmudnego treningu?

 - Zdecydowanie żmudnego treningu. Pod względem widowiskowości jest bardzo ciekawa. Sprinty czy dwusetki są fantastyczne. W treningu bywa nudno. Nawet ktoś, kto biega, ma cały czas inne otoczenie. Tutaj są cztery ściany, dno i sufit. Trzeba umieć samemu sobie stworzyć wodny świat i go pokochać. 

- Powstaje wiele nowych pływalni. Czy to oznacza, że dzieci mają teraz łatwiej? 

- Na pewno mają lepszy start. My nie mieliśmy takich warunków. Basenów jest coraz więcej, zaangażowanie rodziców i klubów się nie zmieniło. Zawsze będziemy oczywiście chcieli, by większe było zaangażowanie miast. Możliwości rosną, nawet pod względem logistycznym. Żeby dojechać na trening, wstawałam o 4.30, bo o 6.00 musiałam być na basenie. Jest lepiej, ale musimy pamiętać, że sport wymaga poświęceń. Bez tego nie da się osiągnąć sukcesu.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama