Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 07:37
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Czy to były fałszywe zeznania?

Podziel się
Oceń

W "sprawie miłoszyckiej" dzisiaj po raz kolejny zeznawał Krzysztof K. z Miłoszyc. Ponownie, jak wcześniej, było wiele problemów z wiarygodnością jego słów.

- Jak rozpoznał pan Tomasza Komendę jako Irka? - Ja go wtedy nie rozpoznałem. - Ale wskazał pan, że to Irek. - Nie wiem. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego tak wskazałem. Wtedy na sali sądowej widziałem Komendę pierwszy raz w życiu. W poprzednich dniach procesu Andrzej W. i jego matka zeznali, że po tamtej sylwestrowej zbrodni ludzie wcale nie odwrócili się od Krzysztofa K., choć on sam tak twierdzi.  Pełnomocnik mamy Małgosi chciał wytłumaczyć tę rozbieżność. - Ale tak jest - przekonywał Krzysztof. - Mam tylko żonę i dzieci, nie mam kolegów, nawet nie mam do kogo zadzwonić. Pełnomocnik pytał też, skąd w jego zeznaniach pojawiło się wołanie Małgosi "mamo, mamo", skoro on tego nie słyszał, a z innych zeznań wiemy, że Małgosia faktycznie tak wołała. - Nie wiem - odpowiadał świadek. Obrońca Norberta Basiury zwróciła uwagę także na szczekanie psa, które pojawia się w zeznaniach Krzysztofa K., tymczasem dziś świadek mówił, że nie wie, skąd to wiedział. Przypomnijmy, że zeznaniom akurat tego świadka przysłuchuje się biegły psychiatra, który za parę tygodni ma wydać opinię co do wiarygodności tych zeznań. Nie czekając na tę opinię oskarżony Ireneusz M. złożył wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Krzysztofa K., mającego polegać na składaniu fałszywych zeznań. Prokurator Sobieski potwierdził, że taki wniosek przekazał do Prokuratury Wrocław Stare Miasto. Równie ostro ocenił zeznania Krzysztofa K. ojciec Małgosi: - Jeżeli Krzysztof K. nie zgwałcił i nie zamordował mojej Małgosi, to dlaczego jej nie pomógł? Czyżby kogoś się bał? Przecież wiedział, że Małgosia nie ma brata. Kilkadziesiąt osób widziało i wiedziało, co się działo pod stodołą. Może było tak, jak mówiła świadek K., że tam było z 7 osób. Odchodzili i dochodzili. Zostali tylko najwytrwalsi bandyci. Państwo K. nam domu nie otworzyli wtedy, gdy szukaliśmy córki. Pukaliśmy do okien, a oni nic. Już zaczęła działać wioskowa solidarność. Dobrze wiedzieli, że trzeba milczeć, a parasol ochronny policyjno-prokuratorsko-biznesowy znowu zadziałał. Świadek Krzysztof K. mógł pomóc, ale nie pomógł, bo obcym się nie pomaga. Czy przyczynił się do zbrodni? Tak, przyczynił się, bo ją wyprowadził. Oskarżam go. Może nie jest bezpośrednio winny śmierci, ale pośrednio na pewno. Świadek nie jest wrakiem człowieka, jak niektórzy próbowali wmówić mojej rodzinie, tylko normalnym człowiekiem, ojcem rodziny, mam prawo go oskarżyć przed sądem. Jeśli sąd nie wyciągnie z tego, co mówię, żadnych wniosków, ja się z tym pogodzę. Może to był błąd młodego wieku, ale ja tego nie potrafię wymazać z serca, ponieważ to we mnie tkwi. Raz mówi tak, potem zmienia zdanie, ja już tego nie mam siły słuchać. Sędzia odczytał też nowe wnioski dowodowe, w których ojciec Małgosi wnioskował o powołanie na świadka Tomasza Komendę oraz sędziego, który wydawał wyrok skazujący w jego sprawie. O co chciałby zapytać Komendę, nie ujawnił. - Nie będę ujawniał pytań, aby nie przygotowywać na nie ewentualnego świadka - mówił. Jeżeli chodzi o sędziego, ojciec Małgosi chciałby go spytać o ewentualne naciski przy wydawaniu tamtego wyroku. Prokurator wniósł o odrzucenie obu wniosków. Obrona poparła ten pierwszy wniosek, przy czym dodała, że chciałaby spytać Komendę o sposób pobierania od niego materiałów DNA. - Komenda mógłby opowiedzieć, jak to się odbywało, co może mieć znaczenie dla mojego klienta - mówiła obrońca Norberta Basiury. Obrońca Ireneusza M. przychylił się do tego wniosku. Oba wnioski sąd jednak odrzucił. W przypadku sędziego uznał, że przesłuchanie go na okoliczność tego, dlaczego wydał wyrok skazujący Komendę, jest niedopuszczalne, bo to "wkraczałoby w tajemnicę narady", ponadto przyczyny skazania są w pisemnym uzasadnieniu wyroku. W przypadku Tomasza Komendy sąd uznał, że okoliczności, na które miałby być przesłuchany, nie mają dla sprawy znaczenia, a wniosek "w sposób oczywisty zmierza do przedłużenia postępowania".  

Napisz komentarz

Komentarze

Wee 02.11.2023 01:23
Oszołom

Sos 02.11.2023 01:22
Z nim jest bardzo nie tak

Lki 02.11.2023 00:54
Temu to coś się w głowie pomieszało

Ddd 02.11.2023 00:47
Komentarz zablokowany

Podejrzany 13.12.2019 15:39
Zosia, masz racje, ale oni w koncu dostana nagrode za pastwienie sie nad niewinnymi ludzmi.najpierw pastwili sie nad Tomkiem Komenda, a teraz ....... ..........

T 11.12.2019 04:55
Wszyscy siebie warci, do jednego dołka z wapnem. Rodzina czeka na sprawiedliwość,

Zosia 12.12.2019 10:53
Dokładnie dobrze wiedzą kto za tym stoi i robią szopke od 20 lat

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama