Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 11:05
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

94 Oktany, czyli miłość do motoryzacji i... 5000 kilometrów, żeby pomóc!

Stowarzyszenie 94 Oktany działa w Jelczu-Laskowicach. To klub zrzeszający miłośników zabytkowych pojazdów. Angażują się również w działalność społeczną i pomagają! Trwa ich wyprawa do Turcji
Podziel się
Oceń

- Organizujemy co roku rajd samochodów zabytkowych - mówi prezes stowarzyszenia Grzegorz Zabierowski. - Nasze rajdy turystyczne odbywają się po trasach przygotowanych wcześniej na mapach strzałkowych typu itinerer. Uczestnicy mogą sprawdzić swoje umiejętności na trudnych trasach, a przy okazji odkrywać nowe miejsca. Zapewniamy świetną zabawę w miłym towarzystwie. Na nasze imprezy przyjeżdżają załogi z całej Polski. Zapraszamy do zerknięcia na naszą stronę www.94oktany.pl, ale również na nasz profil FB. Rajdy takie organizowane są cyklicznie w długi weekend majowy. Później ekipa gości na wielu stałych imprezach o podobnym charakterze, jak np. "Rajd Koguta" czy "Rajd Oldtimer Chojnów". Co roku organizują jesienią imprezę na zakończenie sezonu, by jeszcze przed schowaniem pojazdów do garażu dane było im się spotkać. Do klubu przyjmowane są osoby posiadające zabytkowe lub ciekawe pojazdy. Angażują się również w działalność społeczną. Dwa lata temu brali udział w Ekspedycji Charytatywnej KGHM Polska Miedź S.A. Zbierali pieniądze na implanty słuchu dla Kamila Wawrucha, który był wcześniakiem z najmniejszą wagą urodzeniową w Polsce. Akcja ta zorganizowana była przez Oldtimer Chojnów. Udało im się wówczas uzbierać ponad 44.000 zł, a zgodnie z umową tytularny darczyńca podwoił tę kwotę. Dzięki ich działaniom, ale przede wszystkim darczyńcom, Kamil otrzymał implanty słuchu i szansę na szybszy rozwój. - Jechaliśmy wówczas starym żukiem do Hiszpanii, a darczyńcy wpłacający pieniądze na leczenie mogli umieścić reklamę swoich firm na naszym aucie - mówi Zabierowski. - Stary żuk nas nie zawiódł i na oryginalnym silniku z trzybiegową skrzynią biegów dzielnie pokonał całą trasę, a to ponad 5.500 km. Koszty podróży solidarnie ponieśli uczestnicy ekspedycji. Teraz ruszyli z kolejną akcją charytatywną. Tym razem pieniądze zbierają na Dolnośląskie Centrum Onkologii z Wrocławia. W tej edycji jadą trzema autami - to żuk, skoda favorit i ford transit. - Naszym celem jest: Istambuł w Turcji - mówi Zabierowski.

Uczestnicy wyjechali 10 września. To pierwsza relacja z tej wyprawy:

- Termin 10 września zaznaczyłem w kalendarzu już jakiś czas temu - mówi Grzegorz Zabierowski. - Był tak odległy, że przez długi okres czasu nie wyskakiwał na trójdzielnych stronach kalendarza. Pojawił się w lipcu i wydawał się wciąż odległy. Panika zrobiła się w sierpniu, że to właśnie się zbliża 10. Stary Ford wymagał drobnych napraw, reklamodawców trzeba było "wykleić", załatwić zieloną kartę, wizę turecką. Wreszcie nadszedł ten dzień i po zapakowaniu auta ruszamy ku przygodzie. Trasa wiedzie przez Nowy Sącz. To jakaś prowokacyjna nazwa miasta. Niby nie wspomina wprost o alkoholu, ale co ten młody z nazwy pije? Mijamy miasto z wielkiej płyty i przejeżdżamy Tatry. Po słowackiej stronie nic nie przykuwa naszej uwagi. Krowy, kozy, Skody. Zwłaszcza te ostatnie wypełnią pejzaż. Po dwóch godzinach przejeżdżamy Koszyce. Cygańskie miasto w centrum Europy. Cyganów nie widać, a na ulicach czysto. Coś tu jednak się zmieniło od mojej ostatniej wizyty. Przy wjeździe do miasta machają do nas dziewczyny, ale nie takie no wiecie. Odwzajemniamy gesty i już wiemy, że auto się podoba, bo przecież nie my. Nie że brzydcy, czy coś takiego. Po prostu nas nie widać wcale, bo siedzimy za oklejoną folią szybą, co najwyżej widać Irka i Krzysztofa. Wierzę więc w moc auta, a nie załogi w aspekcie efektu wow. Pod wieczór wjeżdżamy na Węgry. Jednak zanim to się stanie czekają nas małe emocje. Przez przypadek wjeżdżamy na autostradę nie mając wykupionej opłaty drogowej. Kwadrans napięcia do granicy. Jak to na granicy jest i policja. Irek wkleja się na zderzak tira i przed samą policją ucieka na lewy pas. Omijamy bezradnych mundurowych. Udało się. Pewnie czytając to zapytasz czy nie lepiej było kupić winietę drogową. Nie nie lepiej. Za odcinek 30 kilometrów nie warto. Kraj ten przejechaliśmy prawie w całości bez autostrady. Węgry witają nas dziurami, ciemnością i zdezelowanymi autami. Jest dramat. Kupujemy opłatę drogową za 6000 na szczęście forintów i przelatujemy przez skansen komunizmu. O północy jesteśmy w Rumunii. Kolejna opłata drogowa. Tym razem na wesoło. Pani sprzedająca w zamian za 7 euro wypisuje nam karteczkę. 7 to nie 6000 więc dziękujemy bardzo pozostawiając na pożegnanie kilka lizaków. Znajdujemy po godzinie jazdy nocleg w podłym zajeździe. Jest adekwatny do ceny. Nie po namyśle nie jest. Idziemy spać...  


94 Oktany, czyli miłość do motoryzacji i... 5000 kilometrów, żeby pomóc!

94 Oktany, czyli miłość do motoryzacji i... 5000 kilometrów, żeby pomóc!

94 Oktany, czyli miłość do motoryzacji i... 5000 kilometrów, żeby pomóc!

94 Oktany, czyli miłość do motoryzacji i... 5000 kilometrów, żeby pomóc!


Napisz komentarz

Komentarze

cześ 13.09.2019 13:28
to w ogóle tam dojedzie???

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Obecnie odchodzi się od koszenia wszystkiego jak leci. Na wałach można wykosić ścieżkę, ale po co kosić wszystko. Niech rośnie, gromadzą się tam owady, drobne ssaki, ptaki, płazy, które to i tak mają co raz mniej terenu ze względu na rozbudowę domów, fabryk, ulic. Poza tym teren wzdłuż rzeki Oławy jest szczególnie chroniony ze względu na pobór wody we Wrocławiu, więc zarośnięte brzegi powodują, że niwelowane są wszelkie zanieczyszczenia. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 09:57 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Marecki Treść komentarza: Ktokolwiek jest tym zaskoczony? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 09:20 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Sienkiewicz Treść komentarza: Jest rozwiązanie: trzeba wybudować sąd bez bufetu. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: Kup sobię lepiej ponton zawczasu to jest teren zalewowy prędzej czy później to i tak to zaleje. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:15 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Znafca Treść komentarza: Stawiam, że wszystko rozbija się o możliwość dostosowania budynku, np montaż wind. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 07:45 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Daleko od noszy Treść komentarza: Nareszcie koniec chamstwa, wykorzystywania specjalistycznej aparatury za publiczne pieniądze, oraz gabinetów lekarskich do wizyt prywatnych, częściowej prywatyzacji przychodni, odległych terminów których pacjenci mogą nie dożyć, oraz fatalnego zarządzania przychodnią publiczną ogółem. Oby nowa Pani Prezes zapewniła szerokie grono lekarzy specjalistów, oraz pogotowie z oddziałem ratunkowym, tak aby nie trzeba było w nagłych wypadkach jeździć do Oławy czy Wrocławia. A Pan Burmistrz i radni dołożą wszelkich starań, żeby przychodnia się rozwijała. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 00:09 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama