Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 17:42
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zbyszka i Waldka wakacje na dwóch kółkach

- Tymczasem rodzice ukryli telegramy, bo chcieli zobaczyć, jak dziewczyny przeżyją "porażkę", ponieważ były zbyt pewne zwycięstwa. Wtedy tato wyjął kasetowego grundiga i puścił kasety z nagraną audycją, w której Henryk wyczytał wszystkich zwycięzców: Zbyszka i Waldka z Oławy, Jacka i Pawła ze Słupska, Roberta i Piotra ze Szczytna, Dolores i Urszulę z Suchej, Anię z Warszawy, Sławka z Kraśnika, Jędrzeja z Murowanej Gośliny oraz Małgosię i Anię z Bydgoszczy. Dopiero wtedy rozpoczęło się szaleństwo przygotowań i niczym niezmącona radość - to fragment książki "Henryka Sytnera Wakacje na dwóch kółkach". Pierwszy rozdział publikacji opowiada o historii dwóch oławian - Zbigniewa Jakubowicza i Waldemara Nowaka, którzy byli laureatami piętnastej edycji konkursu radiowej "Trójki". To wydarzyło się w 1985 roku, a oławianie wygrali rajd po Bułgarii i Turcji.
Podziel się
Oceń

To nie ten pociąg!

Rok 1985 był wyjątkowy. - Gdy po latach zapytać Henryka o jedną historię z "Wakacji..", opowie właśnie o tej wyprawie - jubileuszowej i pierwszej, która wykroczyła poza granice Bułgarii - mówi Maciąg. Henryk Sytner piętnasty raz wyjechał z młodzieżą za granicę, ale pierwszy raz do dwóch krajów. To miała być niesamowita przygoda. I była - połączona z wielkim stresem. Skąd stres u takiego starego wyjadacza jak Sytner? Przez jedną sytuację, którą opisał w książce Robert: - Pociąg powoli ruszał ze stacji w Kirklareli. Naładowany do granic możliwości, włącznie z dachem i zderzakami. Tureccy kolejarze wciąż starali się znaleźć miejsce dla kilkunastu Polaków i ich rowerów. Ci Polacy, zdążyli właśnie na jedyny pociąg do Stambułu i jeszcze wieczorem mieli dojechać, do tego wielkiego miasta. Henryk Sytner po raz pierwszy tego dnia odetchnął z ulgą, ale jak się miało zaraz okazać, przedwcześnie. - Do Stambułu? - zapytał konduktor. To nie ten pociąg! Musicie się przesiąść na Orient Express, bo ten tutaj to zwykły osobowy do Edirne. W dodatku pewnie się spóźni, bo zawsze się spóźnia, i nie wiem, czy i jak zdążycie się przesiąść.
- Ale my musimy dojechać! - ogłosił niepewnym głosem Henryk. - Wszyscy coś muszą. Najpierw to nasz pociąg musi być w Edirne o czasie - ciągnął konduktor. - Ale w Stambule czeka na nas turecka telewizja! - próbował Henryk. Powiedziałby, co tylko trzeba, by konduktor przejął się ich losem. - Nie ma miejsca na wasze rowery. Nie ma czasu na przesiadkę - powtarzali wszyscy.
- Don`t worry - usłyszał jak dobre zaklęcie. Na szczęście konduktor już dawno przejął się ich losem i Henryk nawet nie musiał podsuwać kolejnych powodów, dla których musieli wsiąść do Orient Expressu. Dla konduktora była to sprawa honoru. Miał gości z Polski w swoim pociągu, a ci musieli wysiąść z niego szczęśliwi.



Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Zbigniew Jakubowicz bardzo dokładnie udokumentował wyprawę

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Uczestnicy "Wakacji na dwóch kółkach" nad cieśniną Bosfor, po azjatyckiej stronie Turcji

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Waldemar Nowak, Henryk Sytner, Anna Łańska i Zbigniew Jakubowicz

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

W tle Hagia Sophia

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Taki telegram otrzymał każdy z uczestników

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Okładka książki

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Zbigniew Jakubowicz i Waldemar Nowak z autorem książki - Robertem Maciągiem

Wakacje na dwóch kółkach

Wakacje na dwóch kółkach

Zbigniew Jakubowicz i Waldemar Nowak w polskich Węgrach


Napisz komentarz

Komentarze

Jagoda 18.01.2021 15:17
Super pomysł na wakacje

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama