Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 12:57
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kurów - wieś z 700-letnią tradycją

Kurów to stara miejscowość, której po­czątki sięgają XIII wieku. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z roku 1294. W archiwach odnaleziono dwa dokumenty, pochodzące z tego sa­mego roku - 1294. Pierwszy z nich mówi o transakcji, jakiej dokonał właściciel Kurowa, niejaki Ulryk Szenke, sprzedając swemu bratu Piotrowi 10 łanów pola, na terenie dzisiejszej wsi Niemil. Drugi doku­ment spisany jest z okazji uposażenia kościoła i sołtysa we wsi Chwalibożyce. Jednym ze świadków był Herbusius - sołtys Kurowa
Podziel się
Oceń

Kurów był w rękach von Sebottendorfów do roku 1729. Wtedy sprowadził się tutaj Maksymilian von Haupt. Wydaje mi się, że po­przedni właściciele mieli jakieś duże trudności finansowe i musieli ten majątek sprzedać. Sebottendorfowie szukali sposobu, aby Kurów z powrotem odzyskać. Udało się to dopiero w roku 1751. Trzy zamężne kobiety, pochodzące z tej rodziny, złożyły odpowiednią sumę, wystar­czającą na wykupienie majątku z rąk Haupta. A że każda z nich mieszkała w majątku swego męża, rządy w Ku­rowie objął Karol Henryk von Sebottendorf, tytułujący się panem So­bociska i Wawrzęcic. Po 22 latach obecność tej rodziny w Kurowie skończyła się bezpowrotnie. Mają­tek nabyła rodzina Prittwitzów. Właścicielami zostało rodzeństwo: Christian Ferdynand i Szarlota Be­ata Zuzanna. Pochodzili oni z linii książęcej Prittwitzów. Ich brat objął schedę po rodzicach, a oni za spłatę kupili sobie Kurów. Widocznie nie udało im się założyć własnych ro­dzin, dzieci nieślubnych też się nie dorobili, więc po ich śmierci Kurów dostał się w ręce ich dalszych krew­nych: Ernesta Bernarda Ferdynan­da i jego brata Jana Wilhelma Karo­la von Prittwitz. Spadkobiercom tym Kurów do szczęścia nie był potrzeb­ny, woleli pieniążki, więc wśród swej rozległej rodziny znaleźli chętnego do wyłożenia za majątek 66.600 ta­larów plus 300 talarów "zamkowe­go". Zamkowe to stary zwyczaj, kul­tywowany przy okazji sprzedaży domów mieszkalnych. Kupujący płacił pewną sumę komuś z bliskiej rodziny sprzedającego: matce, żonie, bratu itp. na "uspokojenie ser­ca". Nabywcą był Ernest Ferdynand Prittwitz. Sprowadził się on tutaj w 1803 roku. Po 16 latach gospodaro­wania Ernest Prittwitz bezpotomnie umiera, a spadkobierczynią jego zo­staje Eleonora Henrietta von Prit­twitz.

Mężem jej był wyższy funkcjona­riusz policji, w stopniu podporuczni­ka, komisarz dystryktu, von Gruttschreiber. Nie był on poddanym króla pruskiego, z czego wynikły jakieś kłopoty natury prawnej. W tych cza­sach każdy właściciel ziemski musiał składać przysięgę na wierność swe­mu władcy. Widocznie Gruttschreiber nie mógł, lub też nie chciał przysięgać wierności dwom władcom. Gdy trudności nie udało się przezwyciężyć, rodzina Gruttschreiberów, sprzedała Kurów feldmarszałkowi hrabiemu Yorckowi von Wartenburgowi z Oleśnicy Małej. W pałacu w Kurowie miesz­kali członkowie rodziny Yorcków. Ostatnim Yorckiem Wartenburgiem, mieszkającym tutaj, był Piotr Yorck von Wartenburg, późniejszy uczestnik spisku antyhitlerowskiego "Krąg z Krzyżowej". W Kurowie mieszkali głównie protestanci. Należeli oni do parafii w Witowicach. W 1783 roku wieś liczyła 254 mieszkańców-ewangelików. W1845 roku - 343 ewangelików i 37 katolików. Przed drugą wojną światową 260 ewangelików i 20 katolików.

Gospodarstwo w Kurowie specjalizowało się w owczarstwie. W owczarniach tego folwarku znajdowało się blisko 2000 owiec. Na polach uprawiano buraki cukro­we, pszenicę i len. Kurów posiadał swój młyn wodny, zlokalizowany nad rzeką Oławą, w bezpośrednim sąsie­dztwie tzw. "Spalonego Młyna". Nazwa ta teraz nie jest używana. Młyn wodny noszący tę nazwę, wybudo­wany przez Wartenburgów, został przebudowany na motel i nosi teraz nazwę "Młyn Jana". W roku 1895 Wartenburgowie wykupi­li kurowski młyn wodny z rąk prywat­nych i rozebrali go, gdyż stanowił konkurencję dla "Spalonego Młyna". Bogate pastwiska, ciągnące się od Kurowa w kierunku rzeki Oławy, były dwieście, trzysta lat temu stawami rybnymi.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Alicja Chybicka (KO) Jaros Michał (KO) Mieszkowski Krzysztof (KO) Niezgodzka Jolanta (KO) Sobolak Anna (KO), tym państwu już dziękujemy Data dodania komentarza: 26.10.2026, 12:47 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: W 2022 miała miejsce katastrofa ekologiczna na Odrze. Zgodnie z głoszonymi teoriami, życie w rzece zamarło. Rozwinęły się złote algi.. Zmiany miały być apokaliptyczne, wręcz nieodwracalne .. itd. Tymczasem lokalna "gazeta" regularnie zamieszcza sprawozdania z kolejnych zawodów wędkarskich organizowanych również na Odrze, opisując przy tym rekordowe połowy (stres i ból ryb, również tych wypuszczanych ponownie do rzeki jaki towarzyszy tej "zabawie" jest oczywiście przemilczany). Czy jakiś rzetelny ekolog mógłby to wyjaśnić? Data dodania komentarza: 26.10.2026, 08:17 Źródło komentarza: Jestem przekonany, że wielu skorzysta z obywatelskiego prawa do udziału w ocenie tego przedsięwzięcia na środowisko Autor komentarza: Filozof grecki Treść komentarza: Zawsze można wpuścić samochody na zamknięte pierzeje Rynku i będzie więcej miejsc do parkowania, ale chyba nie o to chodziło. Założeniem było przeznaczyć pierzeje dla pieszych i dla odbywania się różnego rodzaju imprez i to się udało. Rynek to nie park, tutaj zieleń jest zbędna, funkcja Rynku jest inna i cieszmy się że mamy taki Rynek, że jest gdzie się spotkać, sąsiednie miasteczko Jelcz-Laskowice nie ma takiego szczęścia i tam są tereny zielone i nic poza tym. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 08:04 Źródło komentarza: W tym roku mija 100 lat od posadzenia lip wokół ratusza - cz. II Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: A tymczasem w Rybniku powstał nowy peron o długości 200 m z pełnym wyposażeniem.. w ramach przebudowy linii kolejowych Chybie – Żory – Rybnik – Nędza / Turze (budżet: 375 mln zł netto)... A tymczasem w odniesieniu do budowy wind na dworcu w Oławie, PKP twierdzi że nie ma środków - może jakiś kolejarz by to wyjaśnił? Data dodania komentarza: 26.10.2026, 07:49 Źródło komentarza: Dzisiaj i jutro petycję można podpisywać w ratuszu Autor komentarza: to ja Treść komentarza: coś mi się wydaje ale przed "remontem " rynku było bardziej zielono i miejsc parkingowych tez jak by więcej Data dodania komentarza: 25.10.2026, 23:22 Źródło komentarza: W tym roku mija 100 lat od posadzenia lip wokół ratusza - cz. II Autor komentarza: Soltys z Wąchocka Treść komentarza: A czy zaszczyciły uroczystość swoja obecnością kontrolerki z Urzedu Skarbowego ? Bo taki ostatno narodził sie obyczaj . Data dodania komentarza: 25.10.2026, 20:17 Źródło komentarza: Otwarcie kuchni wiejskiej i Biesiada w Chwałowicach
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama