Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 14:28
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Uratował mu życie

30 osób patrzyło na nieprzytomnego mężczyznę, który leżał z zakrwawioną twarzą na chodniku. Nikt nie udzielił mu pomocy. Nie wiadomo, jak to by się skończyło, gdyby nie przejeżdżał tamtędy strażak w cywilu
Podziel się
Oceń

Jelcz-Laskowice. Wypadek

Niedziela, 3 marca, godz. 12.15. Wojtek Włodarczyk, starszy ogniomistrz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Jelczu-Laskowicach, jechał samochodem z rodziną na niedzielny obiad do mamy. Do wyboru miał kilka tras. Nie wie, dlaczego zdecydował się pojechać akurat ulicą Bożka.

- Wierzę, że tak miało być - mówi. - Na wysokości sklepu "Biedronka" zobaczyłem dużą grupę ludzi. Nie umiem dokładnie powiedzieć, ilu ich było. Trzydzieści, może czterdzieści osób. Szybko zaparkowałem samochód i pobiegłem na miejsce. Na chodniku leżał nieprzytomny mężczyzna w średnim wieku. Miał zakrwawioną twarz i pianę na ustach. Był już koło niego ktoś, próbował chyba pomagać, ale zniknął, gdy zobaczył, że wiem, co robić. Ktoś inny przyniósł "foli życia".

Włodarczyk sprawdził, w jakim stanie jest mężczyzna - okazało się, że oddycha. Ułożył poszkodowanego w bezpiecznej pozycji. Po chwili jednak oddech zaczął słabnąć. Bez zastanowienia udrożnił drogi oddechowe leżącego i przystąpił do masażu serca. - Oddech wrócił był chrapliwy, ale wrócił - opowiada. - Gdy wydawało mi się, że już będzie dobrze, i gdy układałem poszkodowanego w bezpiecznej pozycji, znów były zaburzenia oddechu. Nie pamiętam, ile razy ta sytuacja się powtórzyła. Dwa, może trzy...

W pewnym momencie jakaś kobieta zaoferowała pomoc, chyba pielęgniarka. Pilnowała, aby drogi oddechowe były drożne. Po kilku minutach przyjechali strażacy z JRG i zajęli się poszkodowanym.
Zanim strażak przystąpił do reanimacji, ktoś z tłumu powiedział, że już dzwonił po karetkę, ale w tej chwili nie może przyjechać, bo jest na innym zdarzeniu. Nie czekając, wezwał strażaków. Wiedział, że mają sprzęt do reanimacji, na pewno przyjadą i umieją postępować w takich przypadkach.  
Na tym akcja się nie zakończyła. Strażacy przejęli poszkodowanego. Dzięki dalszej reanimacji, czynności życiowe powracały, ale po chwili znów zanikały. Poszkodowanego udało się ustabilizować dopiero po przyjeździe pogotowia i podłączeniu go do defibrylatora - urządzenia, które przywraca serce do normalnej pracy.
Akcja ratunkowa trwała ponad pół godziny od momentu przyjazdu strażaków. Nie wiadomo, jak by się zakończyła, gdyby nie Wojtek. Nie widział, jak doszło do wypadku.  Z opowiadań osób postronnych wie, że  mężczyzna potknął się i mocno uderzył głową w chodnik. Stąd prawdopodobnie krew na twarzy.
Poszkodowany trafił do szpitala w Oławie, a po kilku godzinach przewieziono go helikopterem do Wrocławia. Mężczyzna pochodzi z województwa podkarpackiego. Nie wiemy, co robił w Jelczu-Laskowicach. Nie wiadomo też, co by się stało, gdyby nie pan Wojtek, który prawdopodobnie uratował mu życie. Mimo to strażak nie czuje się bohaterem. - Zawsze wydawało mi się, że to normalny ludzki odruch, chociaż znieczulica, jaką zobaczyłem podczas tego wypadku, jest przerażająca - mówi. - 30 ludzi stało i patrzyło, jak człowiek umiera na chodniku. To boli najbardziej.
Dumny z Wojtka i swoich podopiecznych jest dowódca jednostki JRG w J-L st. kpt. Witold Deryło. - Cieszę się, że mam takich współpracowników. My, jako strażacy, inaczej jednak podchodzimy do słowa bohaterstwo, bo często spotykamy się z zagrożeniem życia. Mamy zasób wiedzy, sprzęt, możemy więc pomagać i sprawia nam to satysfakcję.
Akcja pokazała, jak ważne są umiejętności ratowników, ale bez sprzętu niewiele mogą zrobić. Dopiero użycie defibrylatora pozwoliło na wyrównanie pracy serca nieprzytomnego mężczyzny. Niestety, jednostka strażacka nie dysponuje takim sprzętem, a mogłaby, gdyby tylko znalazł się sponsor. Koszt defibrylatora to 6-7 tys. zł. Strażacy nie mają takich pieniędzy w budżecie.
O potrzebie zakupu defibrylatora  mówił na jednej z sesji Radu Miejskiej radny Krzysztof Woźniak, z zawodu strażak. Jak na razie bez efektu, bo nie poparli go inni radni. Może niedzielne wydarzenie zmobilizuje władze miasta i sponsorów do zakupu dla jelczańsko-laskowickiej JRG   tego cennego urządzenia.

Wioletta Kamińśka

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Wiesiek Treść komentarza: Czy takim busikiem można takie ciężary wozić? Może hamulce za słabe do takiego ciężaru. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:03 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Albo zasłabł/zasnął albo zamiast na drogę patrzył na przykład w telefon! Tu nie prędkość jest winna bo taka laweta z przyczepą szybko nie pojedzie!!! Data dodania komentarza: 27.10.2026, 13:39 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Walus Treść komentarza: Dobrze że mamy pięć obwodnic i trzy mosty bynajmniej korków nie było🤪🤪🤪 Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:42 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Jeżeli ta informacja miałby mieć jakąkolwiek wartość dla podróżnego, to należałoby podać (przynajmniej orientacyjnie), kiedy zostanie przywrócony skład który został wyłączony z ruchu (a zastąpiony przez pojazd z rezerwy komunikacyjnej..). Data dodania komentarza: 27.10.2026, 12:35 Źródło komentarza: Tłok w pociągu? Bo jadą mniejsze składy Autor komentarza: Mieszkanka z Oławy Treść komentarza: Mam Pytanie do Redakcji .CZY TA PANI KRÓRA NA ZDJĘCI STOI PO PRAWEJ STRONIE BURMISTRZA JEST SENIORKĄ , CZY PRZBOCZNĄ BURMISZTRZA i jeszcze jedno skąd ona się bierze ,bo ostatnio cały czas usługuje towarzyszowi FRYSZMANOWI ????? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:30 Źródło komentarza: Dzień Seniora PZERiI w Oławie za Nimi (GALERIA) Autor komentarza: Eliasz Witek Treść komentarza: Mieszkam na ul. Rybackiej 30 i jak do tej pory nie otrzymałem żadnego zawiadomienia , że będą tu prowadzone roboty drogowe i w jakich godzinach będzie ograniczony dojazd do naszych mieszkań. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 09:44 Źródło komentarza: Prosimy tu nie parkować
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama