Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 kwietnia 2026 02:16
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Biblioteka, czyli koronkowa robota

Podziel się
Oceń

Z Janiną Kordys, szefową Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Oławie, rozmawia Jerzy Kamiński

Oława Po remoncie

- Co bibliotekarka nosi pod spodem?

- Tak myślałam, że teraz od razu będę się musiała tłumaczyć....

- Owszem, nieczęsto biblioteka przyjmuję nazwę "Koronka", ja to się stało w Oławie. A ponieważ nie widzę koronek na wierzchu, dopytuję. Skąd w ogóle ta nieszczęsna koronka w nazwie biblioteki?

- Gdy zakończyliśmy remont naszych pomieszczeń w ratuszu, projektanci poprosili o przygotowanie zarysu historii Oławy, bo planując wystrój, chcieli się do czegoś odnieść. Same wnętrza były puste, szare. Projektanci chcieli z historii wydobyć coś, co narzucałoby pomysł wystroju, a w konsekwencji dało podstawę nazwy.

- I musiało trafić akurat na koronki?

- Nie musiało, ale faktem jest, że jedną z głównych postaci Oławy był Jakub Sobieski - polski królewicz. Jego czasy to oczywiście barok, wysoka kultura. W oławskim pałacu był wtedy ogromny księgozbiór. Sobiescy wielką uwagę przywiązywali do wychowywania dzieci, co po latach, w efekcie, daje dobrych obywateli Polski. Do tego dodajmy modne wtedy ubiory. To wszystko projektantom nasunęło skojarzenia z "koronkową robotą".

-  Może wymieńmy autorów...

- Agnieszka Opiela i Sławomir Czech z wrocławskiej firmy Rea Design. Mają na koncie zaprojektowanie wielu bibliotek, także w Warszawie. Gdy poznali oławskie uwarunkowania historyczne, postanowili połączyć nowoczesne regały, nowoczesne wnętrza - z księgozbiorem, historią, tradycyjnym sposobem przekazywania wiedzy, jakim są książki. Efekt plastyczny jest świetny, wszystkim się podoba.

- To prawda, mnie też. Tylko ta koronka... Po wrzuceniu do wyszukiwarki internetowej pierwsze skojarzenia to oczywiście koronka do Miłosierdzia Bożego i bieliźniane koronki z Koniakowa.

- Od początku byli sami przeciwnicy tej nazwy. Także wśród pracowników biblioteki. Właściwie wszyscy mieli te bieliźniano-religijne skojarzenia. Dopiero, gdy zobaczyli ostateczny efekt, czyli logo i jego wykorzystanie w naszych salach, głosy przeciwne ustały.

- Za to pojawiły się w internecie, w komentarzach: - Co to za pomysł: Jan III Koronka Sobieski? To pewnie wpływ tej nowej superprodukcji kinowej o Sobieskim. Dobrze, że nie nazwano czytelni "peruczka" też by było nawiązanie. Albo: - Dali plamę, nazwali bibliotekę nazwą zastrzeżoną dla pasmanterii. Kobietom wszystko się kojarzy z ciuchami i koronkami. Nie zajdziecie nikogo, kto nawet przy wielkiej dobrej woli, skojarzy króla Jana z jakąś koronką. Albo: - Nazwa całkowicie nietrafiona - mam swoje lata i mieszkam od urodzenia w Oławie, ale nigdy nie słyszałem o koronce Sobieskiego.

- Spodziewałam się tego. Wydaje mi się, że jakakolwiek byłaby nasza nazwa, zawsze komuś by się nie podobała. Mówi się o nas? Mówi! Komentuje? Komentuje! I o to chodzi, a logo jest piękne. Jeśli dzięki tym wszystkim zabiegom przyjdzie do nas więcej ludzi, to tylko przyklasnąć.

- Burmistrz dał zgodę?

- Tak, formalnie dał zgodę na "Koronkę". Zresztą to nazwa ładna i wieloznaczna. Nie jest brzydka, obsceniczna. Koronka to przecież także np. mała korona. Może chodzić o ukoronowanie czyjejś wiedzy. Możemy tutaj mnóstwo rzeczy podkładać. Moim zdaniem, ta nazwa się przyjmie. Wiadomo, że jest kontrowersyjna, ale - tak mi się wydaje - jest adekwatna do całości.

- To jeszcze uściślijmy, czego dokładnie dotyczy.

- "Koronka" to nazwa jedynie biblioteki w ratuszu, a nie całej firmy, czyli także oddziałów. Chciałabym doczekać, aż usłyszę kiedyś na ulicę: - Idę do "Koronki"! Wtedy uznam, że nazwa chwyciła. Pamiętajmy, że żyjemy w czasach, gdy trzeba się posługiwać skrótem, czasem kontrowersją, jakimś skojarzeniem. To nie są czasy, gdy na drzwiach napiszemy, że "Słowacki wielkim poetą był...". Choć oczywiście był. Ale współcześnie tworzy się nowoczesne nazwy. Jedna z nowych warszawskich mediatek przy skateparku nosi nazwę "Start- Meta". Inna to "Przystanek Książka", gdzie nawet stoliki jeżdżą po szynach tramwajowych. Odbiorcę trzeba zachęcić, powinien być nawet zdumiony, zaciekawiony. Wtedy przyjdzie.

Fot.: Monika Gałuszka-Sucharska


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama