Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 01:10
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Asy z Jelcza

Podziel się
Oceń

"Aktywny Samorząd" to stowarzyszenie powstałe z inicjatywy młodych ludzi. O jego celach i potrzebach - z przewodniczącym Radosławem Rzepskim rozmawia Wioletta Kamińska

Jelcz-Laskowice Nowe stowarzyszenie

- Skąd pomysł na nazwę stowarzyszenia?

- Jesteśmy młodymi, dynamicznymi ludźmi. Naszą aktywnością chcemy wpływać na samorząd, aby nasze miasto było bardziej przyjazne dla mieszkańców. Nazwa miała przedstawiać nasze cele.

- Waszym symbolem jest as pik - często nazywany kartą śmierci. Dlaczego akurat ten as? Jak należy to odczytywać?

- Ale ma pani skojarzenia! Dla nas as pik jest najwyższą kartą w talii. Teraz poważniej. Po ustaleniu nazwy zorientowaliśmy się, że jej skrót to AS i stąd nawiązanie do kart. Nasze logo to cztery asy, taki banner mieliśmy minioną sobotę na targu miejskim. Takie dwa billboardy zawisną niedługo w naszym mieście.

- Kiedy powstało stowarzyszenie?

- 13 października, a zrzesza 554 osoby z miasta i gminy Jelcz-Laskowice.

- Tego dnia dokonaliście wpisu do KRS-u?

- Nie. Wpisu jeszcze nie ma. Jesteśmy na etapie załatwiania formalności prawnych.

- Czyli na razie pełnoprawne stowarzyszenie "AS" nie istnieje?

- Prawnie jesteśmy stowarzyszeniem w trakcie organizacji.13 października odbyła się impreza założycielska i tę datę uznajemy za początek działalności. Chcieliśmy jak najszybciej zacząć mocno pracować. Mamy statut, władze stowarzyszenia, program i oczekiwania ludzi, którzy mają dość obietnic i czekania, aż ktoś w końcu ich zauważy, wysłucha, zrealizuje ich potrzeby. Bo, jak dotąd, władze gminy obiecują i szybko o tym zapominają.

- Jakie są wasze cele?

- Nasze miasto ma niewiele propozycji dla młodych ludzi. Miejsc, gdzie mogliby realizować swoje marzenia, rozwijać zainteresowania, trenować, spotykać się i spędzać czas wolny. Mamy grono miłośników wyczynowej jazdy na rowerach i motorach, muzyków, którzy potrzebują miejsca, gdzie mogliby się pokazać i rozwijać swoje umiejętności oraz wiele innych grup zainteresowań. Tymczasem nie ma dla nich miejsca. Skoro nikt tego nie dostrzega będziemy głośno o tym mówić i domagać się np. skateparku, który jest naprawdę bardzo dobrym pomysłem. Zaspokoiłby wiele potrzeb młodzieży. Nie chcemy jednak skupiać się  tylko na młodych ludziach, ale też na zwykłych  mieszkańcach. Ich potrzeby też często są niezauważalne.   

- W jaki sposób dotychczas mówiliście o swoich potrzebach?

- Składaliśmy wnioski do budżetu miasta, ale nikt się nimi nie interesował. Pozostawały bez echa. Może dlatego, że do tej pory nikt nas nie reprezentował i nie dbał o nasze potrzeby. Mamy nadzieję, że dzięki stowarzyszeniu to się zmieni. A nasz głos będzie traktowany poważnie, bo nie chodzi tu o jednostkę, a dużą grupę społeczną.

- Jakie będą pierwsze kroki waszej działalności?

 - W pierwszym etapie nasz przedstawiciel w Radzie Miejskiej, Michał Pakosz - złożył w naszym imieniu wnioski do budżetu. Opiewają one na niecały milion złotych, a zatem są możliwe do realizacji. Chodzi tu o zbudowanie głośno obiecywanego przez burmistrza skateparku, zorganizowanie studia nagrań oraz stworzenie toru do wyścigów modeli samochodowych i gokartów. Ponadto w minioną sobotę przeprowadziliśmy ankietę na miejskim targowisku. Pytaliśmy w niej między innymi o to, czy mieszkańcy uważają remont naszego targowiska za ważną inwestycję, jak taka modernizacja mogłaby wyglądać. Celem ankiety jest przekazanie władzom miasta, jak według opinii publicznej powinno wyglądać nasze targowisko.

- Ale to nie ma nic wspólnego z działaniami na rzecz młodzieży.   

- To temat, który dotyczy całej gminy. Zależy nam na dobru ogółu, a nie tylko młodzieży. Co do potrzeb młodzieży, napisaliśmy wnioski do budżetu. Zależy nam na realizacji wspomnianych wcześniej inwestycji. Czy znajdą się w projekcie budżetu, przygotowanym przez burmistrza, okaże się 15 listopada.

Fot. arch. AS


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Pani Aniu, Panie Mariuszu... wszystkiego najlepszego!!! Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:22 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Ech Treść komentarza: Jakie "sakramentalne tak" - ślub w urzędzie nie jest sakramentem. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:09 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Klika BBS Treść komentarza: Nawet można byłoby wymienić kilka nazwisk Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:41 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla burmistrzów i wójtów miało jeden konkretny cel: rozbicie lokalnych, jednoosobowych układów. Burmistrz w swojej gminie ma jednoosobową, potężną władzę wykonawczą. Przyznaje dotacje, zatrudnia w urzędach, szkołach i spółkach komunalnych. Po 20 latach na stanowisku taki człowiek staje się lokalnym „królem”, z którym nikt nie ma szans wygrać w wyborach, bo całe otoczenie jest od niego finansowo zależne. Tam limit był ratunkiem przed nepotyzmem. W Sejmie sytuacja jest zupełnie inna. Poseł nie ma jednoosobowej władzy wykonawczej – jest tylko 1 z 460 parlamentarzystów. Sam nie zatrudnia ludzi w urzędach, nie rozdziela jednoosobowo milionowych budżetów w regionie i nie ma takiej władzy nad życiem pojedynczego mieszkańca jak burmistrz. Sejm to gra zespołowa, gdzie liczy się siła partii, a nie jednoosobowy układ. Dlatego mechaniczne przekładanie zasad z małej gminy na całe państwo nie ma sensu. O ile na dole odświeżenie władzy ratuje gminę przed układem zamkniętym, o tyle na górze wycięcie doświadczonych polityków osłabiłoby parlament w starciu z wielkim biznesem i lobbystami. W Sejmie to wciąż partie i sami wyborcy decydują, czy wolą postawić na młodego debiutanta, czy na sejmowego wygę. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 19:42 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Marszałek Treść komentarza: Są tacy co są z Niego zadowoleni .... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: * Treść komentarza: Jeśli uważasz, że jako społeczeństwo potrafimy wybrać na Burmistrza czy Wójta nieuczciwą osobę, to zgadzam się z tobą w zupełności. Czasami jednak zdarzają się pracowici i uczciwi, i wtedy ich trochę szkoda. A tak a pro po, to powiedz proszę, po co w sejmie 9 już kadencję są, bo nie pracują ale są, tacy rekordziści jak poseł Sawicki, poseł Kaczyński, posłanka Śledzińska-Katarasińska czy inni tacy rekordziści? Za mało miejsca by ich tu wszystkich wymienić. Oni, wg ciebie, nie mylą już państwowego ze swoim? Ryba psuje się od głowy, Pierw im zabrać wielokadencyjność, a potem tym z dołu. I wtedy będzie wszystkim po równo. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:35 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama