Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 04:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ułańska szarża na Berlin

Antoni Tomasiewicz należy do topniejącej z roku na rok grupy kombatantów II wojny światowej. Powołano go w 1944 do rzadkiej formacji - zapasowej jednostki kawalerii
Podziel się
Oceń

Pan Antoni mówi, że miał coś, co w burzliwych latach wojennych jest nie do przecenienia - szczęście. Niemcy trzykrotnie próbowali wywieźć go na roboty, lecz zawsze udawało mu się umknąć. Nawet wtedy, kiedy młodzież z kilku roczników zamknięto w dużej świetlicy organizacji "Strzelec". Weszła żandarmeria, wręczyła skierowania do pracy, następnego dnia pociąg zabrał młodych Polaków w głąb Niemiec. Antkowi pomógł spryt. Umknął do pomieszczenia na poddaszu, skąd puszczano filmy. Bywał tam przed wojną, u pana Lasoty, który obsługiwał projektor. Przedostał się na strych i został tam tak długo, aż Niemcy sobie poszli. Potem podjął pracę przy warzeniu soli. Niebezpieczeństwo wywózki już mu nie groziło.

O mały włos, zamiast uczestnictwa w szturmie na Berlin, zginąłby rozstrzelany w egzekucji. Stacjonujący w jego domu oficer radziecki oskarżył go o kradzież płaszcza wojskowego. Zaprowadził go w eskorcie dwóch uzbrojonych żołnierzy nad rzekę. - Oddaj płaszcz, bo zastrzelę! - zawołał. -  Płaszcza nie mam, ale dam wam wódkę, tylko nie strzelajcie - odpowiedział. Rosjanin darował mu życie. Potem wezwano go na rozprawę przed sądem wojskowym. - Po co mi jego szynel, za dwa tygodnie będę w polskiej armii, tam dostanę pełne umundurowanie - argumentował. To przekonało sędziów.

Rekruci z galicyjskich miasteczek zjeżdżali się we Lwowie. Tam czekał na nich pociąg-łaźnia. Mycie, dezynfekcja, golenie głowy. Mundury dostali w Zamościu, a regularne szkolenie odbyło się w Hrubieszowie. Antoni został wcielony do rezerwowego pułku kawaleryjskiego. Ćwiczyli woltyżerkę i cięcie szablami w pełnym galopie. Leszczynowe patyki były umieszczone na słupkach. Jeźdźcy brali rozpęd, a cała sztuka polegała na wyprowadzeniu ciosu z odpowiednim uderzeniem, tak aby przy dużej prędkości nie chybić celu.

Pożegnanie przed wyjazdem na front było uroczyste. Na stację kolejową odprowadzała ich orkiestra wojskowa. Po kilkugodzinnej podróży młodzi żołnierze wysiedli w już oswobodzonym Poznaniu. Tam czekało na nich wielu Polaków, którzy uzupełniali oddziały frontowe. Pierwszym miastem niemieckim, do którego wkroczyli był Kreuz, dzisiejszy Krzyż - to Antoni pamięta dokładnie. Potem przesuwali się za frontem. Powierzano im różne zadania - od przygotowywania okopów, do udziału w szturmach. Tomasiewicz doszedł aż do Poczdamu, tam zastała go wiadomość o kapitulacji Niemiec.  

Po wojnie służył jeszcze przez jakiś czas w ukochanej kawalerii. Stacjonował w Sławnie i Garwolinie, zajmował się chorymi końmi. Chciał nawet wykorzystać doświadczenie, które zdobył - myślał o ukończeniu kursu weterynarii. Ale praca w gospodarstwie rolnym absorbowała tak bardzo, że na dokształcanie nie znalazł już czasu. Pozostały wspomnienia z lat wojny - dramatyczne, ale i nie pozbawione uroku. 

Tekst i fot.:Xawery Piśniak

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Widzę, że jest szukanie już pracy przy „muzeum” na razie to są zdecydowanie poważniejsze potrzeby w dziedzinie kultury, jak choćby nowa siedziba dla MGCK Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:01 Źródło komentarza: Czy w Jelczu-Laskowicach potrzebują muzeum miejskiego? Autor komentarza: tyle Treść komentarza: Takie księgi nie należy dotykać gołymi rękami tylko w odpowiednich rękawiczkach. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 19:11 Źródło komentarza: Niesamowity skarb trafił do Oleśnicy Małej Autor komentarza: 2 Treść komentarza: 1 Data dodania komentarza: 14.06.2026, 17:30 Źródło komentarza: Mama i córka z medalami mistrzostw Polski. Pierwszy raz w historii! Autor komentarza: * Treść komentarza: I bardzo dobrze, że chwalą się tym wszem i wobec. Każdy taki sukces, dotyczący naszej społeczności, powinien być od razu znany wszystkim mieszkańcom. Brawo dla szkoły, uczniów i wykładowców. A ci co kontestują, to robią to oczywiście z zazdrości. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:56 Źródło komentarza: Sobieski po raz trzeci ambasadorem Parlamentu Europejskiego Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Tu problemem jest brak oznakowań drugi i nadmierna prędkość .Zero kontroli ,patroli policji czy niepotrzrbnej nikomu Straży Miejskie ,bo aż tu nie dojadą .Ludzie jeżdżą jak chca ,nie wiedzą co to Strada ruchu a co droga główna i gdzie pierwszeństwa .Tu biegają dzieci , chodzą matki z wózkami a auta psują w kurzu po 60 /h .Mało kto lotki ,że kurzy na idących ludzi .Debli jeżdżą . Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:30 Źródło komentarza: Kiedy będzie asfalt na drogach w rejonie Nowego Górnika Autor komentarza: Staszek Porażka Treść komentarza: I na odwrót. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 13:05 Źródło komentarza: Sobieski po raz trzeci ambasadorem Parlamentu Europejskiego
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama