Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bez Schetyny, ale ze swadą

Podziel się
Oceń

Przemysław Pawłowicz burmistrzem Oławy, Marek Szponar szefem miasta i gminy Jelcz-Laskowice, Marek Chudy wójtem Domaniowa, Artur Piotrowski jako rządzący gminą Oława i Jacek Pilawa ponownie radnym dolnośląskiego sejmiku - to najważniejsze plany i oczekiwania oławskiej Platformy Obywatelskiej, zaprezentowane 17 października w sali widowiskowej Ośrodka Kultury na powiatowej konwencji wyborczej

Powiat       Konwencja wyborcza PO

Prowadził ją poseł Roman Kaczor. Na wstępie określił kończącą się kadencję władz samorządowych, wybranych w 2006 roku, jako nieustające pasmo sukcesów. W decydującym stopniu przyczynili się do tego działacze PO - zarówno na dole, w gminach i w powiecie, jak i na górze, zasiadający w parlamencie lub w rządzie. Kaczor podkreślił, że dzięki staraniom i wszechstronnym zabiegom jego i innych działaczy samorządowych, związanych z PO, udało się pozyskać dla naszego powiatu ponad 80 mln zł z różnych źródeł zewnętrznych, głównie unijnych. - To nasz olbrzymi sukces! - mówił z dumą poseł i dla porównania dodał, że w poprzedniej kadencji władzom miasta Oławy i powiatu oławskiego udało się pozyskać z tych samych źródeł zaledwie 4 mln zł. Poseł przywołał także spektakularne działania rządu Donalda Tuska na rzecz lokalnych społeczności - budowę boisk “Orlik 2012” oraz modernizację dróg gminnych, tzw. “schetynówek”. Wyliczał, że mamy obecnie w powiecie oławskim już 5 “orlików” - po dwa w Oławie i Jelczu-Laskowicach oraz jeden w Wierzbnie (gmina Domaniów). W ramach programu wymyślonego przez ówczesnego szefa MSW Grzegorza Schetynę, zmodernizowano u nas już kilka ważnych dróg, a wskazywane są kolejne. Pomysłodawca “schetynówek”, obecnie marszałek Sejmu, miał być najważniejszym gościem konwencji wyborczej oławskiej PO, ale “z powodu nadmiaru obowiązków służbowych”, nie dotarł do Oławy.

Kandydaci bezpośredni

Pierwszym zaprezentowanym kandydatem był Przemysław Pawłowicz, który w jesiennych wyborach ma ubiegać się o stanowisko burmistrza Oławy. Gdy wychodził na scenę w Ośrodku Kultury, witały go burzliwe oklaski, przechodzące w owację, skandowano też jego imię. Trzymając rękę na sercu, Pawłowicz dziękował za zaufanie i przemawiał w podobnym tonie jak poseł Kaczor. Mówił o “ogromnych osiągnięciach” mijającej kadencji, ale wskazywał także na potrzebę “zintensyfikowania wielu działań”, w celu “zagospodarowania przestrzeni publicznej”. - Postawiliśmy na doświadczenie, nasi kandydaci są bardzo doświadczeni, z olbrzymim dorobkiem życiowym - mówił. Przypomniał swój prawie dwudziestoletni samorządowy życiorys, który ma mu pomóc w rozwiązywaniu wielu problemów, jakie w nowej kadencji będą stały przed burmistrzem Oławy. Na koniec wspomniał o majowej powodzi w naszym powiecie oraz o swoim osobistym zaangażowaniu w niesienie pomocy powodzianom z Bogatyni.
- Kandyduję na burmistrza Jelcza-Laskowic, bo mieszkańcy tej gminy zasługują na lepszego gospodarza niż ten, którego mają w chwili obecnej - mówił na początku prezentacji swojej osoby Marek Szponar, pełniący teraz funkcję starosty oławskiego. Podkreślił, że w minionych czterech latach Platforma Obywatelska była zwartym i odpowiedzialnym ugrupowaniem, co pozwoliło jej skutecznie rządzić i realizować wiele prospołecznych działań. Wyraził nadzieję, że wyborcy, zauważając dotychczasowe osiągnięcia PO, 21 listopada ponownie obdarzą zaufaniem jej przedstawicieli.
- Zdecydowałem się po raz trzeci kandydować na stanowisko wójta, bo w minionych czterech, a w zasadzie w ciągu ostatnich dwóch lat, dokonaliśmy w Domaniowie cywilizacyjnego skoku - budujemy szkoły, boiska i drogi - tak wyjaśniał Marek Chudy przyczyny swoich ponownych starań o funkcję szefa gminy Domaniów. Mówił, że dzięki tym działaniom, domaniowski samorząd wreszcie przestał być miejscem ciągłych swarów i kłótni, a wielu jego dotychczasowych przeciwników, wręcz wrogów, zgłasza się na jego listy wyborcze.  Marek Chudy wystartuje bowiem w wyborach na wójta z poparciem własnego lokalnego komitetu wyborczego “Samorządni 2010”, natomiast jako członek sprzymierzonego z PO Polskiego Stronnictwa Ludowego, będzie walczyć równocześnie o mandat radnego Rady Powiatu, z listy PO. Ma być jej liderem w okręgu nr 3, obejmującym gminy Oława i Domaniów.
Niespodzianką była prezentacja kandydata na wójta gminy Oława. Miał być nim Mariusz Michałowski, a tymczasem poseł Kaczor ogłosił, że oławska PO popierać będzie Artura Piotrowskiego. Na konwencji nie podano przyczyn tego nagłego zwrotu personalnego. Nie powiedział też o tym ani słowa Piotrowski, który w kilku zdawkowych zdaniach podziękował jedynie za udzielone poparcie.

Gadatliwy Pilawa

Dużo do powiedzenia miał natomiast Jacek Pilawa - oławski radny sejmiku dolnośląskiego, który w jesiennych wyborach będzie się starał o reelekcję na tę funkcję. Pilawa najpierw mówił o swoich solidarnościowych korzeniach, a potem opowiedział o swojej pracy w samorządzie wojewódzkim, wymieniając sporą liczbę komisji, do których należy. - We władzach województwa ma panować spokój, bo tylko on może zapewnić realizację wielkich projektów, takich jak szpital wojewódzki czy mosty na Odrze, z których jeden, budowany między Siechnicami a Łanami, będzie miał olbrzymie znaczenie dla Oławy - mówił Pilawa. Podkreślił przy tym, że wraz ze starostą i innymi członkami oławskiej PO walczy także o budowę kolejnego mostu odrzańskiego, zlokalizowanego bezpośrednio w rejonie Oławy, po to, by odciążyć centrum miasta od ciężkiego transportu samochodowego. Sporo czasu poświęcił problemowi pozyskiwania funduszy europejskich, dzieleniem których zajmuje się sejmik. Mówił także o ochronie przeciwpowodziowej i o swoim osobistym zaangażowaniu w te kwestie.
 
Liderzy znani i nieznani

Anna Leszczyńska - asystentka posła Kaczora, która w wyborach do oławskiej Rady Miejskiej w 2006 roku otrzymała tylko 30 głosów i zajęła 12. miejsce na czternastoosobowej liście PO, będzie teraz liderem podobnej listy w okręgu nr 1. Tuż za nią umieszczono na liście dotychczasowego radnego PO i powiatowego urzędnika Piotra Łuciwa oraz Arkadiusza Kwiatkowskiego, sekretarza starostwa. Na kolejnych miejscach znaleźli się m.in. wuefista Jacek Bereżnicki i Władysław Płachta, brat Stanisława Pławskiego. Zamyka listę Wilhelm Mróz. 
W okręgu nr 2 listę kandydatów PO do oławskiej RM otwiera Andrzej Mikoda, obecny przewodniczący Rady Miejskiej, a tuż za nim jest Mieczysław Koprowski, asystent i szwagier posła Kaczora. Są tam także oławski zegarmistrz Jan Forczak oraz rzecznik prasowy oławskiej KPP - komisarz Alicja Jędo. Listę kończy Andrzej Figurski. 
Najmocniej wygląda lista w okręgu nr 3, której liderem jest wiceburmistrz Zenon Leja. Niespodzianką jest ulokowanie na nieco dalszych miejscach dwójki obecnych radnych PO - Waldemara Turzańskiego i Wandy Nosek.
Liderami list do Rady Powiatu są kandydaci PO na wójtów i burmistrzów - Przemysław Pawłowicz, Marek Szponar i Marek Chudy. O reelekcję będą się ubiegali także wszyscy dotychczasowi radni PO - Jacek Strząbała, Marzena Szostak, Stanisław Pławski oraz skaperowane w trakcie kadencji od PiS i PSL - Ewa Leszczak i Grażyna Nosek-Baran. Niespodzianki w okręgu nr 3 to były wójt Domaniowa Marian Łania i Robert Padula, który w poprzednich wyborach jako członek PSL-Piast, walczył o mandat sejmikowego radnego z listy PiS. 
Kandydatów do Rady Miejskiej w Jelczu-Laskowicach przedstawiał Tadeusz Babski, a do Rady Gminy Oława - Mariusz Michałowski. Jedyną niespodzianką wśród wyczytywanych  nazwisk był Bogdan Szczęśniak. Były burmistrz Jelcza-Laskowic, po czteroletniej przymusowej karencji, spowodowanej wyrokiem za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, walcząc tylko o mandat radnego RM, chce najwyraźniej dość łagodnie wrócić do lokalnej polityki.                    

Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama