Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 23 października 2026 18:36
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ślub w bollywodzkiej krainie

Dzięki podróży autostopem poznali się, pierwszy raz pocałowali i powiedzieli sobie: - Kocham! Podczas takiej podróży postanowili przypieczętować swój związek przysięgą małżeńską. Wakacje w Indiach są dla Przemysława Maciakiewicza z Oławy i Katarzyny Seredyńskiej z Trzebnicy niesamowitą przygodą i to nie tylko dlatego, że 3 września wzięli ślub
Podziel się
Oceń

Oława/Indie

Minęło już ponad trzy tygodnie od przyjazdu do Indii. Czas leciał im całkiem inaczej. Szybciej. Dotychczas nigdy nie zatrzymywali się w jednym miejscu na dłużej niż trzy, cztery dni. Tutaj wszystko sie zmieniło. 

Spacer po chmurach

Kasia i Przemek po chwilę oddechu udali się do Mcleod Ganj, które okazało się idealnym miejscem, aby odpocząć po ponadmiesięcznej podróży. - Potrzebowaliśmy kilku takich dni odpoczynku, tylko dla siebie - mówią. - Tutaj śpimy do późna, czytamy książki, słuchamy muzyki, nie męczy nas upał. Spacerujemy w chmurach wyśnionych krajobrazów i wstępujemy na herbatę do lokalnych restauracyjek.
Po paru dniach odpoczynku znowu udali się w drogę, do Dehra Dun. Dotarli tam po czternastu godzinach jazdy. Jednak nie zostali na dłużej, ponieważ ceny za nocleg w hotelu były astronomiczne. Inaczej było w Rishikesh, nad świętą rzeką Ganges, nazywanym światową stolicą jogi. Wszędzie pełno szyldów reklamujących zajęcia z jogi, praktyki medytacyjne i ajuwerdyczne masaże.
- Dużo pada. Ganges sunie jak szalony, a poziom wody jest podniesiony. Nie dane nam więc było jeszcze zobaczyć wieczornych płomyków płynących po Gangesie, nie pływają też po nim żadne łódki.
Leniwie spędzali czas. Przesiadywali w klimatycznych knajpkach na herbacie, kosztując potraw o niesamowitym aromacie. Ranki rozpoczynali od zjedzenia kokosa i kilograma guawy.
Gdy wychodzili na spacer, kupowali po dwie kolby kukurydzy, takie pieczone w ognisku, między drewnem a popiołem, z limonką i solą. Siadali na schodach prowadzących do Gangesu, pan przynosił im herbatę z imbirem. W tym czasie wchodzili do sklepów z ubraniami. Przemek kupił już cały strój ślubny, dla Kasi ciągle szukali.
- Cudownie spaceruje się wśród tych wszystkich zakamarków, największych na świecie krów.  Każde miasto odkrywa przed nami kolejne niesamowite smaki. Jedynie herbata jest podobna, zazwyczaj cudownie aromatyczna. Zajadamy się czymś, czego wcześniej nie zauważyliśmy.  Na ulicy można kupić coś, co nazywa się “onion pakora”. Popularna przekąska w kuchni indyjskiej.  Kawałki warzyw zanurza się w cieście z besanu i smaży w głębokim oleju.
Choć w nowym miejscu czuli się świetnie musieli jechać do Varanasi, skąd później pociągiem do Delhi, gdzie mieli wziąć ślub. Do ceremonii został już tylko tydzień.

Świadkowie z bloga

W drodze spotkało ich to, czego nigdy by się nie spodziewali, ktoś ukradł im aparat. Przez te wszystkie dziesiątki kilometrów, jakie przejechali, nigdy nic im nie zginęło. 
- Tak nam źle, ale za trzy dni bierzemy ślub. Staramy się myśleć pozytywnie i nie załamywać się. 
Do Delhi przyjechała wyjątkowa para - Daria i Tomek, będą świadkami na ślubie Kasi i Przemka. Pary poznały się przez bloga. Świadkowie mieli w planach wyjazd do Iranu i napisali im kilka pytań związanych z podróżowaniem po tym kraju. Później pojechali do Turcji. Po powrocie wyjechali do Anglii i wrócili dopiero niedawno w lipcu, kiedy Kasia i Przemek wyjeżdżali do Indii. Okazało się, że półtora miesiąca po nich również wybrali się do Indii. Wtedy oławska para spytała ich, czy zgodziliby się być ich świadkami na ślubie. Oni zmienili wszystkie swoje plany i przejechali w dwa tygodnie z samego południa Indii do Delhi, tylko na ślub.
-  I jak my mamy im podziękować. Póki co, nie możemy się nagadać i cieszymy się ich obecnością, w końcu. Nie udało nam się spotkać w Polsce, a teraz spotykamy się w Indiach. Strasznie jesteśmy szczęśliwi, że możemy mieć obok siebie takich niesamowitych ludzi.

Ten moment

Wspólne życie Kasi i Przemka nierozerwalnie związane jest z autostopem. Wszystkie najważniejsze, najpiękniejsze momenty ich wspólnych przeżyć zdarzyły się wtedy, kiedy byli w drodze. Poznali się przez portal autostopem.net. Przemek szukał kogoś, kto “postopowałby” z nim do Iranu, a Kasia odpowiedziała na ogłoszenie. Spotkali się, aby się poznać, omówić szczegóły, ustalić trasę i przedwyjazdowe szczegóły. Później było kolejne spotkanie i kolejne… Jeszcze nie zdążyli wyjechać, a już byli parą. Wszystko stało się bardzo szybko i niespodziewanie, zresztą tak jak wszystko w ich życiu. Podróżując stopem, zobaczyli do tej pory Niemcy, Francję, Hiszpanię, Luksemburg, Czechy, Holandię, Ukrainę, Słowację, Węgry, Austrię, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, Czarnogórę, Kosowo, Grecję, Turcję, Iran, Bułgarię, Serbię, Rumunię, Portugalię, Mołdawię, Szwecję, Gruzję, Armenię i Indie. Przejechali w ten sposób dziesiątki, a może już sto tysięcy kilometrów i wciąż podróże autostopem czymś ich zaskakują.
Podczas takiej podróży pierwszy raz powiedzieli sobie: kocham! Pierwszy raz się pocałowali i zaręczyli.
- W drodze przeżywaliśmy smutki, największe radości i właśnie z drogi mamy najpiękniejsze wspomnienia. Bo w drodze jest jak w życiu. Bywa lekko, miło i przyjemnie, a czasem dopada zwątpienie, jest ciężko i ma się wszystkiego dość. Mimo trudności za nic nie zamienilibyśmy tych chwil siedzenia na plecakach przy drodze! Więc kolejny raz zakładamy na plecy kilkunastokilogramowe plecaki, stoimy czasem godzinami przy drodze, chodzimy niedospani i jesteśmy szczęśliwi.
Te wszystkie drogi, które wspólnie przemierzyli przez ponad dwa lata, doprowadziły ich do tego najważniejszego momentu. Do kolejnego pięknego wydarzenia w życiu, które ma miejsce podczas autostopowej podróży. Do Indii. Do Delhi.  3 września wzięli ślub w polskiej ambasadzie przy obecności bliskich.

Stało się

No i stało się to, na co czekali od dawna. Kasia i Przemek są już małżeństwem. 
- Nie wiemy czy to dobrze, czy źle, ale jest tak, jak było. Słońce wciąż świeci, wiatr wieje tak jak wiał, a i my wciąż jesteśmy tacy sami i tak samo razem. Tylko teraz bardziej oficjalnie, z podpisami na papierku i obrączkami na palcach
- mówią.
Teraz spędzają czas ze świadkami i rodzicami. - Idziemy kilka kilometrów pomiędzy zielenią pięknych lasów a rwącym Gangesem budzącym respekt. Skręcamy, wspinamy się wąską kamienistą ścieżką wyżej i wyżej. Przekraczamy płyciutkie potoki, przedzieramy się przez krzaki. Odnajdujemy schowany gdzieś pośrodku lasu najpiękniejszy wodospad, jaki kiedykolwiek dane nam było ujrzeć. To jest to, czego właśnie chcemy. To są nasze marzenia, nasze życie i nasze podróże…

Malwina Gadawa
Fot.: www.kasia-i-przemo.blogspot.com


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Urzędniczka Treść komentarza: Gdzie można się zapoznać z rozliczeniami za „ niedziele” ? Czemu to jest taka wielka tajemnica? Nikt nie sugeruje oszustwa, wszyscy się z czegoś rozliczamy !!! Data dodania komentarza: 23.10.2026, 17:52 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Małgorzata Kwaśniewska Treść komentarza: Dla kilku zainteresowanych osób (radnych i ich rodzin 😉) podaję rozliczenia Oławskich Niedziel: - usługa elektryka i prąd - w ramach objęcia naszego wydarzenia patronatem przez Burmistrza Miasta Oława, koszty pokrywa Miasto, - namioty i stoły - w ramach objęcia naszego wydarzenia patronatem przez Burmistrza Miasta Oława, są wypożyczane przez Miasto za darmo, w ramach promocji miasta Oława, - transport namiotów i stołów wykonują pracownicy OCKiF w tygodniu, w ramach swojej pracy, w dogodnym dla tych pracownikow czasie, - zajęcie Rynku - bezpłatnie, na podstawie decyzji o wykorzystaniu drogi w sposób szczególny, wydanej przez Starostwo Powiatowe w Oławie koszt złożenia wniosku ponoszą każdorazowo organizatorki, - rozłożenie, złożenie miasteczka - samodzielnie przez Wystawców i harcerzy Invictus, - sprzątanie terenu po zakończeniu imprezy - samodzielnie przez organizatorki, - koszt stanowiska dla Wystawcy pod namiotem Miasta Oława - 50 zł na cel charytatywny, - koszt stanowiska na Pchlim Targu - 10 zł na cel charytatywny, W trakcie wszystkich edycji Oławskiej Niedzieli zebrano ponad 110 tys złotych na różne cele charytatywne. Zebrane kwoty, które publikujemy na profilu Oławskiej Niedzieli, otrzymujemy od osób, które odpowiadały za zbiórkę (cele charytatywne muszą być oficjalnie zgłoszone przez zbierających). Jako organizatorki nie mamy możliwości zbierania osobiście pieniędzy. W trakcie zbiórki jedynie towarzyszymy osobom odpowiedzialnym za puszki. Jako organizatorki nie pobieramy żadnych opłat za: organizację, planowanie, zakupy akcesoriów do warsztatów czy nagród, zakup obrusów, lampek, płynu do baniek mydlanych, urządzenia do baniek mydlanych, przedłużaczy itp, drukowanie plakatów, dyplomów, transport. Robimy to w 100% charytatywnie i społecznie. Dzięki naszej działalności aktualnie mamy ponad 80 podmiotów, z którymi stale współpracujemy. Są to wszystkie urzędy z całego Powiatu Oławskiego, urzędy z Wrocławia, jednostki samorządowe z powiatu Oławskiego i wrocławskiego, Fundację (w tym ogólnopolskie), Stowarzyszenia, Organizacje, uczelnie wyższe (Politechnika Wrocławska, Uniwersytet Przyrodniczy, Akademia Medyczna), szkoły średnie z Oławy i Jelcza - Laskowic, szkoły podstawowe, firmy z Oławy i okolic. Ludzie, z którymi do tej pory współpracujemy, ufają nam bo widzą jak pracujemy. Oławska Niedziela jest wiarygodna i przejrzysta dla każdego kto miał możliwość współpracy z nami. Kto nas poznał i zobaczył jak wygląda organizacja takiego wydarzenia to wie wszystko, nie musimy nigdy niczego wyjaśniać i się tłumaczyć. To mój jedyny wpis na tym profilu w tym temacie. Bawcie się dalej hejterzy 💪 Data dodania komentarza: 23.10.2026, 17:15 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: krecik Treść komentarza: Wolałbym je sam zobaczyć. Twój anonimowy wpis nie wzbudza zaufania. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 16:40 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: krecik Treść komentarza: Publiczna zbiórka z wykorzystaniem mienia miasta chociażby. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 16:40 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: PSLowski kacyk buduje schron u siebie na wsi koło Ząbkowic ciekawe PO co ? Data dodania komentarza: 23.10.2026, 15:16 Źródło komentarza: Marszałek sprzeciwia się decyzji radnych ze Lwowa Autor komentarza: Wojciech Z. Treść komentarza: Proste pytanie, kiedy zostaną pokazane rozliczenia za te niedziele? Też czekam na odpowiedź, ale chyba się nie dowiemy, bo ich po prostu nie ma. Data dodania komentarza: 23.10.2026, 14:07 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama