Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 22:27
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Milion za drogę

- Jeśli Urząd Gminy Oława do końca kwietnia nie zapłaci mi tyle, ile chcę, to albo wykopię jamę w drodze i definitywnie zamknę ją dla ruchu, albo sprzedam pewnemu przedsiębiorcy, a on już znajdzie sposób na wyciągnięcie kasy od gminy, i to dużo większej niż ja żądam! - mówi zdenerwowany Jacenty Bojakowski z podoławskiej Bystrzycy
Podziel się
Oceń

- Nie ulega wątpliwości, że jakaś rekompensata finansowa panu Bojakowskiemu się należy, ale ona nie może przekroczyć granic zdrowego rozsądku - odpowiada wójt Ryszard Wojciechowski. - Na to, aby zapłacić milion złotych za kawałek gruntu, jak chce Bojakowski, po prostu nas nie stać... 

O problemie drogi dojazdowej do osiedla domków jednorodzinnych w Bystrzycy pisaliśmy już kilkakrotnie. Przypomnijmy, że sprawa dotyczy wykupu działki nr 291/2, o powierzchni 0,16 ha. Od wielu lat jest ulicą, której patronuje polski bohater narodowy, generał Józef Bem. Przed laty działka należała do Józefa i Kornelii Bojakowskich, rodziców Jacentego. Pod koniec 1983 roku postanowili sprzedać swoje grunty pod budowę domków jednorodzinnych. Architekt Andrzej Solski podzielił teren na działki budowlane, wskazał lokalizację domków, wyznaczył tzw. “tereny zielone” i wytyczył drogi dojazdowe do projektowanych posesji. Jedną z nich miała być działka, którą odziedziczył po rodzicach Jacenty Bojakowski.
- W 1994 roku byłem w oławskim Urzędzie Gminy i dowiedziałem się, że działka, po której biegnie ulica Józefa Bema, już dawno przeszła na własność samorządu gminnego - przypomina początki swojej walki z gminą Jacenty Bojakowski. - Tak powiedziały mi urzędniczki, zajmujące się gruntami. Ale kiedy jesienią 1997, po powodzi tysiąclecia, wziąłem z powiatu wykaz wszystkich moich gruntów, żeby w firmie ubezpieczeniowej wykazać popowodziowe straty, okazało się, że nadal jestem właścicielem działki nr 291/2, przez którą biegnie ulica Bema.

Przepychanki, połajanki

Kilka miesięcy później,  w maju 1998, Jacenty Bojakowski po raz pierwszy zaproponował gminie wykupienie działki. W odpowiedzi otrzymał informację, że gminny samorząd jest w złej kondycji finansowej, bo „liże popowodziowe rany”. Jednocześnie ówczesny wójt Jan Kownacki przyrzekł Bojakowskiemu, że jeśli tylko sytuacja się poprawi, to Urząd Gminy dokona wykupu gruntu - najpóźniej w następnym roku, czyli w 1999. Kiedy jednak przyszło do realizacji przyrzeczenia, wójt wysłał Bojakowskiemu pismo, w którym poinformował, że sprawa staje się bezprzedmiotowa, gdyż w szczegółowym planie zagospodarowania przestrzennego Bystrzycy nie przewidziano spornego terenu na drogi. Tymczasem Bojakowski twierdzi, że w planie sporządzonym jeszcze w 1984 roku, jego działka zaznaczona była jako „droga projektowana”. Zgodnie z ustawą działki gruntu wydzielone z nieruchomości, której podział został dokonany na wniosek właściciela, przechodzą na własność gminy z dniem, w którym decyzja o podziale stała się ostateczna. Problem wziął się z tego, że ówczesny naczelnik gminy Oława i jego urzędnicy nie dopilnowali ujawnienia w księgach wieczystych wpisu o przejęciu na własność gminy działki z wyznaczoną na niej drogą. Podobno zawarto ustną umowę z dziś już nieżyjącą Kornelią Bojakowską o bezpłatnym przekazaniu przez nią działki pod ulicę na rzecz Urzędu Gminy, w zamian za sporządzenie szczegółowego planu zagospodarowania przestrzennego. - Dziś w wielu gminach też tak się robi, chociaż moim zdaniem nie do końca jest to zgodne z prawem - mówi Barbara Konefał, inspektor do spraw gospodarowania mieniem gminnym w oławskim UG. - Z ustawy jasno wynika, że dotychczasowemu właścicielowi gruntu należy się odszkodowanie, którego wysokość ustala się w drodze rokowań.
Dlaczego więc dotąd nie zapłacono Bojakowskiemu za drogę? Zdaniem Barbary Konefał jest kilka przyczyn. Najważniejsza to niejednoznaczność przepisów. Wiele bowiem zależy od ich interpretacji. W trakcie sporu z Bojakowskim opinie prawników często się różniły, czasami nawet radykalnie. Według jednych przepis dotyczący rekompensaty odnosi się do dróg publicznych, a należąca do Bojakowskiego taką nie jest. To typowa droga wewnętrzna i m.in. dlatego nie została zaliczona uchwałą rady gminy do kategorii dróg gminnych. Inspektor Konefał przypomina sobie, że próbowano ten problem uregulować decyzją wojewody, na podstawie ustawy dotyczącej zasad podziału dróg na różne kategorie. - Okazało się, że nie ma takiej możliwości - dodaje urzędniczka. 
Mimo bałaganu w dokumentach, dotyczących ulicy Bema, urzędnicy wydawali sporo różnych decyzji. Akceptowano budowanie domów, meldowano właścicieli i ich dzieci, poprowadzono wodociąg, wyrażono zgodę na pociągnięcie linii telefonicznej oraz na postawienie słupów i przyłączy energetycznych. - Słupy prawie w komplecie oraz kilka elektrycznych skrzynek przydomowych ustawiono na mojej działce, nie pytając mnie o zgodę - mówi Jacenty Bojakowski. - Gdy wysłałem w tej sprawie pismo do energetyki, to odpowiedzieli, żebym przekazał drogę gminie. Oczywiście, za darmo!

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu "Powiatowej".

Tekst i fot.: Krzysztof A. Trybulski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ...l Treść komentarza: Zawsze, nieuczciwe, świadome czerpanie zysków podlega kodeksowi karnemu. I tu nie ma znaczenia czy firma ,czy inne okoliczności.Jesli ,to prawda to ,to jest oszustwo Wszystko zależy,jak teraz potraktują to organy. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:48 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Skąd ten optymizm... Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:08 Źródło komentarza: Spotkali się u wójta w sprawie obwodnicy Autor komentarza: Gość Treść komentarza: RADO- sne chłopczyki to kiedy obwodnica ? PO wyborach 2050? Data dodania komentarza: 31.07.2026, 19:12 Źródło komentarza: Spotkali się u wójta w sprawie obwodnicy Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Gdzie Milicja patole jadą pod prąd i jeszcze dziurawe zęby pokazują . Data dodania komentarza: 31.07.2026, 19:08 Źródło komentarza: Z Oławy do Jelcza-Laskowic wracamy przez Minkowice. Od DZIŚ Autor komentarza: Jałm Treść komentarza: i co z tego wszystkiego na koniec będzie ?. Na pewno drogi rowerowej nie będzie ! Data dodania komentarza: 31.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: Z Oławy do Jelcza-Laskowic wracamy przez Minkowice. Od DZIŚ Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Pali się pod czterema literami i stąd opowieść , że w roku wyborczym „rozpoczniemy budowę” 😂 jak co wybory Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:31 Źródło komentarza: Gmina J-L chce zbudować nowy budynek Centrum Kultury
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama