Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 18:36
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dziekan politycznego przełomu

28 lutego mija kolejna rocznica śmierci księdza dziekana Jana Janowskiego - proboszcza parafii pw. Matki Boskiej Pocieszenia. Z tej okazji przypominamy postać tego nietuzinkowego oławskiego kapłana
Podziel się
Oceń

Karpacz, Rzym i... „nieznani sprawcy”

Wkrótce potem, 26 sierpnia 1960, ksiądz Jan Janowski rozpoczął posługę duszpasterską w Karpaczu. Pracy miał wiele. Oprócz zwykłych obowiązków duszpasterskich prowadził  35 godzin katechezy tygodniowo, zajmował się także służbą liturgiczną ołtarza oraz kontaktami z młodzieżą. Wrodzone zdolności oraz systematyczna praca sprawiły, że młodym kapłanem zainteresowały się władze kościelne. Dzięki staraniom biskupa Pawła Latuska i za poparciem biskupa Bolesława Kominka, młody ksiądz otrzymał zaproszenie od ks. Władysława Rubina (późniejszego kardynała) na studia specjalistyczne do Rzymu. Z tej propozycji nie dane mu było jednak skorzystać, gdyż komunistyczne władze nie wyraziły zgody na wydanie paszportu. Niewykluczone, że były to skutki jasnej i konsekwentnej postawy odmowy „moskiewskich” propozycji.   Podkreśleniem patriotycznego stanowiska księdza Janowskiego była też rozmowa przeprowadzona przed wyborami do Sejmu PRL. Głosowanie na „jedyną słuszną” listę było często sabotowane przez duchownych. Władze partyjne, aby zaktywizować wyborców, nakłaniały księży do głosowania i namawiania wiernych do oddania swych głosów na kandydatów w wyborach. W czasie jednej z takich rozmów ksiądz Jan miał stwierdzić: - Proszę panów, wy w swoich gazetach nie ogłaszacie naszych nabożeństw, my też nie będziemy ogłaszać na ambonie, że trzeba głosować i na kogo trzeba głosować. W odpowiedzi usłyszał, że nie będzie mu łatwo otrzymać paszport i wyjechać na studia do Rzymu. Tej obietnicy władze skrupulatnie dotrzymały. Wielokrotnie odmawiano mu paszportu na wyjazd za granicę. Wkrótce też, zapewne wskutek swojej nieugiętej postawy, został napadnięty i pobity przez „nieznanych sprawców”…

„Szkodliwa” kolęda i ciężka choroba

Kilkakrotnie przenoszony z parafii do parafii, w 1962 roku objął na dłuższy czas funkcję wikariusza w kościele pw. św. Henryka we Wrocławiu. Tam po raz kolejny przyszło mu zmierzyć się z tak bardzo nieprzychylną władzą. 23 lutego 1963 Prezydium Rady Narodowej we Wrocławiu wszczęło postępowanie w sprawie „szkodliwej dla państwa działalności ks. Jana Janowskiego, polegającej na nadużywaniu kolędy dla działalności szkodliwej politycznie i społecznie”. W decyzji Prezydium Rady Narodowej znalazł się też następujący fragment: - Wikariusz ksiądz Jan Janowski w czasie tegorocznej kolędy na terenie parafii nachodził mieszkania osób nieżyczących sobie wizyty duszpasterskiej, co stanowi naruszenie art. 252 par. 1 kodeksu karnego. 

W czasie kolędy brutalnie ingerował w życie prywatne rodzin,  wchodząc wbrew życzeniom do mieszkania obywatelki NN,  indagując ją, czy brała ślub kościelny. Biorąc pod uwagę przytoczone fakty, stanowiące  o działalności szkodliwej politycznie i społecznie ks. Jana Janowskiego Prezydium Rady Narodowej miasta Wrocławia uprzedza, że w razie nieskuteczności zarządzeń Kurii, zwróci się  z prośbą o usunięcie go z zajmowanego stanowiska kościelnego. W obronie księdza stanęła Wrocławska Kuria Archidiecezjalna. W jej imieniu ks. biskup Andrzej Wronka odniósł się krytycznie do stanowiska Prezydium PRN. Zanim sprawa się wyjaśniła, lekarze zidentyfikowali u księdza Janowskiego niezwykle rzadką i ciężką chorobę - sarkoidozę. Diagnoza lekarzy była bezlitosna: księdzu Janowi dawano tylko kilka tygodni życia. Po wielu miesiącach walki organizm przezwyciężył chorobę. Na osobistą prośbę proboszcza Jana Kozaka, po odbytej kuracji przeniesiono księdza Jana do parafii pw. św. Bonifacego w Zgorzelcu. Ojciec duchowny Po trzech latach pracy w zgorzeleckiej parafii, 1 sierpnia 1967 powołano księdza Janowskiego na ojca duchownego w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym we Wrocławiu,  na mocy dekretu księdza biskupa Bolesława Kominka. Powierzono także stanowisko moderatora Ośrodka Powołań Kapłańskich i Zakonnych Archidiecezji Wrocławskiej. Z zachowanych relacji wynika, iż formacje alumnów były jego głęboką troską, której poświęcił wiele wysiłku. Efektem wytężonej pracy była też rozprawa licencjacka pt. „Elementy formacji seminaryjnej w świadomości alumnów-żołnierzy na podstawie analizy dokumentów osobistych”. Z tego okresu pochodzi też pokaźna korespondencja, obejmująca 750 listów do podopiecznych, ukazująca troskę o duchowy rozwój alumnów, powołanych do służby wojskowej.



Dziekan politycznego przełomu

Dziekan politycznego przełomu


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Miecio Treść komentarza: Awans i nagroda powinna być dla niego, jechać z nimi. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:52 Źródło komentarza: Pracownik oławskiej firmy zaatakował i znieważył Ukraińca. Został zwolniony Autor komentarza: Jarosław K. Treść komentarza: Przewodniczący RM wyraźnie mataczy w zeznaniach. Sprawa dla @CBA @CBSPolicji @NIKgovPL @Prok_Okreg_WRO @FaktyTVP3 Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:29 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Taki przypadek Treść komentarza: Wychodzi na to, że nie wiedziała gdzie mieszka. To, że codziennie mijasz tablicę z nazwą miasta nie znaczy, że musisz wiedzieć, że mieszkasz poza tym miastem. Wiesz rusycystka pracownik biblioteki to nie jest profesor uniwersytetu nie możesz nie wiadomo czego wymagać. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 16:35 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Ręka, rękę myje... Treść komentarza: Nikt nic nie wiedział, masakra, zakładajcie firmy zaróbcie kasę, nic się przecież nie stanie!!! Chociaż myślę, że nie każdemu wolno!!!! Cyrk na kółkach i to wypowiada się przewodniczący, niby odpowiedzialny gość! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 15:49 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: Www Treść komentarza: Bravo dla tego Pana z Olawskiej firmy , ponoć ten Ukrainiec mu kabel rozłanczał od przedłużacza a temu żyła szczeliła życzę wszystkiem najlepszego dla tego Polaka Data dodania komentarza: 30.07.2026, 15:37 Źródło komentarza: Pracownik oławskiej firmy zaatakował i znieważył Ukraińca. Został zwolniony Autor komentarza: Olga Treść komentarza: Nikt ,nic nie wie ,ale przecież kaczorowa prawniczka tak mówi o sobie ,to napewno powinna wiedzieć.Powinna być ukarana , przecież to jakaś kpina ,żeby tak sobie zarabiać pieniądze na naszych plecach !!? Kogo, to obchodzi ,kto ,co wiedział ,ona wiedziała.Powinna, oddać te pieniądze ,a sam czyn potraktowany jako oszustwo. Jeśli ,ktoś zarabia pieniądze nielegalnie to ,to jest oszustwo!!? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 15:10 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama