Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 05:37
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kawa na ławę czyli...

Józef Kawa - artysta z duszą konstruktora opowiada o zeszycie, który zmienił jego życie, wymarzonym domu, 40 latach spędzonych w bloku, łamaniu norm społecznych, i o tym dlaczego krowa nie jest tylko zwykłą krową
Podziel się
Oceń

Chciał być mechanizatorem rolnictwa, został plastykiem, artysta zakochany w przyrodzie, maszynach rolniczych, zafascynowany fizyką kwantową. Wychował się w małej pięknej wsi na Kielecczyźnie, przypadek sprawił, że trafił do Oławy. W rozmowie z Agnieszką Herbą opowiada o wymarzonym domu, 40 latach spędzonych w bloku i wielu innych życiowych sprawach...

- Jak to było z tym zeszytem, od którego podobno wszystko się zaczęło?

- Moja pierwsza przygoda ze sztuką była w podstawówce. Rysowałem coś zawzięcie na lekcji historii, po prostu nie uważałem. W końcu nauczycielka zabrała mi ten zeszyt i nie chciała oddać. Trzy razy się upominałem, ale pani była uparta... Musiałem czekać do wywiadówki, bo powiedziała, że wtedy odda. Spodziewałem się niezłego manta, ale ojciec wrócił do domu i podsłuchałem, jak opowiadał mamie, że pan kierownik szkoły (w tamtych czasach tak mówiło się na dyrektora), wziął ten zeszyt i zaczął kartkować, pokazywać wszystkim na wywiadówce i powiedział "w naszej szkole rośnie drugi Jan Matejko!".

- Co było w tym zeszycie?

- Schematy maszyn rolniczych, bo wychowywałem się na wsi i od 10 roku życia trzeba było zapracować na utrzymanie. Pasało się bydło, w lecie pracowało przy żniwach, trzeba było zerwać wiśnie, jakieś inne owoce. Także życie dzieciaków różniło się od tych miejskich.

- Dlaczego rysował pan akurat schematy maszyn? Przecież równie dobrze mógł pan rysować krajobraz wiejski.

- Chciałem być mechanizatorem rolnictwa. To było moje marzenie od najmłodszych lat. Wierzyłem wtedy, że jak dobrze pójdzie, to jako dorosły będę stał przy desce kreślarskiej i projektował nowoczesne maszyny rolnicze. W moim szkicowniku były koła zębate, korbowody, jakieś dźwignie, przekładnie itd. Z tego powstawały moje schematy maszyn rolniczych, ale kierownik szkoły uznał, że to są zdolności plastyczne, a nie konstruktorskie.

- Pan nie myślał wtedy o plastyce, tylko o projektowaniu...

- Niestety, po prostu w tamtych czasach jak chłopak rysował, to nie było trendy, nawet się ze mnie śmiali i mówili " o, idzie Jan Matejko!". Miałem takie zadanie, żeby dekorować szkołę na przerwach, kiedy koledzy grali w piłkę, więc było to dla mnie takie troszeczkę poniżenie, bo malowanie absolutnie nie było modne wśród chłopców. Dziewczyna to jeszcze... Byłem trochę piętnowany i tak to odczuwałem, ale kierownik powtarzał, że nie wolno zmarnować takiego talentu i nie pozwoli mi wręcz, żebym szedł do technikum mechanizacji rolnictwa, o czym wtedy marzyłem.

- Co na to rodzice?

- Autorytet kierownika był tak silny, że rodzice się nie zgodzili na technikum i musiałem złożyć papiery w liceum sztuk plastycznych w Kielcach. Rodzice bardzo się zasugerowali tym, co mówił nauczyciel i mi trochę przegadali, żebym się zajął plastyką. Ale zamiłowanie do maszyn rolniczych dalej we mnie było. Nie wyzwoliłem się z tego i po maturze startowałem na wyższą szkołę rolniczą do Lublina na wydział techniki rolnej. Jednak nie udało mi się, życie podyktowało inny scenariusz i skończyłem studium nauczycielskie w Legnicy, wylądowałem w Oławie ucząc plastyki, techniki i fizyki.

- Jak pan się znalazł w Oławie? Dlaczego to miasto? Rozmowa w całości w najnowszym wydaniu "Powiatowej", a także do czytania już teraz w e-wydaniu: TUTAJ - koszt 2.90 zł

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Radny Treść komentarza: Czy Starostwo połączy siły z Burmistrzem ? Co to wogole za opinia. Niech to sfinansuje pewien radny z Miloszyce. Ponoć już był u Starosty i załatwił. Dalej nie zrobione ? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 20:10 Źródło komentarza: LIST: - 600 metrów od cywilizacji. Ponad 260 mieszkańców walczy z urzędniczą głuchotą w Miłoszycach Autor komentarza: Szatyn Treść komentarza: W Turcji takie widziałem na bazarze. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 20:06 Źródło komentarza: Wojewoda odpowiada w sprawie Karoliny Kaczor Autor komentarza: Jarosław K. Treść komentarza: Przewodniczący RM w Oławie, zaprzeczył doniesieniom i ukręcił sprawie łeb. Ktoś się łudził że będzie według litery prawa ? Powiatowa Mafia ma sobie za nic "praworządność". Oby dziennikarz śledczy prowadzący sprawę, znalazł dowody na wszystkie osoby powiązane z tą aferą. Niech wam się śni "świat zza krat". Data dodania komentarza: 28.07.2026, 19:45 Źródło komentarza: Wojewoda odpowiada w sprawie Karoliny Kaczor Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: A to zdjęcie,to reklama firmowej bluzki czy jak ?!haha Data dodania komentarza: 28.07.2026, 18:47 Źródło komentarza: Wojewoda odpowiada w sprawie Karoliny Kaczor Autor komentarza: Olawianka Treść komentarza: Czekamy, na informację, od pana Torz?! Jestem ciekawa ?! Data dodania komentarza: 28.07.2026, 18:46 Źródło komentarza: Wojewoda odpowiada w sprawie Karoliny Kaczor Autor komentarza: Platyn Treść komentarza: Przecież to ironiczna odpowiedź . Nikt nie załapał? Kciuki w górę ;) Data dodania komentarza: 28.07.2026, 18:14 Źródło komentarza: Wkrótce otwarcie. Szukają pracowników
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama