Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 23:56
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kawa na ławę czyli...

Józef Kawa - artysta z duszą konstruktora opowiada o zeszycie, który zmienił jego życie, wymarzonym domu, 40 latach spędzonych w bloku, łamaniu norm społecznych, i o tym dlaczego krowa nie jest tylko zwykłą krową
Podziel się
Oceń

Chciał być mechanizatorem rolnictwa, został plastykiem, artysta zakochany w przyrodzie, maszynach rolniczych, zafascynowany fizyką kwantową. Wychował się w małej pięknej wsi na Kielecczyźnie, przypadek sprawił, że trafił do Oławy. W rozmowie z Agnieszką Herbą opowiada o wymarzonym domu, 40 latach spędzonych w bloku i wielu innych życiowych sprawach...

- Jak to było z tym zeszytem, od którego podobno wszystko się zaczęło?

- Moja pierwsza przygoda ze sztuką była w podstawówce. Rysowałem coś zawzięcie na lekcji historii, po prostu nie uważałem. W końcu nauczycielka zabrała mi ten zeszyt i nie chciała oddać. Trzy razy się upominałem, ale pani była uparta... Musiałem czekać do wywiadówki, bo powiedziała, że wtedy odda. Spodziewałem się niezłego manta, ale ojciec wrócił do domu i podsłuchałem, jak opowiadał mamie, że pan kierownik szkoły (w tamtych czasach tak mówiło się na dyrektora), wziął ten zeszyt i zaczął kartkować, pokazywać wszystkim na wywiadówce i powiedział "w naszej szkole rośnie drugi Jan Matejko!".

- Co było w tym zeszycie?

- Schematy maszyn rolniczych, bo wychowywałem się na wsi i od 10 roku życia trzeba było zapracować na utrzymanie. Pasało się bydło, w lecie pracowało przy żniwach, trzeba było zerwać wiśnie, jakieś inne owoce. Także życie dzieciaków różniło się od tych miejskich.

- Dlaczego rysował pan akurat schematy maszyn? Przecież równie dobrze mógł pan rysować krajobraz wiejski.

- Chciałem być mechanizatorem rolnictwa. To było moje marzenie od najmłodszych lat. Wierzyłem wtedy, że jak dobrze pójdzie, to jako dorosły będę stał przy desce kreślarskiej i projektował nowoczesne maszyny rolnicze. W moim szkicowniku były koła zębate, korbowody, jakieś dźwignie, przekładnie itd. Z tego powstawały moje schematy maszyn rolniczych, ale kierownik szkoły uznał, że to są zdolności plastyczne, a nie konstruktorskie.

- Pan nie myślał wtedy o plastyce, tylko o projektowaniu...

- Niestety, po prostu w tamtych czasach jak chłopak rysował, to nie było trendy, nawet się ze mnie śmiali i mówili " o, idzie Jan Matejko!". Miałem takie zadanie, żeby dekorować szkołę na przerwach, kiedy koledzy grali w piłkę, więc było to dla mnie takie troszeczkę poniżenie, bo malowanie absolutnie nie było modne wśród chłopców. Dziewczyna to jeszcze... Byłem trochę piętnowany i tak to odczuwałem, ale kierownik powtarzał, że nie wolno zmarnować takiego talentu i nie pozwoli mi wręcz, żebym szedł do technikum mechanizacji rolnictwa, o czym wtedy marzyłem.

- Co na to rodzice?

- Autorytet kierownika był tak silny, że rodzice się nie zgodzili na technikum i musiałem złożyć papiery w liceum sztuk plastycznych w Kielcach. Rodzice bardzo się zasugerowali tym, co mówił nauczyciel i mi trochę przegadali, żebym się zajął plastyką. Ale zamiłowanie do maszyn rolniczych dalej we mnie było. Nie wyzwoliłem się z tego i po maturze startowałem na wyższą szkołę rolniczą do Lublina na wydział techniki rolnej. Jednak nie udało mi się, życie podyktowało inny scenariusz i skończyłem studium nauczycielskie w Legnicy, wylądowałem w Oławie ucząc plastyki, techniki i fizyki.

- Jak pan się znalazł w Oławie? Dlaczego to miasto? Rozmowa w całości w najnowszym wydaniu "Powiatowej", a także do czytania już teraz w e-wydaniu: TUTAJ - koszt 2.90 zł

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama