Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 02:23
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Takie prawdziwki zdarzają się raz na jakiś czas

Ma 11 lat i gra na trzech instrumentach. Jego idolami muzycznymi są Zbigniew Wodecki i Chris Botti. Na skrzypcach muzykował, nim nauczył się czytać, a z miłości do trąbki wstąpił do Orkiestry Dętej Ochotniczej Straży Pożarnej, gdzie od kilku lat koncertuje obok taty, wujka i 23 innych dorosłych muzyków
Takie prawdziwki zdarzają się raz na jakiś czas
Antek Janicki

Autor: Fot. Wioletta Kamińska

Podziel się
Oceń

 - Kocham muzykę, zawsze kochałem i nie wyobrażam sobie inaczej - mówi z uśmiechem 11-letni Antek Janicki z Domaniowa, najmłodszy muzyk domaniowskiej Orkiestry Dętej.

Talent i wrażliwość muzyczną najprawdopodobniej odziedziczył w genach. Chociaż nikt z rodziny chłopca nie chodził do szkoły muzycznej, od pokoleń grają na różnych instrumentach i z pokolenia na pokolenie koncertują w amatorskiej orkiestrze dętej przy Ochotniczej Straży Pożarnej. Pradziadek Antka grał na saksofonie, który - choć już tylko jako rodzinna pamiątka - do dzisiaj stoi w muzycznym pokoju ćwiczeń chłopca. Dziadek muzykował na klarnecie tak jak teraz tata Antka - Tomasz. Muzycznie uzdolniony jest też wujek Paweł, brat taty. To on na prośbę chłopca pokazał mu, jak gra się na trąbce i zauważył, że mimo młodego wieku chłopiec ma do tego smykałkę.

- Antek od dziecka chodził z tatą na próby orkiestry - mówi pani Jola, mama Antka. - Mamy też taki rodzinny zwyczaj, że podczas świąt i rodzinnych spotkań chłopaki przygrywają. Na jednym z takich spotkań Antek poprosił wujka, żeby pokazał mu, jak się gra na tej trąbce. Poszli do innego pokoju i nie było ich około półtorej godziny. Gdy wrócili, usłyszeliśmy "czy wy wiecie, jakie on ma zadęcie". Antek miał wtedy pięć lat i od tego momentu ciągle powtarzał, że też chce grać na trąbce. W końcu uznaliśmy, że może powinien spróbować, a kapelmistrz, który jest trębaczem w domaniowskiej orkiestrze, zgodził się go uczyć. Dlaczego? Historię Antka opisujemy w najnowszym wydaniu "Powiatowej": dostępne TUTAJ



Napisz komentarz

Komentarze

Ala 06.02.2020 19:16
Pewnie, że nic złego, ja lubię prawdziwki ? Super artykuł ?

olavski 06.02.2020 11:38
"prawdziwki"??? oj Gazeto, nazwać super zdolnego chłopca w ten sposób??? Od jakiegoś czasu styl Gazety zmienił się, niestety nie na korzyść...

TuOlawa 06.02.2020 12:00
Dziękujemy za opinię. Widać jednak, że nie przeczytał Pan artykułu w całości. O Antku mówi tak sam kapelmistrz, a nie "gazeta". Poza tym nie ma nic złego w takim określeniu. Pozdrawiamy

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama