Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 22:41
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jak rozmawiać z dziećmi o epidemii

- Nie ma sensu do naturalnego zaniepokojenia epidemią dokładać dzieciom lęku o życie najbliższych. Mówmy o faktach. O tym, jak rozmawiać z dziećmi o pandemii, rozmawiamy z Martą Wrzosek, pedagogiem, ekspertem Fundacji Dorastaj z Nami
  • Źródło: Biuro prasowe Fundacji Dorastaj z Nami
Podziel się
Oceń

- Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce i na świecie, stawia przed ludźmi mnóstwo nowych wyzwań. Niepokój związany z nieznanym
wcześniej zagrożeniem, lęk o zdrowie najbliższych, dezorganizacja dotychczasowego życia i konieczność zmiany ustalonych planów.
To wszystko odbija się na naszej psychice. Rodzice muszą stawić czoła lękom dzieci, stają przed koniecznością wyjaśnienia im tego co się dzieje.
Nie zawsze jest to jednak proste.

- Samo pytanie o to, jak rozmawiać z dziećmi już wskazuje na ważny aspekt tego tematu – należy właśnie ROZMAWIAĆ! Przede wszystkim
rozmawiać! Zaczynam od żartu, ale sytuacja jest bardzo poważna. Pamiętajmy, że decyzje rządu zapadły bardzo nagle, szkoły zamknięto właściwie z dnia na dzień.
To oznacza, że pedagodzy, wychowawcy i nauczyciele nie zdążyli porozmawiać z dziećmi, szkoły nie zdążyły przeprowadzić apeli, pogadanek edukacyjnych, godzin wychowawczych. Niektóre dzieci zostały same w domach, szczególnie nastolatkowie.
Anna Pykało, koordynator ds. public & media relations w Fundacji Dorastaj z nami: - Rodzice wielu z nich musieli pójść do pracy, z nadzieją, że oni są przecież
duzi, dadzą radę. Tymczasem nastolatkowie zostali sami i namiętnie przeszukują serwisy internetowe, powielając często nieprawdziwe informacje i domysły.
M.W.: Tak. Dlatego to naprawdę ważne, by znaleźć czas na rozmowę o epidemii, zapobiec temu, by młodzi ludzie czerpali wiedzę o tej trudnej dla wszystkich sytuacji wyłącznie z internetu, bowiem są tam treści bardzo różne, często niepotwierdzone, rozpowszechniające fałszywe dane, tzw. fake newsy, już nie mówiąc o teoriach spiskowych i bardzo negatywnych, katastroficznych scenariuszach.
- Dobrze, więc rozmawiać. Ale jak?
- Wszystko zależy od naszego rodzicielskiego wyczucia, ale także od naszej wiedzy na dany temat. Oczywiście dostosujmy przekazywane informacje do wieku
dzieci. Dzieci w wieku szkolnym mają już pewną wiedzę z lekcji biologii. Możemy się do niej odwołać. Być może sami jako dorośli będziemy musieli trochę się douczyć o tym jak rozprzestrzenia się wirus. Zachęcam, by tę wiedzę uzupełnić, a jeśli czegoś nie wiemy – przyznać to i poszukać razem, pokazać dzieciom jak sięgamy do sprawdzonych, wiarygodnych źródeł wiedzy.
- A z dziećmi starszymi?
- Z nastolatkami, uczniami szkół ponadpodstawowych, rozmawiajmy już bardziej po partnersku. Podejmijmy wspólnie temat bezpieczeństwa członków
rodziny, ustalmy razem zasady. Przede wszystkim – nie bagatelizujmy tematu. Mamy szansę pokazać dzieciom na własnym przykładzie jak zachować rozsądek,
dojrzałość i opanowanie w trudnej życiowej sytuacji – skorzystajmy z tego, z tej możliwości wychowawczej.
- To porozmawiajmy jeszcze o FOMO, z czym się mierzymy, co oznacza ten termin?
- FOMO to skrót od angielskiego Fear Of Missing Out. To strach przed tym co nas omija, co nas może ominąć, obawa, że coś satysfakcjonującego dzieje się
poza nami, że tylko inni mają do tego dostęp. To także strach przed byciem off-line, strach, który stał się bardzo poważnym, współczesnym problemem graniczącym
z chorobą cywilizacyjną. Mam wrażenie, że obecna sytuacja może FOMO bardzo nasilić. Sama powstrzymuję się, by codziennie rano nie zerkać od razu na telefon
i nie sprawdzać, ile kolejnych osób zostało zarażonych wirusem… Dlatego uważam, że naprawdę ważne jest teraz OGRANICZENIE korzystania z nowoczesnych
technologii, w tym szczególnie, nieczytanie ciągle nowych doniesień nt. pandemii. Nie jest też dobrym pomysłem oglądanie wszystkich dostępnych w sieci filmów
i seriali katastroficznych. Nawet nam, dorosłym, łatwo w tej sytuacji trochę się nakręcić, apeluję - nie róbmy tego.
- A co z naszą obawą przed śmiercią, wszak koronawirus bardzo się z nią kojarzy. Czy podejmować taki temat w rozmowach z dziećmi?

- W obecnej sytuacji, biorąc pod uwagę aktualny stan rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce, jest na to za wcześnie. Jeżeli nie jesteśmy ciężko chorzy, nie
ma sensu do naturalnego zaniepokojenia epidemią dokładać dzieciom lęku o życie najbliższych. Mówmy o faktach. Nie snujmy czarnych wizji, ale i nie karmmy złudną nadzieją. Nie zarzucajmy dzieci specjalistyczną terminologią, nie omawiajmy w ich obecności każdego aspektu choroby.
- Jeśli jednak dojdzie do tego, że członek rodziny zachoruje, jak o tym rozmawiać z dzieckiem?



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama