Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 10:02
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pęknięte szprychy, zblokowane mięśnie i noc pod chmurką

Marcin, Darek, Tomek i Mirek - czterech amatorów kolarstwa szosowego przejechało trasę z Jelcza-Laskowic na Hel w 19 godzin i 21 minut. Cała podróż zajęła im jednak nieco więcej czasu
Pęknięte szprychy, zblokowane mięśnie i noc pod chmurką
Na metę dojechali 9 sierpnia około godz. 14.00
Podziel się
Oceń

Oława/Hel 

Pomysł. - Był spontaniczny - mówi Marcin. - Którejś niedzieli w czerwcu pojechaliśmy rowerami na kawę do Sobótki i tak, od słowa do słowa, ktoś rzucił hasło "a może by pojechać w jakąś dłuższą trasę, np. dookoła Polski albo na Hel?". Jeden z naszych kolegów już tam był i mówił, że trasa jest fajna. Praktycznie od razu wszyscy uznali, że to dobry pomysł i ustaliliśmy datę wyjazdu na 8 sierpnia. Każdy z nas miał już wtedy na koncie przejechane 100 tys. km rowerem szosowym. (Tak było na starcie - ZDJĘCIA i TEKST)

- W ten sposób chcieliśmy nie tylko podsumować swoje dotychczasowe osiągnięcia, ale też nagłośnić temat i pomóc choremu na ostrą białaczkę szpikową Danielowi Malikowi z Oławy, który potrzebuje pieniędzy na leczenie - dodaje Darek. - Uznaliśmy, że jak ktoś przeczyta, usłyszy o naszym wyczynie, to dowie się też o Danielu i wpłaci na jego konto przynajmniej tę symboliczną złotówkę. Ludzie chorują, zamykają się w domach, a otoczenie tak szybko o nich  zapomina. Tak być nie powinno. Trzeba o nich mówić, pokazywać ich i pomagać, bo nie wiemy, co nas czeka.

Plan

Zakładał, że trasę z Jelcza-Laskowic na Hel przejadą w 24 godziny, po odliczeniu przerw na regenerację organizmu, posiłki i uzupełnienie zapasów wody. Całą logistykę opracował Mirek. Jest długodystansowcem. Ma największe doświadczenie i przejechane tysiące kilometrów bez przerwy na koncie. Zaplanował pięć postojów przy przydrożnych barach i stacjach benzynowych. Z dala od ruchliwych ulic. Mieli się zatrzymywać średnio co około 75 km na regenerację, jedzenie, odpoczynek uzupełnienie zapasów wody i przekąskę, a nocy - krótką drzemkę pod chmurką.

Wybrał drogi z dala od miast, bo te wykańczają. Duży ruch samochodów, wymuszane przez światła postoje i nieregularna jazda, do tego brak wiatru, a więc bardziej gorąco, smród spalin i dodatkowy stres - to wszystko nie pomaga, więc chcieli tego uniknąć. Kolejnym punktem przygotowań był samochód techniczny, obsługiwany przez dwuosobową ekipę - Edytę i Grzegorza, którzy przez całą trasę towarzyszyli kolarzom i dbali, by niczego im nie zabrakło. By na czas mieli przygotowane odpowiednio dobrane energetyczne posiłki, nasmarowane łańcuchy w rowerach i naładowane akumulatory w licznikach, a także suche ubrania na zmianę. - Spisali się naprawdę wyśmienicie - mówią kolarze. - Organizacja petarda. Wszystko mieli tak precyzyjnie przygotowane, że my mogliśmy się skupić tylko na jeździe. Ekipa pomocowa była naprawdę świetna i gorąco za wszystko im dziękujemy. Jak przebiegała cała wyprawa, przygody rowerzystów opisujemy w e-wydaniu "Powiatowej" - do kupienia pod tym linkiem: E-wydanie dostępne TUTAJ



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Rob Treść komentarza: Znowu Cię zadek piecze? Kup sobie maść w zielarskim i przestań stękać Data dodania komentarza: 20.09.2026, 03:11 Źródło komentarza: Nowy McDonald's u nas. Kiedy otwarcie? Autor komentarza: Rob Treść komentarza: Do Autora. Co do placu zabaw ma zarząd ZNIB? nie jest ani właścicielem, ani zarządzającym tym terenem. To jest teren miasta i skargi, wnioski oraz swoje przemyślenia, należy składać do Urzędu Miejskiego. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 02:46 Źródło komentarza: Szczury w tym miejscu? MINUS Autor komentarza: Rob Treść komentarza: To, co jest wynoszone dla kotów, to one to zjadają. Ziemniaków, warzyw i owoców nawet najbardziej zdesperowany kot nie ruszy. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 02:35 Źródło komentarza: Szczury w tym miejscu? MINUS Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Co to jest? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 21:15 Źródło komentarza: Piotr Piechota: - Nie jesteśmy już underdogiem Autor komentarza: też podatnik Treść komentarza: Ciekawsze jest kto robi projekt, a płacimy my wszyscy. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:45 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować? Autor komentarza: specOdNiczego Treść komentarza: Racja. Zamiast wydawać niepotrzebnie kasę na Wiejską to przekierować na Kilińskiego. Wiadukt ma być ponoć szybciutko to budowa drugiego przejścia w tym miejscu jest zbyteczna. Róbcie na Kilińskiego. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:23 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama