Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 03:43
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pęknięte szprychy, zblokowane mięśnie i noc pod chmurką

Marcin, Darek, Tomek i Mirek - czterech amatorów kolarstwa szosowego przejechało trasę z Jelcza-Laskowic na Hel w 19 godzin i 21 minut. Cała podróż zajęła im jednak nieco więcej czasu
Pęknięte szprychy, zblokowane mięśnie i noc pod chmurką
Na metę dojechali 9 sierpnia około godz. 14.00
Podziel się
Oceń

Oława/Hel 

Pomysł. - Był spontaniczny - mówi Marcin. - Którejś niedzieli w czerwcu pojechaliśmy rowerami na kawę do Sobótki i tak, od słowa do słowa, ktoś rzucił hasło "a może by pojechać w jakąś dłuższą trasę, np. dookoła Polski albo na Hel?". Jeden z naszych kolegów już tam był i mówił, że trasa jest fajna. Praktycznie od razu wszyscy uznali, że to dobry pomysł i ustaliliśmy datę wyjazdu na 8 sierpnia. Każdy z nas miał już wtedy na koncie przejechane 100 tys. km rowerem szosowym. (Tak było na starcie - ZDJĘCIA i TEKST)

- W ten sposób chcieliśmy nie tylko podsumować swoje dotychczasowe osiągnięcia, ale też nagłośnić temat i pomóc choremu na ostrą białaczkę szpikową Danielowi Malikowi z Oławy, który potrzebuje pieniędzy na leczenie - dodaje Darek. - Uznaliśmy, że jak ktoś przeczyta, usłyszy o naszym wyczynie, to dowie się też o Danielu i wpłaci na jego konto przynajmniej tę symboliczną złotówkę. Ludzie chorują, zamykają się w domach, a otoczenie tak szybko o nich  zapomina. Tak być nie powinno. Trzeba o nich mówić, pokazywać ich i pomagać, bo nie wiemy, co nas czeka.

Plan

Zakładał, że trasę z Jelcza-Laskowic na Hel przejadą w 24 godziny, po odliczeniu przerw na regenerację organizmu, posiłki i uzupełnienie zapasów wody. Całą logistykę opracował Mirek. Jest długodystansowcem. Ma największe doświadczenie i przejechane tysiące kilometrów bez przerwy na koncie. Zaplanował pięć postojów przy przydrożnych barach i stacjach benzynowych. Z dala od ruchliwych ulic. Mieli się zatrzymywać średnio co około 75 km na regenerację, jedzenie, odpoczynek uzupełnienie zapasów wody i przekąskę, a nocy - krótką drzemkę pod chmurką.

Wybrał drogi z dala od miast, bo te wykańczają. Duży ruch samochodów, wymuszane przez światła postoje i nieregularna jazda, do tego brak wiatru, a więc bardziej gorąco, smród spalin i dodatkowy stres - to wszystko nie pomaga, więc chcieli tego uniknąć. Kolejnym punktem przygotowań był samochód techniczny, obsługiwany przez dwuosobową ekipę - Edytę i Grzegorza, którzy przez całą trasę towarzyszyli kolarzom i dbali, by niczego im nie zabrakło. By na czas mieli przygotowane odpowiednio dobrane energetyczne posiłki, nasmarowane łańcuchy w rowerach i naładowane akumulatory w licznikach, a także suche ubrania na zmianę. - Spisali się naprawdę wyśmienicie - mówią kolarze. - Organizacja petarda. Wszystko mieli tak precyzyjnie przygotowane, że my mogliśmy się skupić tylko na jeździe. Ekipa pomocowa była naprawdę świetna i gorąco za wszystko im dziękujemy. Jak przebiegała cała wyprawa, przygody rowerzystów opisujemy w e-wydaniu "Powiatowej" - do kupienia pod tym linkiem: E-wydanie dostępne TUTAJ



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama