Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 03:50
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Komendant z apelem do mieszkańców!

UWAGA! Policja od lat prowadzi akcje, które mają chronić seniorów przed oszustami. To działa, bo większość doskonale wie, czym jest oszustwo na wnuczka czy policjanta, ale... Wciąż zdarzają się osoby, które dają się nabrać, a złodzieje wymyślają coraz to inne metody
Podziel się
Oceń

Komendant KPP w Oławie nadkom. Artur Dobrowolski, mówi, że w ciągu ostatniego weekendu do kilku starszych mieszkańców na telefony stacjonarne dzwoniły osoby, podające się za pracowników poczty. Próbowali uzyskać wszelkie dane na temat rozmówcy. Pod pretekstem dostarczenia przesyłki prosili miedzy innymi o dokładny adres. - Na szczęście mieszkańcy byli ostrożni i te kilka osób z powiatu zadzwoniło na policję i zgłosiło, że oszuści znów próbują swoich sił - mówi podinsp. Alicja Jędo. - Zależy im na tym, aby zdobyć dokładny adres, a później działają dalej...
- Apeluję szczególnie do młodych - mówi komendant Dobrowolski. - Rozmawiajcie z rodzicami, dziadkami, starszymi osobami, które często bywają ufne wobec obcych ludzi. Ostrzegajcie ich przed dzwoniącymi, którzy pytają o numer konta, pieniądze, adres. Najlepiej od razu zakończyć takie połączenie, albo dzwonić do bliskich i weryfikować sytuację.

Policja ostrzega również przed fałszywymi funkcjonariuszami. Tydzień temu informowaliśmy, że w ten sposób z oszczędności życia okradziono dwie osoby z Wrocławia. 60-latek zdążył wypłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych, bo wdał się w dyskusję z przestępcami podającymi się za policję. Kiedy miał przygotowaną kolejną kopertę z pieniędzmi zdążyli zareagować prawdziwi funkcjonariusze. 

Mamy też ostrzeżenie dla tych, którzy ufają złodziejom z różnymi legitymacjami... Kilka dni temu we Wrocławiu podawali się za pracowników spółdzielni. Taką metodę policja nazywa "na parawan". O co w tym chodzi? Na początku oszuści starają się przybrać pewną legendę dotyczącą własnej osoby. Nikt nie wpuści nieznajomego do mieszkania, ale co się wydarzy, jeśli ten ktoś będzie miał charakterystyczną torbę monterską, ubranie robocze i przedstawi się jako pracownik wodociągów? Co jeśli przyjdzie schludnie ubrany z teczką i przedstawi się jako pracownik administracji osiedla lub Zakładu Ubezpieczeń Społecznych? - Wtedy zaczynamy podświadomie ufać takiej osobie i wierzyć w jej słowa. Niestety złodzieje dobrze o tym wiedzą... - mówi sierż. szt. Krzysztof Marcjan KWP we Wrocławiu. - Tak było ostatnio na wrocławskich Krzykach. 

Złodziej zapukał do drzwi ponad 80-letniej mieszkanki. Od razu zaczął rozpościerać wspomniany wcześniej parawan. Opowiedział historię o rzekomej dezynfekcji budynku, którą właśnie przeprowadza. Kobieta wpuściła go. Udało mu się odwrócić uwagę seniorki i ukraść torebkę w której było kilkanaście tysięcy złotych. Podobny model działania wykorzystał złodziej w innej części Wrocławia. Zabrał pieniądze oraz biżuterię o wartości ponad 3 tysięcy złotych. 

Policjanci radzą, aby zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do obcych stosować nie tylko, gdy przed drzwiami zobaczymy nieznanych "monterów" lub "wodociągowców". Jeśli dzwoni ktoś podający się za dawno niewidzianego członka rodziny, albo policjanta, który przeprowadza tajną operację i potrzebuje pomocy finansowej, to absolutnie nie dajmy się wciągnąć w taką rozmowę. - Policja nigdy nie przeprowadza akcji, prosząc o pieniądze - mówi komendant Dobrowolski. - Nigdy nie wysyłamy też wiadomości e-mali z prośbą o udostępnienie danych do bankowości... Wszelkie takie działania trzeba zgłaszać policji! Trzeba pamiętać, że oszuści nie maja żadnych skrupułów i są w stanie okraść każdego. Nie zwracają uwagi nawet na to, że ktoś jest ciężko chory, a oszczędności życia przeznacza na leczenie... Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie informowali starszych o różnych działaniach oszustów. Jedna taka rozmowa może uchronić przed ogromnymi problemami.

(AH)


Napisz komentarz

Komentarze

alina 17.11.2020 16:37
Czyli o Polskiej Policji można pisać tylko dobrze albo....cenzor/moderator/ nie pusci komentrza

alina 16.11.2020 18:18
O, w Oławie są policjanci. A myślałam że został po nich tylko budynek.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama