Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 18:59
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Szukają depozytów nie w tym miejscu, co trzeba?

Tak sugeruje miesięcznik Odkrywca, którego fachowcy otrzymali do analizy tzw. Dziennik Wojenny", na podstawie którego Fundacja Śląski Pomost od miesięcy szuka nazistowskich depozytów w pałacu Minkowskie
Szukają depozytów nie w tym miejscu, co trzeba?
Prezes Fundacji Śląski Pomost Roman Furmaniak prezentuje słynny Dziennik Wojenny

Źródło: Jerzy Kamiński, Odkrywca

Podziel się
Oceń

Po trzech latach od wybuchu sprawy (2019 rok) w końcu trafił w ręce GEMO - to Grupa Eksploracyjna Miesięcznika Odkrywca

Na profilu FB Odkrywcy czytamy: - Postaramy się, by dalsze informacje o tym dokumencie były rzeczowe, oparte na rzetelnym tłumaczeniu, niewykluczające żadnej z hipotez i intencji powstania dziennika. Przekażemy je w jednym z najbliższych wydań "Odkrywcy".

Tymczasem na profilu GEMO pierwsze ustalenia: 

 - W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy zgodę Fundacji Śląski Pomost na wykonanie oględzin i ekspertyzy tzw. "Dziennika wojennego". Przypomnijmy: to dokument, który zawierać ma opisy ukrywania depozytów głównie na terenie Dolnego Śląska w roku 1945. Od momentu pojawienia się w przestrzeni publicznej (marzec 2019) budzi sporo kontrowersji, dzieląc badaczy, pasjonatów i miłośników historii na popcornowych sceptyków i tych widzących nieco dalej ponad horyzont.

Fundacja, w której posiadaniu jest „Dziennik”, umożliwiła nam drobiazgowe przejrzenie dokumentu. Praktycznie w całości, bo z oględzin wyłączone zostały jednak dwie strony (wg słów prezesa Fundacji nie mające związku ze sprawą) oraz kilka słów identyfikujących miejsca złożenia jednego z depozytów. Co do pozostałej części mieliśmy zielone światło na badania.

Prócz "Dziennika" obejrzeliśmy dodatkowo oryginał tzw. "Listu do Ingi", co do którego przedstawiciele Fundacji przywiązują wielką wagę, oraz kartę Dziennika oznaczoną literą "M", która jest oddzielona od „Dziennika” i znana z tego, że podróżuje po Polsce w środku pancernej szyby.

Kilka ustaleń z oględzin:

1) „Dziennik” to pierwotnie zestaw zapisów wykonanych piórem w księdze rachunkowo-handlowej wydanej na początku XX wieku przez firmę "J.C. Koenig & Ebhardt" z Hanoweru. Na kartach znajdują się charakterystyczne znaki wodne wydawnictwa.

2) Księga ma 576 stron numerowanych, przekładki oraz skorowidz - 27 kart literowanych. Większość stron jest pusta - stanowią one ponad 80% zawartości księgi. Brakuje kilkunastu kart numerowanych – zostały odcięte skalpelem lub innym ostrym narzędziem. Fundacja nie ma w swoim posiadaniu oryginałów tych stron.

3) W księdze znajdują się dwa rodzaje zapisków: starsze, pisane piórem, to zapisywane w latach 1906 – 1910 rachunki. Nie mają związku z wpisami o ukrywaniu cennych przedmiotów.

4) Młodsze zapisy, datowane przez autora na 1945 rok, są sporządzone ołówkiem i innym charakterem pisma. To właśnie w nich zawarte są okoliczności ukrywania kilku depozytów. Zaskoczeniem dla wielu może być fakt, iż zapełniają one tylko niewielką część księgi – raptem kilkanaście stron.

Co się kryje w zapisach "ołówkowych"? Jesteśmy w toku odszyfrowania i ponownego tłumaczenia poszczególnych stron a także analizy ich treści. Proces jest trudny, bowiem charakter pisma jest mocno niewyraźny i wiele słów pozostaje praktycznie niemożliwymi do odczytania. Widać jednak, że treść wydaje się w kilku miejscach INNA niż przekazywane przez Fundację informacje.

Np. strona dotycząca skrytki lokalizowanej rzekomo w Minkowskie (gdzie obecnie trwają prace poszukiwawcze) nie zawiera w treści wyraźnego wskazania na tę miejscowość (!). Naszym zdaniem autorowi mogło chodzić... o zupełnie inną lokalizację.

*

Poniżej zdjęcie z poszukiwań w Minkowskich.

Źródło: Autorem zdjęć jest Mariusz Przygoda, a udostępniła je nam Fundacja "Śląski Pomost",


Napisz komentarz

Komentarze

uruk 20.10.2022 20:41
Kurde!!!.. co z tą rurą? Miesiąc kopania i nie wlazła ?.

uruk 02.10.2022 15:34
No jakoś nie zaspokoiło to mojej ciekawości .Tak, jestem popcornowym sceptykiem (brawo dla autora) i przypominam-"potomkowie nazistów przekazali Dziennik Wojenny ujawniający miejsce ukrycia największego skarbu", artkuł z 16.05.2021 a z tego co jest pisane i widać na zdjęciu to jest to księga rachunkowo-handlowa. Według Dziennika Wojennego Michealis był oficerem Waffen-SS, więc czemu nie sprawił sobie porządnego kapownika( targanie takiej "planszy" to jak mieć telefon wielkości tabletu. Czemu pisał ołówkiem choć jest to nietrwałe. Napisał do kochanki po jednej z wizyt w pałacu: - Moja droga Inge, wypełnię swoje zadanie z woli Bożej. Niektóre transporty zakończyły się sukcesem. Kto przy zdrowych zmysłach wypisuje takie rzeczy do kochanki, no chyba że ona też była w waffen SS. Pytań wiele ale, naprawdę trąci to maskaradą. Ostatnie pytanie- dokopali się z tą rurą bo ja tu czekam. Aaa...czemu stare zdjęcia.

Ja 02.10.2022 09:13
Niektórzy nadal nie rozumieją, że tu nie chodzi o to żeby coś znaleźć, tylko o to żeby szukać. Kasa jest taka sama.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama