Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 12:46
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Aż trudno sobie wyobrazić, jak cierpiała! Pilnie szukamy dla niej domu

Ma na imię Czarna chociaż... jest łysa, z ranami na głowie oraz uszach, i od bardzo długiego czasu niewyobrażalnie cierpi. Jej właściciel, szef dużej firmy, twierdzi, że "nie miał serca jej uśpić". Czarną udało się uratować i jest szansa, że wróci do zdrowia, jeżeli znajdzie nowy dom. Druga suczka w podobnym stanie nie doczekała pomocy
Aż trudno sobie wyobrazić, jak cierpiała! Pilnie szukamy dla niej domu
- Aż trudno sobie wyobrazić, jak cierpiała - mówi Izabela Kadłucka rzeczniczka prasowa TOZ O/Wrocław

Źródło: TOZ O/Wrocław

Podziel się
Oceń

Wczoraj Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami z Wrocław odebrało Czarną właścicielowi, który znęcał się nad zwierzęciem, utrzymując je w stanie nieleczonej choroby. 

- Aż trudno sobie wyobrazić, jak cierpiała - mówi Izabela Kadłucka rzeczniczka prasowa TOZ O/Wrocław. - Jest łysa, z ranami na głowie i uszach, żyje od bardzo długiego czasu w stanie niewyobrażalnego cierpienia. Cała jej skóra jest czerwona, w małych ranach, miejscami tworzy twardą skorupę. Sunia jest dodatkowo w bardzo złym stanie psychicznym. Gdy ją zabierano, bała się wyjść na otwartą przestrzeń, chciała poruszać się tylko pod ścianami albo przy samochodach. Przy każdym ruchu się drapie. Wiemy na pewno, że w takim stanie była długo. Wiemy też, że była jeszcze jedna suczka, ale umarła 2 tygodnie temu... Nie doczekała pomocy. Była w podobnym stanie. Serce pęka, gdy pomyślimy, jak długo musiała się męczyć przed śmiercią i w jakim cierpieniu umierała, nie doczekawszy ani na moment ulgi od bólu. 

Az trudno uwierzyć, że do tej pory na cierpienie zwierząt nie reagowali sąsiedzi i  nie interweniowali, choć sunie chodziły same po wsi.

Jak ustalili wolontariusze, właściciel "Czarnej" ma dużą firmę i stać go było na leczenie suni. Twierdził, że był z nią u weterynarza, a ten powiedział, że to od przebiałkowania (sunie dostały bardzo dużo kości "po świniobiciu"). Kilka miesięcy temu lekarz zalecił eutanazję, ale właściciel... "nie miał serca uśpić psów".

Sunie mieszkały w małym kojcu, gdzie było brudno. Miały wejście do budynku gospodarczego,na podłodze były deski i trochę węgla. Nie było żadnych legowisk, słomy ,co może oznaczać, że zwierzęta na pewno marzły. 

- Uratowana sunia jest wychudzona - dodaje Kadłucka. - Znaleźliśmy ją w stodole u sąsiadów właściciela, gdzie spała w sianie. Prosimy o pomoc na jej leczenie. Sunia ma świerzbowca. Obecnie jest w klinice w Oławie AksVet. Bardzo potrzebne jest jednak dla niej miejsce, dom! Opieka będzie polegała głównie na kąpielach. Gdy ją zabierano, była przerażona, ale ani przez moment agresywna.

Osoby, które chcą pomóc, proszone są o kontakt pod nr tel.:  -  50 64 65 420.

Więcej w najbliższej Gazecie Powiatowej 



Napisz komentarz

Komentarze

Mietek 25.11.2022 13:06
Właścicielowi zrobił bym to samo,i jeszcze jaja obcią

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Obecnie odchodzi się od koszenia wszystkiego jak leci. Na wałach można wykosić ścieżkę, ale po co kosić wszystko. Niech rośnie, gromadzą się tam owady, drobne ssaki, ptaki, płazy, które to i tak mają co raz mniej terenu ze względu na rozbudowę domów, fabryk, ulic. Poza tym teren wzdłuż rzeki Oławy jest szczególnie chroniony ze względu na pobór wody we Wrocławiu, więc zarośnięte brzegi powodują, że niwelowane są wszelkie zanieczyszczenia. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 09:57 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Marecki Treść komentarza: Ktokolwiek jest tym zaskoczony? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 09:20 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Sienkiewicz Treść komentarza: Jest rozwiązanie: trzeba wybudować sąd bez bufetu. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: Kup sobię lepiej ponton zawczasu to jest teren zalewowy prędzej czy później to i tak to zaleje. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:15 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Znafca Treść komentarza: Stawiam, że wszystko rozbija się o możliwość dostosowania budynku, np montaż wind. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 07:45 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Daleko od noszy Treść komentarza: Nareszcie koniec chamstwa, wykorzystywania specjalistycznej aparatury za publiczne pieniądze, oraz gabinetów lekarskich do wizyt prywatnych, częściowej prywatyzacji przychodni, odległych terminów których pacjenci mogą nie dożyć, oraz fatalnego zarządzania przychodnią publiczną ogółem. Oby nowa Pani Prezes zapewniła szerokie grono lekarzy specjalistów, oraz pogotowie z oddziałem ratunkowym, tak aby nie trzeba było w nagłych wypadkach jeździć do Oławy czy Wrocławia. A Pan Burmistrz i radni dołożą wszelkich starań, żeby przychodnia się rozwijała. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 00:09 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama