Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 05:22
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Na Uniwersytecie Przyrodniczym będą leczyć psy ratownicze

Lekarze Wydziału Medycyny Weterynaryjnej UPWr objęli opieką psy ratownicze GOPR-u, WOPR-u i OSP oraz psy „na ratowniczej emeryturze”. Specjalistyczne konsultacje, badania diagnostyczne, niezbędne analizy laboratoryjne i leczenie będą dla opiekunów czworonożnych bohaterów bezpłatne.
Na Uniwersytecie Przyrodniczym będą leczyć psy ratownicze
Lekarze Wydziału Medycyny Weterynaryjnej UPWr objęli opieką psy ratownicze GOPR-u, WOPR-u i OSP oraz psy „na ratowniczej emeryturze”

Źródło: UPWr.

Podziel się
Oceń

Współpraca Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu z Górskim oraz Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym i Ochotniczą Strażą Pożarną w zakresie opieki nad psami ratowniczymi oraz psami „na ratowniczej emeryturze” trwa od kilku lat. W tym tygodniu podpisano jej przedłużenie do 31. sierpnia 2024 roku. 

- Jesteśmy z tej współpracy dumni. Psy ratownicze, z racji tego, co robią dla ludzi, powinny być otoczone szczególną opieką, również weterynaryjną. Dlatego w ramach umowy specjalistyczne konsultacje, badania diagnostyczne, niezbędne analizy laboratoryjne i leczenie psów będą bezpłatne, ich właściciele zapłacą jedynie za wykorzystane materiały - mówi prof. Jarosław Popiel, kierownik Katedry Chorób Wewnętrznych z Kliniką Koni, Psów i Kotów UPWr.

- Psy pracujące najczęściej trafiają do nas z urazami, ale najwięcej uwagi potrzebują te, które przeszły już na „ratowniczą emeryturę”. One często mają problemy ze stawami, kardiologiczne oraz z zębami - dodaje dr Grzegorz Sapikowski z Zakładu Diagnostyki Klinicznej i Laboratoryjnej UPWr.

Magdalena Szewczyk-Dzido, ratownik w Grupie Poszukiwawczo-Ratowniczej Ochotniczej Straży Pożarnej w Wałbrzychu oraz właścicielka i przewodniczka czterech psów ratowniczych: Fridy, Sticha, Petardy i szkolonej do ratownictwa Bagheery podkreśla, że dla opiekunów psich ratowników współpraca z uczelnią jest bardzo ważna. 

- Tu mamy kompleksowe, specjalistyczne badania z wykorzystaniem najnowocześniejszych urządzeń, wykwalifikowaną kadrę i co równie ważne: zawsze, o każdej porze, możemy liczyć na pomoc - mówi ratowniczka i dodaje, że psy pracujące w Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym, Górskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym i Grupach Poszukiwawczych Ochotniczych Straży Pożarnych, to prywatne psy wolontariuszy, które na co dzień z nimi mieszkają i to oni ponoszą koszty ich utrzymania i leczenia.

- Dlatego tak ważne jest wsparcie takich instytucji jak Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu - zaznacza Magdalena Szewczyk-Dzido. 

Pytana, jakie predyspozycje musi mieć pies, aby zostać ratownikiem opowiada, że to długi proces. 

- Zaczynamy już na etapie wyboru rasy, bo musi to być pies sprawny i nastawiona na pracę z człowiekiem. Następnie wybieramy hodowlę, która daje nam gwarancję zdrowych, przebadanych rodziców. Ich socjalizacja prowadzona jest od szczeniaka. Już u 7-tygodniowego psa sprawdzamy predyspozycje do przyszłej pracy: chęć podążania za człowiekiem, zabawy, eksploracji środowiska, ciekawość i odwagę. Psy ratownicze nie mogą być strachliwe, bać się hałasu czy chodzenia po niestabilnych podłożach. Muszą być za to bardzo sprawne fizycznie, wytrwałe, zdeterminowane w dążeniu do celu – tylko wtedy będą szukały człowieka. W wieku około 12 miesięcy psy zdają testy mentalne. Następnie w wieku minimum 18 miesięcy egzaminy. Muszą mieć minimum dwa lata, aby móc zdać egzamin uprawniający do udziału w akcjach ratowniczych.

Psy OSP są wykorzystywane do szukania ludzi, podobnie jak psy GOPR-u, które dodatkowo mogą mieć specjalność terenową i lawinową. Podczas akcji ratowniczych szukają zarówno osób żywych, jak i zwłok. Odnalezienie zaginionej osoby sygnalizują przez oszczekanie miejsca, w którym ją znalazły lub powrót do przewodnika z odpowiednim sygnałem – zazwyczaj jest to mała smycz podwieszona pod szyją, którą pies bierze w pysk, oznajmiając swój sukces. 

W grupie karkonoskiej GOPR-u nas po raz pierwszy psów w górach użyto już w 1968 roku w Białym Jarze. Dwa psy z czeskiego pogotowia odnalazły wtedy 9 z 19 ofiar tej największej jak do tej pory katastrofy w polskich górach. 

W WOPR-ze psy pracują przy wsparciu ratownika wodnego, potrafią holować z wody tonących ludzi lub sprzęt pływający, zanieść do osoby tonącej koło ratunkowe, bojkę, do łodzi wiosło czy linę. 

– Dobrze wyszkolony pies do ratownictwa to przede wszystkim pies pracujący samodzielnie w każdych warunkach – mówią zgodnie opiekunowie czworonożnych bohaterów.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama