Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 22:17
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Skazany Pakosz nie jest już radnym, skreślony też z listy startujących

Młyny sprawiedliwości mielą długo, ale trzeciej kadencji nie będzie. Michał Pakosz został skreślony z listy kandydatów na radnych powiatu oławskiego w nadchodzących wyborach. Stracił też mandat radnego, który piastował dotychczas. Wyrok za przestępstwa związane z wyborami samorządowymi jest prawomocny
Skazany Pakosz nie jest już radnym, skreślony też z listy startujących
Michał Pakosz na ławie oskarżonych
Podziel się
Oceń

Sprawą zajęły się organy ścigania, a ówczesny zastępca komendanta komendanta policji komisariatu policji w Jelczu-Laskowicach poinformował, że prowadzą dochodzenie z art. 248 pkt. 2 Kodeksu Karnego w sprawie użycia podstępu w wyborach samorządowych. Sprawdzają, czy doszło do sfałszowania listy wyborców i czy osoby, które przed wyborami złożyły wnioski o miejscu przebywania w okręgu wyborczym nr 18, poświadczyły nieprawdę.

 

"Stalinowskie metody"

 

W okręgu wyborczym nr 18 o mandat radnego ubiegało się wtedy czterech kandydatów. Wśród nich Michał Pakosz, który wygrał wybory i został radnym zdobywając 142 głosy, czyli o 28 więcej niż jego główny kontrkandydat. Poproszony o komentarz do artykułu w lipcu 2015 Michał Pakosz powiedział nam: - Listy wyborców tworzą urzędnicy, a nie osoby postronne. To po pierwsze. Po drugie, dopisywanie się do nich jest zgodne z prawem w świetle Kodeksu Wyborczego. Po trzecie, do takich sytuacji dochodziło w wielu okręgach wyborczych i jeżeli władze gminy chcą być takie uczciwe i w porządku, dlaczego nie zlecą kontroli we wszystkich okręgach? Z tego, co wiem, w wielu dochodziło do takich sytuacji. Powinno się więc prześwietlić wszystkich. Czepianie się mojego okręgu wyborczego jest celowym działaniem ekipy Platformy Obywatelskiej rządzącej w naszym mieście, która cały czas mnie tępi za to, że wytykam ich błędy. Oni próbują mnie zdyskredytować w oczach opinii publicznej za to, że nie jestem ich partyjnym kolesiem. Cały czas nasyłają policję na mnie i na moją rodzinę. To są stalinowskie, bandyckie metody stosowane przez postkomunistów, którzy wykorzystują policję do swoich rozgrywek politycznych. Nie mam już do tego siły.

 
Szukali długo

 

Śledztwo trwało kilka lat i kilka razy było czasowo zawieszane, ponieważ wielu wzywanych nie stawiało się na policji. - Przesłuchaliśmy już bardzo wiele osób, mamy też podejrzanych, którym przedstawiliśmy zarzuty, ale nie zamknęliśmy sprawy i jeżeli tylko policja poszuka wszystkich, którzy wpisywali się na listy wyborców, sprawa będzie kontynuowana - mówiła prokurator Renata Procyk-Jończyk w styczniu 2017, udzielając nam wypowiedzi do kolejnego artykułu w tej sprawie zatytułowanego . "Są zarzuty w sprawie sfałszowania list wyborczych". Ówczesny komendant policji informował zaś, że poszukują ostatniej osoby, która dopisała się do spisu wyborców. Podczas  śledztwa policjanci ustalili natomiast, że niektóre z podejrzanych osób, wbrew temu, co zadeklarowały, wpisując się na listę wyborców okręgu nr 18, w ogóle nie mieszkały pod wskazanymi adresami albo mieszkały bardzo krótko. Współwłaścicielka jednego z mieszkań, w którym zameldowali się podejrzani, zeznała, że oprócz niej i wujka, którym się opiekuje, nikt inny nie mieszka w ich mieszkaniu. Z plotek wśród lokatorów dowiedziała się, że kilka osób mogło dopisać się do jej mieszkania przed wyborami w 2014 roku. Zeznała też, że prawdopodobnie mógł brać w tym udział Michał Pakosz. W rozmowie z wujkiem ustaliła, że Pakosz pytał go, czy może dopisać kilka osób do listy wyborców z jej mieszkania, a wujek się na to zgodził. Kazała  mu wyjaśnić tę sprawę i mężczyzna ponoć rozmawiał z Pakoszem, ale ten miał mu powiedzieć, że nie ma się czym martwić, bo wszystko będzie załatwione i nie ma tu przekroczenia przepisów. Sam wujek (który miał wtedy problemy z nadużywaniem alkoholu, co przyznał podczas przesłuchania na policji, i powtórzył później zeznając w sądzie) twierdzi, że pamięta tamtą rozmowę z Pakoszem, ale był wówczas pijany, nie bardzo wiedział, o co chodzi, i się zgodził. Ale w rzeczywistości nikt inny oprócz niego i siostrzenicy w jego mieszkaniu przed wyborami nie mieszkał.    

Współwłaścicielka innego z mieszkań potwierdziła, że na początku listopada 2014 do jej mieszkania przeprowadziła się siostra z mężem, synem i jego dziewczyną oraz dwiema koleżankami. Wprowadzili się do niej z powodu awarii kanalizacji w ich domu. Mieli u niej mieszkać 1-2 dni, a przedłużyło się to do około 10 dni. Kobieta potwierdziła też, że członkowie jej rodziny uzyskali od niej i jej męża zgodę na dopisanie się do listy wyborców jej okręgu wyborczego, jeżeli będzie to zgodne z prawem. Twierdziła też, że wydając zgodę o wpisaniu na listę wyborców, miała na myśli tylko członków rodziny, a nie wszystkich, którzy mieszkali wtedy w jej mieszkaniu. Utrzymywała, że dopiero w dniu przesłuchania na policji dowiedziała się, że tyle osób dopisało się do jej adresu. Nie wiedziała, dlaczego tak się stało i wnioskowała, że mógł to być wynik nieporozumienia. Przekonywała też, że pozwalając na dopisanie się do listy wyborców, nie miała na myśli wpływania na listę głosujących.

Syn właściciela kolejnego mieszkania zeznał, że pozwolił kolegom mieszkać w swoim mieszkaniu, bo... nie mieli gdzie się podziać. Byli u niego przez 1-1,5 miesiąca i mieli ze sobą swoje rzeczy. Nie wiedział jednak, na jaki czas się wprowadzają. Zapytali go tylko, czy mogą wziąć udział w wyborach samorządowych 2014 jako mieszkańcy jego mieszkania. Zgodził się, bo mu to nie przeszkadzało. Żadnego oświadczenia w tej sprawie na piśmie im jednak nie wydawał i w urzędzie z nimi nie był. Sami to załatwili. Zapewniał policjantów, że nie brał udziału w użyciu podstępu i nie miał tego na myśli.

 
Zarzuty i akt oskarżenia

 

 Policja przesłuchiwała też osoby, które wpisały się do rejestru wyborców okręgu nr 18. Większości funkcjonariusze stawiali zarzut użycia podstępu poprzez złożenie w UMiG J-L wniosku o wpisanie do rejestru wyborców i deklaracji zawierającej fałszywe zeznania, że miejscem ich stałego zamieszkania są mieszkania na os. Hirszfelda w J-L. Tymczasem nie mieszkali na stałe pod tymi adresami i w ten sposób doprowadzili do nieprawidłowego sporządzenia listy głosujących do wyborów samorządowych w roku 2014. Według funkcjonariuszy niektórzy mieli to robić w porozumieniu z Michałem Pakoszem. Zdecydowana większość oskarżanych nie przyznała się do zarzucanych im czynów. Kilku odmówiło też składania zeznań. Wśród nich ówczesny radny Michał Pakosz.

Do zarzucanych czynów przyznały się trzy osoby. Jedna z nich zeznała, że na prośbę Pakosza poszła do UMiG w J-L. On powiedział jej o możliwości przepisania się na inny adres, i  zapewniał, że nie będzie z tego żadnych konsekwencji. Twierdziła, że nie pamięta, dlaczego zgodziła się przemeldować i czy mówił jej na kogo ma głosować, ale ostatecznie nie poszła na wybory. Nigdy jednak nie mieszkała w mieszkaniu na osiedlu Hirszfelda, do którego się przemeldowała. Adres tego mieszkania podał jej Michał P. i wytłumaczył, co mówić w urzędzie, by się przepisać. 
 



Napisz komentarz

Komentarze

TYLE 29.03.2024 14:26
Powoli i systematycznie rozliczać dojną zmianę od dołu do góry.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: OLAWIAK Treść komentarza: Nawet jak uda sie odwolac wojta to nie przejmie bardzo bo pewnie taki polityczny talent znajdzie jakas przystan na przetrwanie moze wice marszalek gdzies go ulokuje a moze pan .Je........ dam mu etat a moze pani Ma.......zatrudni fachowca,,, Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:58 Źródło komentarza: Zebrali podpisy w sprawie referendum - co dalej? Autor komentarza: Symetrysta Treść komentarza: Jak widać pan burmistrz uważa za stosowne mówić prawdę tylko w sądzie. Jeśli chodzi o mieszkańców ma to już daleko… i nie dokończę aby nie używać mocniejszych słów. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:39 Źródło komentarza: Trudni klienci, psychopaci i sympatyczni koledzy Autor komentarza: Opiniotwórczy Treść komentarza: Trzeba tu odnotować dwie kwestie. 1. Jeśli burmistrz kategorycznie wypowiadał się na ten temat w sądzie składając zeznania a po 2 tygodniach nie jest w stanie odpowiedzieć o tej samej kwestii na sesji. To należy zadać pytanie czy burmistrz złożył fałszywe zeznanie w sądzie i popełnił poważne przestępstwo czy jego stan zdrowia się istotnie pogorszył i ma tak duże problemy z pamięcią? A jeśli to są tak duże problemy zdrowotne jednak a nie nałogowe ściemnianie to czy jest w stanie dalej pełnić urząd burmistrza? 2. Ten Łuciw to jakieś totalne nieporozumienie. Utrzymywany z podatków ludzi których nazywa psychopatami i jeszcze brnie w to dalej. Porażka, lepiej robi jak nie przychodzi na sesję. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 19:51 Źródło komentarza: Trudni klienci, psychopaci i sympatyczni koledzy Autor komentarza: + Treść komentarza: Johnny Walker przejął klawiaturę? Data dodania komentarza: 3.11.2026, 19:44 Źródło komentarza: Bardziej szpecą krajobraz czy bardziej informują. Reklamy w Jelczu-Laksowicach Autor komentarza: Wszechwiedzący Komentator Treść komentarza: Gosia nie tłumacz się głupio, bo tylko sobie szkodzisz. Ludzie i tak patrzą na ciebie dziwnie, przysparzasz sobie dodatkowych kpin i żartów na swój temat. Inna sprawa, że nie powinnaś odpowiadać na takie prymitywne komentarze. Ja nie wiem, że Platforma tak nisko upadła w tej Oławie. Komentarze na poziomie dzieciaków z podwórka, a ci ludzie chcą być burmistrzami czy starostami, zupełna dziecinada ze strony opozycji. Nie dorośli do roli poważnych polityków. Przecież wszyscy wiemy, że Platforma czyni co może by przeszkadzać współpracy burmistrza z z Weną, jak im nie podobało się piwo w muzeum, to krytykują Rajd Koguta. Gosiu pisz po godzinach pracy, a nie piszesz w godzinach pracy, ale wstydzisz się, że będą atakowali, że godziny pracy urzędu, więc nie powinnaś pisać między 8 a 16, wolisz udawać łysego, starego, ale po co. Pisz mądrze po godzinach pracy, wybijesz z rytmu krytykantów i przysporzy ci to wyborców. Właściwie nie jesteś ostatnia z radnych miejskich, która pisze w godzinach pracy, radna opozycji pracująca w Oławie przecież także pisze w godzinach pracy. Wszyscy u niej w pracy o tym mówią. Ale ona rzadziej pisze, dziś jeden, ale ponadto mało, ty za to gośka piszesz często, więc nie rób z ludzi idiotów, bo znowu przegrasz wybory, jarmarki nie okazały się takim sukcesem, na jaki niewątpliwie zasługują, robicie z Alicją wiele, by udało się, jednak ogólnie jest kiepsko. Ujawnij się, pisz pod nazwiskiem, wiele osób zgadza się z tobą, wiele cię wesprze, anonimowi krytykanci, cóż na fb też są. Wszystko lepsze, niż ciągłe upieranie się przy starym łysym, choć wiemy dobrze, że taki ktoś nie istnieje. A z jarmarkami nie rezygnujcie, w końcu jest co raz lepiej, sinusoida idzie raczej w górę, Alicja robi co może, ta dziewczyna powinna zdyskontować to w radzie. Brakuje tam takich osób. Bo opozycja jest chamowata i widać to w postach. I Alicja zabrała tutaj głos pod swoim nazwiskiem, nie obawiała się ataków, brawa dla niej, jest taka urokliwa, piękna, byłaby ozdobą tej rady, pewnie nie tylko, bo to dziewczyna z pomysłami i przyćmiłaby inne zjadliwe radne opozycji. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 19:31 Źródło komentarza: Bardziej szpecą krajobraz czy bardziej informują. Reklamy w Jelczu-Laksowicach Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: A może te rowery na peronach to wyraz społecznego buntu - skoro tu wszystko jest na opak: PKP remontuje dworzec nie pamiętając o kasie biletowej, nie buduje wind na peronach, bo po co... zapomina o remoncie ul. Cichej, która również do PKP należy..na obleganej trasie daje krótkie składy... to w tej sytuacji podróżni pokazują gdzie mają taki remont.. i przygotowane miejsca na rowery.. Niby po co mają z nich korzystać.. Na marginesie - w pociągach porannych wciąż tłok, częsty brak miejsc (stojących), ogrzewanie na ful... i omdlenia.. ale spoko, w końcu: sorry taki mamy klimat.. zresztą, cóż szkodzi obiecać, że kiedy będzie lepiej (może jakieś tam pieniądze się znajdą.. choćby na windy ale czy zaraz koniecznie to musi być Oławie..) Data dodania komentarza: 3.11.2026, 18:32 Źródło komentarza: MINUS To nie miejsce na rowery
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama