Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:42
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bombonierka. Jako jedyna pracowała w niedziele (cz.1)

Najciekawsze, że ten sklep, który przetrwał we wspomnieniach oławian jako Bombonierka, nigdy formalnie się tak nie nazywał! Ale spokojnie - do nazwy jeszcze wrócę...
Bombonierka. Jako jedyna pracowała w niedziele (cz.1)
Sklep z artykułami cukierniczymi z 1968 na ulicy Brzegowej, dziś to Brzeska. Proszę zwrócić uwagę na wystające elementy po lewej stronie okna wystawowego. Nad nim na całej długości jest zwinięta markiza, a po prawej stronie widać pionowy pręt zakończony skrzynką, do której wkładało się korbkę i kręcąc ją otwierało się markizę nad wystawą - po wojnie mało która działała

Autor: Lesław Mazur

Podziel się
Oceń

W tamtych latach kawa Arabiko sprzedawana była w opakowaniach po 10 dekagramów i była to kawa ziarnista. W sklepie musiał więc być duży młynek elektryczny i panie na życzenie otwierały opakowanie i mieliły kawę. Akurat w tym sklepie sprzedawało się dosyć dużo kawy, więc jej przyjemny zapach utrzymywał się cały dzień.

Zdjęcie zrobione w 1968 w czasie pochodu pierwszomajowego na ulicy Brzegowej, w głębi widać sklep ze słodyczami. Zdjęcie z kolekcji Izby Muzealnej Ziemi Oławskiej przy Bibliotece "Koronka"

 

 

 Na początku lat siedemdziesiątych przeniesiono wejście do sklepu z witryny wystawowej i usytuowano je w bocznym oknie - w ten sposób poprawiono funkcję sklepu. Wykonano też nową wystawę sklepową i zamontowano neon "Słodycze". Nie, wcale nie "Bombonierka", choć ta nazwa mniej więcej właśnie wtedy pojawiła się w powszechnym obiegu, wraz z dynamicznym rozwojem Jelcza - przed 1975 rokiem zlikwidowano powiaty i przeniesiono budownictwo mieszkaniowe dla pracowników JZS Jelcz do Laskowic. W Polsce było wtedy kilka, może kilkanaście zakładów cukierniczych o tradycjach przedwojennych, jak np. zakłady "22 lipca", czyli słynny przedwojenny Wedel, była też Goplana z Poznania itp. Produkty tych firm były trudno dostępne. Wtedy handel był zarządzany centralnie z Warszawy i obowiązywał tak zwany rozdzielnik. Ówczesne władze postanowiły, że w każdym mieście wojewódzkim miały być sklepy patronackie wiodących firm cukierniczych, czyli tych najlepszych. Zarząd Społem Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców oddział Oława na początku lat siedemdziesiątych zabiegał o zwiększone dostawy wyrobów cukierniczych, argumentując to tym, że w Oławie mieszkała duża część załogi Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Pamiętam, jakie to było zaskoczenie dla miejscowych władz, a już nie powiem, z jakim uznaniem docenili to mieszkańcy, że właśnie w Oławie był sklep objęty patronatem dużych zakładów cukierniczych. To powodowało, że ten sklep - mowa właśnie o Bombonierce - był bardzo dobrze zaopatrzony w wyroby cukiernicze. Jako jeden z nielicznych, a być może jako jedyny w okolicy, miał właśnie bombonierki. Ja na przykład zapamiętałem takie duże z Wedla, w których na okrągłych serwetkach ułożonych było 60 sztuk pysznych czekoladek - dziś w takiej wielkości pudełku jest może ze 20 czekoladek i to ułożonych na plastikowej formie. Być może właśnie z popularności bombonierek, dzięki którym wiele się wtedy udawało "załatwić", sklep w powszechnym obiegu otrzymał nieformalną nazwę Bombonierka, która przetrwała wszystkie inne i pozostała w naszej zbiorowej pamięci. 

W sklepie zawsze pracowały dwie panie - przez wszystkie lata przepracowało tam wielu różnych pracowników. Udało mi się ustalić, że w latach 1978-82 kierownikiem Bombonierki - trzymajmy się już ten nieformalnej nazwy - była pani Krystyna Woźniak, która wspomina pracę w sklepie jako miły epizod życia zawodowego. Praca nie była lekka, bo towary w kartonach nosiło się w rękach, a do magazynu były trzy stopnie schodów. 

Procesja Bożego Ciała na ulicy Brzegowej, początek lat 60. To zdjęcie z albumu Grażyny Notz. Po lewej widać część napis napisu "PSS", co oznacza Powszechną Spółdzielnię Spożywców. Wtedy ta spółdzielnia była zrzeszona w Centrali "Społem" w Warszawie

 

- Klientów zawsze było dużo, ale też mieliśmy dobry towar - wspomina. - Niektórzy twierdzili, że nawet we Wrocławiu takiego nie było. Klienci byli mili, uśmiechnięci, zawsze ktoś powiedział coś miłego. Z pracy w tym sklepie zapamiętałam stan wojenny, czyli przełom 1981 i 1982. Była ostra zima, mrozy w dzień dochodziły do minus kilkunastu stopni i tak się składało, że patrole wojskowe często przechodziły koło sklepu. Zmarznięci młodzi chłopcy. Któregoś dnia zaprosiłam ich do sklepu i poczęstowałam kawą. Wtedy na sali sprzedaży był stolik i dwa krzesła dla tzw. komitetu sklepowego. W jakimś sensie potem stało to się tradycją i dopóki były mrozy, ci młodzi żołnierze pojawiali się często. 

W tym sklepie pracowały również Agnieszka Tryboń i Alfreda Dowhan.

 

Lesław Mazur

Cdn.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama