Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 08:41
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bombonierka. Jako jedyna pracowała w niedziele (cz.1)

Najciekawsze, że ten sklep, który przetrwał we wspomnieniach oławian jako Bombonierka, nigdy formalnie się tak nie nazywał! Ale spokojnie - do nazwy jeszcze wrócę...
Bombonierka. Jako jedyna pracowała w niedziele (cz.1)
Sklep z artykułami cukierniczymi z 1968 na ulicy Brzegowej, dziś to Brzeska. Proszę zwrócić uwagę na wystające elementy po lewej stronie okna wystawowego. Nad nim na całej długości jest zwinięta markiza, a po prawej stronie widać pionowy pręt zakończony skrzynką, do której wkładało się korbkę i kręcąc ją otwierało się markizę nad wystawą - po wojnie mało która działała

Autor: Lesław Mazur

Podziel się
Oceń

W tamtych latach kawa Arabiko sprzedawana była w opakowaniach po 10 dekagramów i była to kawa ziarnista. W sklepie musiał więc być duży młynek elektryczny i panie na życzenie otwierały opakowanie i mieliły kawę. Akurat w tym sklepie sprzedawało się dosyć dużo kawy, więc jej przyjemny zapach utrzymywał się cały dzień.

Zdjęcie zrobione w 1968 w czasie pochodu pierwszomajowego na ulicy Brzegowej, w głębi widać sklep ze słodyczami. Zdjęcie z kolekcji Izby Muzealnej Ziemi Oławskiej przy Bibliotece "Koronka"

 

 

 Na początku lat siedemdziesiątych przeniesiono wejście do sklepu z witryny wystawowej i usytuowano je w bocznym oknie - w ten sposób poprawiono funkcję sklepu. Wykonano też nową wystawę sklepową i zamontowano neon "Słodycze". Nie, wcale nie "Bombonierka", choć ta nazwa mniej więcej właśnie wtedy pojawiła się w powszechnym obiegu, wraz z dynamicznym rozwojem Jelcza - przed 1975 rokiem zlikwidowano powiaty i przeniesiono budownictwo mieszkaniowe dla pracowników JZS Jelcz do Laskowic. W Polsce było wtedy kilka, może kilkanaście zakładów cukierniczych o tradycjach przedwojennych, jak np. zakłady "22 lipca", czyli słynny przedwojenny Wedel, była też Goplana z Poznania itp. Produkty tych firm były trudno dostępne. Wtedy handel był zarządzany centralnie z Warszawy i obowiązywał tak zwany rozdzielnik. Ówczesne władze postanowiły, że w każdym mieście wojewódzkim miały być sklepy patronackie wiodących firm cukierniczych, czyli tych najlepszych. Zarząd Społem Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców oddział Oława na początku lat siedemdziesiątych zabiegał o zwiększone dostawy wyrobów cukierniczych, argumentując to tym, że w Oławie mieszkała duża część załogi Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Pamiętam, jakie to było zaskoczenie dla miejscowych władz, a już nie powiem, z jakim uznaniem docenili to mieszkańcy, że właśnie w Oławie był sklep objęty patronatem dużych zakładów cukierniczych. To powodowało, że ten sklep - mowa właśnie o Bombonierce - był bardzo dobrze zaopatrzony w wyroby cukiernicze. Jako jeden z nielicznych, a być może jako jedyny w okolicy, miał właśnie bombonierki. Ja na przykład zapamiętałem takie duże z Wedla, w których na okrągłych serwetkach ułożonych było 60 sztuk pysznych czekoladek - dziś w takiej wielkości pudełku jest może ze 20 czekoladek i to ułożonych na plastikowej formie. Być może właśnie z popularności bombonierek, dzięki którym wiele się wtedy udawało "załatwić", sklep w powszechnym obiegu otrzymał nieformalną nazwę Bombonierka, która przetrwała wszystkie inne i pozostała w naszej zbiorowej pamięci. 

W sklepie zawsze pracowały dwie panie - przez wszystkie lata przepracowało tam wielu różnych pracowników. Udało mi się ustalić, że w latach 1978-82 kierownikiem Bombonierki - trzymajmy się już ten nieformalnej nazwy - była pani Krystyna Woźniak, która wspomina pracę w sklepie jako miły epizod życia zawodowego. Praca nie była lekka, bo towary w kartonach nosiło się w rękach, a do magazynu były trzy stopnie schodów. 

Procesja Bożego Ciała na ulicy Brzegowej, początek lat 60. To zdjęcie z albumu Grażyny Notz. Po lewej widać część napis napisu "PSS", co oznacza Powszechną Spółdzielnię Spożywców. Wtedy ta spółdzielnia była zrzeszona w Centrali "Społem" w Warszawie

 

- Klientów zawsze było dużo, ale też mieliśmy dobry towar - wspomina. - Niektórzy twierdzili, że nawet we Wrocławiu takiego nie było. Klienci byli mili, uśmiechnięci, zawsze ktoś powiedział coś miłego. Z pracy w tym sklepie zapamiętałam stan wojenny, czyli przełom 1981 i 1982. Była ostra zima, mrozy w dzień dochodziły do minus kilkunastu stopni i tak się składało, że patrole wojskowe często przechodziły koło sklepu. Zmarznięci młodzi chłopcy. Któregoś dnia zaprosiłam ich do sklepu i poczęstowałam kawą. Wtedy na sali sprzedaży był stolik i dwa krzesła dla tzw. komitetu sklepowego. W jakimś sensie potem stało to się tradycją i dopóki były mrozy, ci młodzi żołnierze pojawiali się często. 

W tym sklepie pracowały również Agnieszka Tryboń i Alfreda Dowhan.

 

Lesław Mazur

Cdn.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: KatoliczkaTreść komentarza: Taka informacja powinna być ogłoszona w niedzielnych mszach.Dlaczego nie była?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 22:12Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama