Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 03:36
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

OŁAWA Nie tak miało być

Po powodzi. I znów wszystko trzeba remontować. To już czwarty raz. Pani Teresa ma dość. Pan Zdzisław też, ale na samą myśl o mieszkaniu w bloku w oku kręci mu się łza i łamie głos, bo... - To nie tak miało być - mówi
OŁAWA Nie tak miało być
Po powodzi. I znów wszystko trzeba remontować. To już czwarty raz. Pani Teresa ma dość. Pan Zdzisław też, ale na samą myśl o mieszkaniu w bloku w oku kręci mu się łza i łamie głos, bo... - To nie tak miało być - mówi

Autor: Wioletta Kamińska

Podziel się
Oceń

Do tej pory nie otrzymali żadnego finansowego wsparcia. Złożyli już wnioski w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej o bezzwrotne rządowe wsparcie dla powodzian w wysokości 2 tys. zł i 8 tys. zł, ale dotychczas nie otrzymali nawet tej najniższej dotacji w wysokości 2 tysięcy złotych. Nie wiedzą też, kiedy otrzymają jakąkolwiek pomoc finansową. Pytana o to dyrektor MOPS w Oławie Aldona Lichańska-Pohoriło, mówi, że wniosków jest bardzo dużo i cały czas są przyjmowane, ale pieniądze nie zostały wypłacone bo miasto ich jeszcze nie otrzymało. 

Właściciele domu mogą również ubiegać się o zasiłek w wysokości do 100 tys. zł na remont nieruchomości. Ten wniosek pani Teresa też już wypełniła, ale to, czy otrzyma pieniądze i ile, zależy od tego, jakie szkody wyrządziła powódź. Wysokość szkód musi oszacować specjalna komisja powołana przez samorząd. W mieście Oława - jak powiedziała nam dyrektor MOPS - taka komisja jeszcze nie powstała, bo trzeba znaleźć rzeczoznawcę. Nie wiadomo więc, kiedy komisja rozpocznie prace.

- Są pewne rzeczy, których nie da się przeskoczyć - komentuje dyrektor MOPS. - Robimy co możemy, ale niektóre sprawy są od nas niezależne i wymagają czasu. 

 Potwierdza, że rodzina pani Teresy i Zdzisława została najbardziej poszkodowana w tegorocznej powodzi na Zwierzyńcu. Zapewnia, że pracownik MOPS jest z nimi w stałym kontakcie i pomagają im jak mogą. Nie zmienia to faktu, że trudno jest czekać i siedzieć z założonymi rekami, gdy w domu nie da się normalnie funkcjonować. 

Nie wiedzą, czy i ile pieniędzy otrzymają na remont domu. Pani Teresa jest nastawiona sceptycznie, bo po ostatniej powodzi nie wystarczyło nawet na wymianę zalanych sprzętów. Teraz sama myśl o rachunku za prąd spędza jej sen z oczu. 

- Powiedzieli, że mogę ubiegać się o tysiąc złoty za prąd, i dobrze, ale ci, którzy dali nam te osuszacze, powiedzieli, że prąd za samo osuszenie murów będzie kosztował kilka tysięcy złotych, i co wtedy zrobimy ? - pyta właścicielka domu. Lubi swój dom i jego otoczenie, ale jak mówi ma już dość tych powodzi, tego ciągłego odbudowywania i jeżeli byłaby taka możliwość, chciałaby się stąd wynieść raz na zawsze. Tymczasem pan Zdzisław nie chce nawet słyszeć o mieszkaniu w bloku. Gdy zaczyna o tym mówić, w oku kręci mu się łza, bo... - To nie tak miało być - mówi.

Marzył, że sprzedadzą działkę obok domu, a pieniądze ze sprzedaży zainwestują w dom.  Podniosą go o 40 cm, aby był na poziomie ulicy, co chroniłoby go przed zalewaniem podczas powodzi. Chciał też wyremontować poddasze. Żadnego z pomysłów nie udało mu się jednak zrealizować, bo jest problem ze sprzedażą działki. Przed laty zostali - jak twierdzi - wyrolowani przez poprzednie władze miasta i zakład wodociągów. Przez prawie środek ich działki poprowadzono bowiem rurę kanalizacyjną, więc nikt nie chce kupić terenu, na którym nie można wybudować domu tak, jak by chciał, albo w razie awarii kanalizacji narażać się na zrujnowanie podwórka.

Mimo powtarzających się problemów pan Zdzisław chce mieszkać tu, gdzie mieszka. - Kiedyś, jak człowiek był młody, to miał więcej sił i łatwiej mu przychodziły te remonty, ale teraz też jakoś damy radę. 

 Jest zaskoczony, gdy dowiaduje się, że miasto chce postawić dla nich obok domu tymczasowy kontener mieszkalny. - Nic o tym nie wiedziałem, a kiedy? 

- A czy to jest ogrzewane? - pyta pani Teresa. - A to dla nas wszystkich? Dla syna z rodziną też? 

Widać, że nikt rodziny o tym pomyśle nie uprzedził. Tymczasem o tym, że miasto zamówiło dla nich tymczasowy kontener mieszkalny na czas remontu zniszczonego przez powódź domu, burmistrz poinformował na sesji Rady Miejskiej 26 września. Gdy zapytaliśmy o szczegóły po sesji, dowiedzieliśmy się, że kontener już został zamówiony z myślą o czterech osobach. Jest ogrzewany i są w nim wydzielone pomieszczenia, aby rodzina mogła normalnie mieszkać. Trzeba też przygotować teren, by go ustawić i wykonać przyłącze kanalizacji oraz prądu. Jak długo to potrwa - dokładnie nie wiadomo, ale może około 2 tygodni. Wiceburmistrz Andrzej Mikoda powiedział nam, że syn Kamil oraz jego rodzina prawdopodobnie otrzymają na czas remontu domu tymczasowe mieszkanie.     

Właściciele zalanego domu są mile zaskoczeni i wdzięczni za każdą inną pomoc, jaką otrzymują. Najważniejsze jest jednak, by mogli jak najszybciej wrócić do normalnego życia. To będzie jednak możliwe tylko wtedy, gdy otrzymają pieniądze na odbudowę domu i będą ręce do pracy, bo znalezienie uczciwych fachowców to obecnie duże wyzwanie. 



Napisz komentarz

Komentarze

teofil 07.10.2024 09:20
Powodzie na naturalnych terenach zalewowych mogą być każdego roku. Mam wątpliwości co do celowości wyrzucania publicznych pieniedzy w błoto. Natomiast zalewanie domów i wiosek w celu ochrony miast powinno się odbywać na koszt tych chronionych a nie powodzian.

Redaktor 06.10.2024 22:53
Ciekawy dwugłos pani Teresy i pana Zdzisława - wzajemnie nieco sprzeczny i wykluczający się, zarówno co do oceny miejsca zamieszkania i przyszłości jaka widzą w tym gdzie i jak chcieliby mieszkać. Ciekawy.

xxx 06.10.2024 18:44
tereny zalewowe i koniec tematow.

Tam dalej 06.10.2024 17:45
Są dwa wyjscia - budowa 5m wału (który może puścić) wokół zwierzyńca lub wysiedlenie wszystkich na koszt państwa i wieczny spokój. Czego oczekiwali mieszkańcy budując się lub kupując domy na wyspie?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama