Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 11:05
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Była ostatnim żyjącym świadkiem tej słynnej zbrodni

- W wieku 97 lat zmarła Romusia Zarembianka, córka Rity Gorgonowej i inżyniera Henryka Zaremby - poinformował dziś w mediach społecznościowych Cezary Łazarewicz, autor książki "KORONOWA ROBOTA. Sprawa Gorgonowej". - Była ostatnim żyjącym świadkiem zbrodni w willi w Brzuchowicach pod Lwowem, gdy zamordowano jej przyrodnią siostrę Lusię Zarembiankę
Była ostatnim żyjącym świadkiem tej słynnej zbrodni
Na zdjęciu z Tajnego Detektywa Romusia jest z ojcem - Henrykiem Zarembą

Źródło: Cezary Łazarewicz (FB)

Podziel się
Oceń

Jak wiedzą nasi Czytelnicy, sprawa Gorgonowej ma swój oławski epizod, ale o tym za chwilę. 

Proces Rity Gorgonowej, oskarżonej o zabójstwo Lusi Zarembianki, córki kochanka, był najgłośniejszym procesem sądowym II Rzeczypospolitej, za pośrednictwem gazet dostarczającym opinii publicznej mocnych wrażeń. Cała Polska żyła tą sprawą. Zbrodnia w Brzuchowicach w 1931 roku wstrząsnęła wszystkimi, a tłum na długo przed wyrokiem sądowym wydał wyrok - Gorgonowa musi być winna. 

Roma, zwana Romusią, była nieślubnym owocem związku Gorgonowej i Zaremby. Po wyjście z więzienia Gorgonowa, okrzyknięta morderczynią, próbowała odnaleźć Romę, ale nic z tego nie wyszło.  Gdy pisałem o oławskim epizodzie związanym z Gorgonową, udało mi się skontaktować z Romą. Miała wtedy 94 lata, mieszkała pod Warszawą, ale od dawna nikt już do niej nie zwracał się imieniem, które dali jej rodzice. Od lat była Aldoną. Pytałem wtedy, czy kiedykolwiek po wojnie próbowała odnaleźć swoją mamę.

- Nie - odpowiedziała krotko.

- Dlaczego?

- Dlatego, że ja byłam z ojcem. Ona się zwracała do mnie, szukała mnie, spotkałam się nawet raz z nią, ale już nigdy w życiu nie chciałam z nią żadnego kontaktu. Ze względu na ojca.

Nie bez znaczenia było zapewne także jej przekonanie o winie matki. Gdy pytałem o to wprost, czy to mama zabiła, odpowiada, że "chyba tak".  Grobu matki pani Aldona/Romana też nigdy nie szukała. Dlaczego?

- Bo ją posądzałam o to wszystko, co się stało - tłumaczyła.

- A gdyby dzisiaj ktoś powiedział, że wie, gdzie jest pochowana mama, jak by pani zareagowała?

- Nie interesuje mnie to zupełnie. To jest dla mnie obcy człowiek.

- Bo była morderczynią?

- Może i dlatego...

- A czy pojechałaby pani na jej grób?

- Nie.

*

A ten grób być może jest na terenie powiatu oławskiego, a przynajmniej tak opowiadają mieszkańcy tej wioski.  

TU macie całą tę historię wraz z oławskim epizodem: 


Napisz komentarz

Komentarze

Waldek z cargo 09.07.2025 12:45
Wakacje, więc czas na artykuł o Gieniu z Bystrzycy i Jańci od włosiennicy, bo dawno nie było.

Miecio 09.07.2025 12:06
Co ten artykół ma wspólnego z Oławą.

T
Redaktor 09.07.2025 12:20
Jednak coś ma, wystarczy przeczytać cały tekst z załączonego materiału.

Miecio 09.07.2025 13:33
Tyle co nic

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Obecnie odchodzi się od koszenia wszystkiego jak leci. Na wałach można wykosić ścieżkę, ale po co kosić wszystko. Niech rośnie, gromadzą się tam owady, drobne ssaki, ptaki, płazy, które to i tak mają co raz mniej terenu ze względu na rozbudowę domów, fabryk, ulic. Poza tym teren wzdłuż rzeki Oławy jest szczególnie chroniony ze względu na pobór wody we Wrocławiu, więc zarośnięte brzegi powodują, że niwelowane są wszelkie zanieczyszczenia. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 09:57 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Marecki Treść komentarza: Ktokolwiek jest tym zaskoczony? Data dodania komentarza: 13.06.2026, 09:20 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Sienkiewicz Treść komentarza: Jest rozwiązanie: trzeba wybudować sąd bez bufetu. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:31 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: Kup sobię lepiej ponton zawczasu to jest teren zalewowy prędzej czy później to i tak to zaleje. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:15 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Znafca Treść komentarza: Stawiam, że wszystko rozbija się o możliwość dostosowania budynku, np montaż wind. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 07:45 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Daleko od noszy Treść komentarza: Nareszcie koniec chamstwa, wykorzystywania specjalistycznej aparatury za publiczne pieniądze, oraz gabinetów lekarskich do wizyt prywatnych, częściowej prywatyzacji przychodni, odległych terminów których pacjenci mogą nie dożyć, oraz fatalnego zarządzania przychodnią publiczną ogółem. Oby nowa Pani Prezes zapewniła szerokie grono lekarzy specjalistów, oraz pogotowie z oddziałem ratunkowym, tak aby nie trzeba było w nagłych wypadkach jeździć do Oławy czy Wrocławia. A Pan Burmistrz i radni dołożą wszelkich starań, żeby przychodnia się rozwijała. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 00:09 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama