Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 22:18
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Diamentowe gody Stanisławy i Janusza

Stanisława i Janusz Sobczakowie z Oławy świętują diamentowe gody, czyli 60-lecie zawarcia związku małżeńskiego. Taki jubileusz nie zdarza się często...
Diamentowe gody Stanisławy i Janusza
Stanisława i Janusz Sobczakowie świętują diamentowe gody, czyli 60-lecie zawarcia związku małżeńskiego. To nie jest częsty jubileusz

Autor: fot. Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Stanisława Łapuszyńska przyszła na świat na terenach dzisiejszej Litwy. Po wojnie - wraz z mamą i rodzeństwem - osiedliła się w Cieplicach, by po ukończeniu szkoły zamieszkać w Oławie. 

Janusz Sobczak urodził się w Łucku. Po zakończeniu wojny rodzina Sobczaków postanowiła zamieszkać w Oławie. 

Jak się poznali? 

Spółdzielnia Wielobranżowa, gdzie pracowała Stanisława (którą wszyscy znają jako Basię), zorganizowała wieczorek z okazji Dnia Kobiet. Organizatorzy postanowili umilić czas paniom i zaprosili zespół, by pograł do tańca. Jednym z grajków był Janusz (do którego nikt w Oławie nie powie inaczej, niż Romku). 

W październiku 1965 roku wzięli ślub, przyrzekając sobie wspólną podróż przez życie. Nie podróżowali sami. Najpierw na świat przyszła córka Dorota, a chwilę po niej syn Piotr. Lata mijały i w rodzinie pojawiły się wnuki: Maciej, Olga i Paweł. 

- Kiedy miałam 10-11 lat, spędzaliśmy wakacje w Zawoi - wspomina Dorota, córka Stanisławy i Janusza. - Rodzice postanowili wejść ze mną na Babią Górę. Bardzo szybko droga mi się znudziła na tyle, że chciałam wracać. Uciążliwie marudziłam. Rodzice pokazywali mi na mapie schronisko z obietnicą, że kiedy tam dotrzemy, uwolnią mnie od wędrówki. W schronisku poczekam, a oni "zrobią Babią" i po mnie wrócą. Grzecznie szłam, aż weszłam w chmury, a potem jeszcze wyżej. I zdobyłam szczyt, bo moi kochani rodzice pokazywali mi schronisko Markowe Szczawiny, a na Babią szliśmy z Krowiarek. Do dzisiaj czuję wdzięczność za te kłamstewka, bo doświadczyłam wspaniałej przygody.

*

Jaki jest sposób na tak długie małżeństwo?

- Trzeba tylko w zgodzie żyć - odpowiada pan Janusz. - I to wystarczy. Jedno drugiemu nie może niczego zazdrości, tylko w zgodzie żyć i szanować się. 

- Ciężko nie jest, raz górki, raz pod górkę, i w końcu ląduje się w tym samym miejscu - mówi pani Stanisława. - Trzeba umieć ustępować. U nas to zwykle ja ustępuję. Mąż jest bardziej uparty, ale obydwoje dajemy sobie radę.

Czego w takim dniu można życzyć dostojnym Jubilatom?

- Zdrowia tylko - mówi pan Janusz.  

- Oj, jeszcze żebym tak dotrwała do setki - rozmarzyła się pani Stanisława. - A to już niedużo, osiemnaście lat mi brakuje. 

I tego wszystkiego Państwu życzymy! 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama