Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 9 października 2026 16:57
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wiszą i wiszą. Jak długo jeszcze?

Otóż odpowiedź na to pytanie Czytelnika wcale nie jest taka prosta i jednoznaczna, choć od wyborów prezydenckich minęło już pół roku
Wiszą i wiszą. Jak długo jeszcze?
Co mówi prawo o obowiązku usunięcia plakatów i haseł wyborczych z takich miejsc
Podziel się
Oceń

Chodzi o billboardy wyborcze, które wciąż można zobaczyć przy trasie z Oławy do Wrocławia. 

- Jak długo muszę patrzeć na twarze kandydatów w wyborach prezydenckich - pyta pan Wacław z Oławy. - Przecież wybory były pół już roku temu, a chyba są odpowiednie przepisy nakazujące usuwanie materiałów wyborczych? 

I tak, i nie. Przez lata zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że banery wyborcze muszą zostać usunięte w ciągu 30 dni od dnia wyborów. Jeśli nie zostaną usunięte w tym terminie, komitety wyborcze podlegają karze grzywny, a koszty ich usunięcia ponoszą obowiązane do tego podmioty. Niewywiązanie się z tego obowiązku może skutkować nałożeniem kary grzywny na pełnomocnika wyborczego.

Uwaga - jest jednak wyjątek - obowiązek, o którym mowa (Kodeks wyborczy art.110, par. 6a) nie dotyczy sytuacji, w której plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji wyborczej znajdują się na nieruchomościach, obiektach lub urządzeniach niebędących własnością Skarbu Państwa, państwowych osób prawnych, jednostek samorządu terytorialnego, ich związków lub stowarzyszeń, komunalnych osób prawnych oraz spółek, w których większość akcji lub udziałów ma Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub ich związki, oraz fundacji utworzonych przez organy władzy publicznej, a pozostawienie plakatów i haseł wyborczych oraz urządzeń ogłoszeniowych po upływie terminu, o którym mowa w § 6, nastąpi za zgodą właściciela.

Ten wyjątek obowiązuje od kilku lat i - jak dla portalu Prawo.pl ocenia prof. Anna Rakowska-Trela z Uniwersytetu Łódzkiego, autorka komentarza do Kodeksu wyborczego, poprzednie brzmienie przepisu, nakazujące usunięcie plakatu z prywatnej nieruchomości nadmiernie wkraczało w prawo własności. - Wprowadzenie wyjątku trzeba ocenić pozytywnie, jako że trudno było dla dotychczasowych ograniczeń praw właścicieli znaleźć uzasadnienie w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP - podkreśla prof. Rakowska-Trela. 

Jeśli więc baner wisi na prywatnym gruncie czy na ścianie czyjejś prywatnej posesji, to właściciel może go sobie pozostawić. Na pamiątkę, bo chce coś zamanifestować itp. Oczywiście tylko w takich przypadkach, gdy sposób (jak mówi odpowiedni przepis Kodeksy wyborczego) umieszczenia materiałów wyborczych nie zagraża życiu lub zdrowiu ludzi albo bezpieczeństwu mienia bądź bezpieczeństwu w ruchu drogowym.

 


 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Jax 06.12.2025 10:41
Niesamowite, jak ludzie mają sprane berety przez hodowlę w kulcie władzy. Na wszystko, totalnie wszystko, potrzebują mieć przepis, żeby urzędnik załatwiał każdą sprawę. Prywatne billboardy, prywatne plakaty, ale to urzędnik powinien mieć ostatnie słowo… Przykre na maksa!

Bój w hucie 04.12.2025 07:59
Za 4 lata będą jak znalazł.

;) 03.12.2025 23:14
Przynajmniej dzieciaki zapamietają:)

:) 03.12.2025 23:13
A komu to przeszkadza? Nawrocki prezydentem pl a Trzaskowski Warszawy. Prawie jak pomnik:)

baca 03.12.2025 08:31
Ale wy macie problemy......

Pekińczyk 03.12.2025 08:05
Na tablicy spółdzielni na osiedlu Sobieskiego wciąż wiszą plakaty pani Soin kandydującej do Sejmu.

Kloszard 03.12.2025 15:47
Pekińczyk 03.12.2025 08:05
Na tablicy spółdzielni na osiedlu Sobieskiego wciąż wiszą plakaty pani Soin kandydującej do Sejmu.
Ta pani wisi wszedzie . Raz widzialem jej plakat na toy toy -u

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: MisioPysio Treść komentarza: Nie można? chyba żartujesz sobie? ten bandyta psa już nigdy nie powinien mieć, mam nadzieję, że tego bachora ktoś nauczy rozumu w sposób brutalny. Jebany bachor Data dodania komentarza: 9.10.2026, 16:20 Źródło komentarza: Trzymał za pysk, dmuchał w nos, słychać piski psa... Autor komentarza: Pomocny Treść komentarza: 1. Może dlatego, że starostwo nigdy nie ma i nie będzie miało pieniędzy, i zawsze gminy partycypują w kosztach. Niepotrzebny urząd, generujący koszty, a nie przynoszący dochodów. Data dodania komentarza: 9.10.2026, 15:16 Źródło komentarza: Zakończył się remont ul. Zielnej w Oławie. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Jeszcze badminton czy speedminton. Szybka gra w normalnych bezwietrznych warunkach. Są obecnie znakomite rakiety badmintonowe, znakomite lotki, to jest bardzo dobra alternatywa czy dopełnienie tenisa. Padel oczywiście także. Na dobrą szybką grę w badmintona z pewnością zapisałbym się. Data dodania komentarza: 9.10.2026, 15:10 Źródło komentarza: Czy w Oławie powstanie "centrum tenisowe"? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Dziękuję za ten komentarz – to chyba najbardziej merytoryczny i otwierający oczy głos w całej tej dyskusji. Pełna zgoda co do kwestii formalnych: rozróżnienie budżetu miasta i powiatu jest kluczowe, a fakt, że gminy muszą współfinansować zadania powiatowe, to temat na osobną, poważną debatę o stanie finansów samorządów. Najważniejsze są jednak punkty, które Pan/Pani porusza na koniec. Wyliczenie innych, zapomnianych ulic powiatowych (Dzierżonia, Zwierzyniec Duży, Broniewskiego, Nowy Górnik, Zaciszna, Ofiar Katynia, Lipowa...) to idealny dowód na to, o czym pisałem wcześniej – lista potrzeb mieszkańców jest gigantyczna, a środki są ograniczone. Skoro, jak słusznie Pan/Pani zauważa, asfalt nawet nie został idealnie wyrównany ze studzienkami, a kluczowe przewężenie przy Portowej zostało pominięte, to tylko potwierdza smutny wniosek: ta inwestycja miała być przede wszystkim szybkim, medialnym sukcesem „pod zdjęcia”, a nie rzetelnym, kompleksowym rozwiązaniem problemów komunikacyjnych tej części Oławy. Każdy remont cieszy, ale mieszkańcy powiatu mają pełne prawo pytać, dlaczego za ponad 1,2 miliona złotych dostają produkt połowiczny, podczas gdy na innych wspomnianych ulicach od lat nie dzieje się nic Data dodania komentarza: 9.10.2026, 14:40 Źródło komentarza: Zakończył się remont ul. Zielnej w Oławie. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Sukcesu i promocji Oławie nikt nie odbiera – to, że miasto zyskało turystycznie, to niezaprzeczalny fakt i powód do zadowolenia. Warto jednak oddzielić dwie różne sprawy: podziw dla prywatnej inicjatywy od zarządzania publicznymi pieniędzymi. Muzeum, jako świetnie prosperujący podmiot komercyjny, zarabia na biletach i buduje swoją markę. Z kolei drogi i chodniki są budowane z podatków wszystkich mieszkańców, którzy mieszkają tu na stałe i przez cały rok borykają się z lokalnymi problemami infrastrukturalnymi. Ciesząc się z napływu turystów, nie można zapominać o prozaicznej codzienności oławian. Finansowanie z publicznej kasy milionowych remontów akurat tam, gdzie promuje się biznes, zawsze będzie budzić naturalny dysonans u ludzi, którzy pod własnymi domami od lat nie mogą doprosić się o kawałek równego asfaltu czy bezpieczny chodnik dla swoich dzieci. Data dodania komentarza: 9.10.2026, 14:33 Źródło komentarza: Zakończył się remont ul. Zielnej w Oławie. Inwestycja kosztowała ponad 1,2 mln zł Autor komentarza: Walerian Treść komentarza: Tu jest sedno sprawy. Dojdzie do tego, że dziecku klapsa dasz w tyłek i zabiorą Ci dziecko do Domu Dziecka w imię dobra dziecka. Data dodania komentarza: 9.10.2026, 13:45 Źródło komentarza: Trzymał za pysk, dmuchał w nos, słychać piski psa...
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama