Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 00:07
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM
Tenis stołowy II liga dolnośląsko-lubuska | "Jom-Elektro Orzeł" Lizawice - KU AZS Wrocław 8:2

Jeden lider pokonany, czas na drugiego

Podopieczni Łukasza Rekiecia wygrali z liderem, ale nie objęli prowadzenia w tabeli ze względu na otrzymany walkower za poprzedni mecz
Jeden lider pokonany, czas na drugiego

Autor: fot. Jacek Polasz

Podziel się
Oceń

Przed dwoma tygodniami zespół "Jom-Elektro Orzeł" Lizawice wygrał pojedynek z LOTTO AZS UZ Zielona Góra 8:2. Jednak po kilku dniach okazało się, że wynik ten został zweryfikowany jako walkower na korzyść zielonogórzan. Co ciekawe wkrótce zmieniono to na obustronny walkower, by później wrócić do pierwszego ustalenia. Powodem był brak badań lekarskich, których gospodarze nie mieli w dniu meczowym. Jednak sędzia dopuścił ich do gry po uzyskaniu deklaracji posiadania aktualnych badań. Goście to zaakceptowali i po meczu podpisali protokół pomeczowy. Łukasz Rekieć odwołał się od decyzji władz okręgowych, ale nie ma jeszcze ostatecznego werdyktu. 

To zamieszanie wywołane przyznanym walkowerem wpłynęło na mobilizację wśród zawodników "Jom-Elektro Orzeł" Lizawice, którzy chcą przy stołach wywalczyć mistrzostwo II ligi i prawo gry w barażach o wejście do I ligi, na przekór decyzji podejmowanych przy "zielonym stoliku". Pokazali to w meczu z liderem - KU AZS Wrocław. Już pierwsze pojedynki singlowe pokazały, że będzie zacięta walka o każdy punkt. Pierwszy punkt wywalczył Jacek Nowokuński wygrywając 3:1 z Krzysztofem Wnękiem. Pięć setów trwała walka Irańczyka Miada Lotfijanabadiego z Valentynem Yunchykiem i zakończyła się wygraną Ukraińca. Zawodnik gospodarzy preferował styl ofensywny, a jego rywal defensywny, dzięki czemu można było podziwiać wiele długich wymian. Dla Lotfijanabadiego był to pierwszy przegrany pojedynek w barwach drużyny z Lizawic.

Jakub Matkowski wygrał 3:0 z Dawidem Malarzem, a Filip Młynarski-Ositek potrzebował pięciu setów by pokonać Franciszka Żygadło. Oba pojedynki deblowe wygrali gospodarze po 3:1 i wówczas prowadzili 5:1. Do wygrania meczu potrzebowali jeszcze jednego punktu, ale zależało im na jak najwyższym zwycięstwie. Po szybkich wygranych Miada Lotfijanabadiego i Jacka Nowokuńskiego po 3:0, miejscowi prowadzili 7:1. Ósmy punkt wywalczył Filip Młynarski-Ositek, pokonując Krzysztofa Wnęka 3:1. W ostatnim pojedynku Jakub Matkowski prowadził 2:0 z Valentynem Yunchykiem, ale Ukrainiec wykazał się większą cierpliwością w długich wymianach i ostatecznie wygrał 3:2.

Punkty dla "Orła" wywalczyli: Filip Młynarski-Ositek i Jacek Nowokuński - po 2,5, Miad Lotfijanabadi i Jakub Matkowski - po 1,5.

Gdyby nie walkower, to podopieczni Łukasza Rekiecia byliby teraz samodzielnym liderem, a tak to w następnej kolejce ponownie zagrają z czołową drużyną - KTS Wolbromek. Stawką tego wyjazdowego meczu będzie prowadzenie w tabeli. Czy gospodarze zdołają powstrzymać rozpędzony i zdeterminowany zespół "Jom-Elektro Orzeł" Lizawice?

*

Występujący w III lidze (grupa wschód) zespół MLKS "Victoria" Jelcz-Laskowice wygrał z LZS "Tęcza" Pisarzowice 10:4. Po VIII kolejce "Victoria" nadal zajmuje trzecie miejsce w tabeli.

Rezerwa "Orła" Lizawice, występująca w IV lidze, przegrała z UKS GOKiS II Kąty Wrocławskie 1:10, a drugi zespół "Victorii" Jelcz-Laskowice pauzował. Jelczanie zajmują ósme miejsce po ósmej kolejce, a lizawiczanie - dziesiąte.

We wrocławskiej V lidze MGLKS "Odra" Oława wywalczyła pierwszy punkt w sezonie remisując z FRAF Kobierzyce 9:9. LKS "Orzeł" III Lizawice przełożył swój mecz na 7 stycznia. Obie drużyny z powiatu oławskiego zajmują ostatnie miejsca w tabeli.

W VII lidze rywalizuje MLKS "Victoria" III Jelcz-Laskowice, która przegrała z WZSN "Start" Wrocław 8:10. Jelczanie nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli z zerowym dorobkiem punktowym.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama