Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 05:00
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Do dziś piszemy jego długopisami. Urodził się w Oławie

Wraz z początkiem Nowego Roku warto zatrzymać się na chwilę i spojrzeć wstecz – na początki, które dziś kształtują naszą codzienność - na profilu Oławska Historia napisali Ewa Ratajczak oraz Wojtek Tetlak. - Pewnie większość z Państwa korzystała kiedyś z produktów marki Herlitz, nie zdając sobie sprawy, kto stoi za ich powstaniem. Chcielibyśmy Państwa zabrać w krótką podróż i przedstawić historię powstania tej marki – opowiedzieć o jej początkach, o osobie, która ją stworzyła i drodze, jaka doprowadziła do jej dzisiejszego sukcesu.
  • Źródło: Oławska Historia
Do dziś piszemy jego długopisami. Urodził się w Oławie
Pewnie większość z Państwa korzystała kiedyś z produktów marki Herlitz, nie zdając sobie sprawy, kto stoi za ich powstaniem. Urodził się w Oławie

Źródło: Herlitz.de

Podziel się
Oceń

Materiał ukazał się na profilu facebookowym Oławska Historia, a jego autorami są Ewa Ratajczak oraz Wojtek Tetlak: 

 

Carl Israel Herlitz urodził się 14 grudnia 1867 roku w Oławie jako syn Eduarda Herlitz (ur. 1827 r. w Oławie, zm. w 1912 r. w Cosel-Kozanów /Wrocław) i Emilie z domu Baron (ur. 1840 r. – zm. 1912 r. również w Cosel-Kozanów). Jego ojciec był zamożnym przedsiębiorcą, właścicielem gorzelni i cenionej karczmy, a także radnym miejskim w Oławie. Dorastając w takim środowisku, Carl wcześnie zetknął się z zasadami handlu i prowadzenia własnej działalności. Wychowanie w rodzinie o silnych tradycjach przedsiębiorczych, wśród sześciorga rodzeństwa, które również urodziło się w Oławie – Jenny (ur. 18 marca 1861 – zm. 14 maja 1930), Siegfried Wilhelm Jecheskel Wolf (ur. 23 marca 1862), Anna Chaja (ur. 26 lipca 1863), Albert Abraham (ur. 17 marca 1865), Curt Jehuda (ur. 9 marca 1870) oraz Margarethe (ur. 13 lipca 1871) – ukształtowało jego charakter i pasję do handlu.

W wieku osiemnastu lat Carl opuścił Oławę i przeniósł się do dynamicznie rozwijającej się metropolii Berlina, gdzie odbył praktykę księgarską. Zdobyte tam doświadczenie handlowe i organizacyjne stało się fundamentem jego późniejszej drogi zawodowej.

Jego żoną była Berta z domu Böcker (ur. 1886 – zm. 1962), z którą miał troje dzieci: Heinza, Güntera i Waltera Herlitz.

We wrześniu 1904 roku Carl Herlitz założył w swoim mieszkaniu w berlińskiej dzielnicy Schöneberg hurtownię artykułów papierniczych. Jeden pokój służył mu jako biuro, a towar przechowywany był pod łóżkiem. Każdego ranka wyruszał do miasta z próbkami w bagażu podręcznym, aby odwiedzać swoich klientów. Zamówienia przyjmował uczeń, a dostawami zajmował się chłopiec, który rozwoził je ręcznie rysowanymi wózkami.

W 1929 roku Herlitz osiągnął sukces. Firma zaliczała się już do największych hurtowni artykułów papierniczych w środkowym Berlinie. Jednym z powodów był z pewnością jego regularny udział w targach lipskich, z których zawsze przywoził klientom coś nowego. Przekonywał ich na przykład temperówkami w kształcie zwierząt – co w tamtych czasach było sensacją. Wśród klientów szybko zyskał reputację „człowieka od najnowszych nowinek” i był ceniony.

Gdy w 1935 roku Carl Herlitz ze względów zdrowotnych wycofał się z działalności, jego syn Günter przejął hurtownię i wraz z sześcioma pracownikami przeniósł ją w okolice Alexanderplatz w Berlin-Mitte. Dzięki zakupowi samochodu – ciemnoniebieskiego Opla P4 – grono klientów rozszerzyło się poza granice miasta. W latach 1943–1944 pomieszczenia firmy zostały dwukrotnie całkowicie zniszczone w nalotach bombowych.

Latem 1945 roku w Berlinie-Charlottenburg firma rozpoczęła działalność praktycznie od zera: z hasłem „oferty wszelkiego rodzaju”, z 30 pracownikami i jednym rowerem „wyłącznie do celów służbowych”. Pomysłów nie brakowało – sprzedawano na przykład żarówki firmy Osram, którym brakowało wolframu, malowane i przerabiane na małe wazony na kwiaty, czasem malowano płytki, sprzedając je jako obrazki albo sprzedawano naszyjniki.

W 1948 roku Herlitzowi udało się drogą lotniczą dostarczać artykuły papiernicze do Berlina Zachodniego – w tym tak poszukiwane marki jak UHU z Niemiec Zachodnich oraz linijki i książki dziecięce z Niemiec Wschodnich.

Firma, która zatrudniała już 40 pracowników, wkrótce stała się na terenie Republiki Federalnej jednym z najważniejszych hurtowników w swojej branży. Już w 1951 roku niewielki zakład introligatorski rozpoczął dla Herlitza produkcję pierwszych zeszytów i bloków na zasadzie pracy zleconej.

Na rynku zachodnioniemieckim przełom nastąpił w 1960 roku dzięki kalendarzom i blokom papierniczym z motywami zwierzęcymi i sportowymi. Od tego momentu dynamiczny rozwój firmy był nie do zatrzymania. Rozszerzono produkcję , wytwarzano już nie tylko wyroby papierowe, lecz także artykuły z tworzyw sztucznych.

Dzięki przejmowaniu krajowych spółek zależnych oraz zakładaniu firm produkcyjnych i dystrybucyjnych w latach 90' przedsiębiorstwo coraz bardziej umacniało swoją pozycję lidera rynku artykułów papierniczych i biurowych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Carl Herlitz zmarł 12 lutego 1939 roku o godzinie 18:50 w Berlin-Buch, w Hufeland Hospital, na raka prostaty, w stanie skrajnego wyniszczenia organizmu.

*

Carl Herlitz miał 18 lat, gdy spakował swoje marzenia i wyjechał do Berlina. Bez gwarancji sukcesu. Bez gotowego scenariusza. W 1904 roku założył firmę, która zaczęła od rzeczy prostych: ołówków, długopisów, kredek, szkolnych przyborów. 

Firma Herlitz, od 30 kwietnia 2015 r. działała pod nazwą Pelikan AG, a od 21 grudnia 2017 r. pod nazwą Pelikan Group GmbH.

Herlitz jest dziś znanym dostawcą artykułów papierniczych i jako część globalnie uznanego koncernu Pelikan , oferuje bogatą i kolorową gamę produktów papierniczych dostosowanych do indywidualnych potrzeb.

Ewa Ratajczak i Wojtek Tetlak

Akt małżeństwa Carl Herlitz i Berta z domu Böcker

Akt zgonu Carla Herlitza


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama