W ostatnich dniach doszło do serii głośnych włamań do dzienników elektronicznych (Librus) w polskich szkołach, w tym w Oławie i Otwocku, gdzie hakerzy zmieniali oceny na jedynki, wysyłali wulgarne wiadomości i rozsyłali fałszywe informacje. Incydenty te ujawniły problemy z bezpieczeństwem systemów komercyjnych, co skłoniło Ministerstwo Edukacji Narodowej do przyspieszenia prac nad tworzeniem centralnego, publicznego e-dziennika opartego o mObywatel, który ma być bezpieczniejszy i wejść w życie w 2027 roku.
- Ktoś przełamał zabezpieczenia do dziennika elektronicznego na koncie jednej z nauczycielek, pozmieniał uczniom oceny, wysyłał też wiadomości do rodziców - mówi oficer prasowa KPP w Oławie Wioletta Polerowicz. - Prowadzimy czynności w tej sprawie, analizujemy dane. Podobne ataki miały na dzienniki elektroniczne miejsce w różnych miejscach kraju.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w godzinach popołudniowych.
Wydawałoby się, że jeśli ktoś włamuje się do szkolnego dziennika, to chce poprawić oceny. Tu było inaczej. W niedziele po południu wielu uczniów mogło zobaczyć w dzienniku ocenę niedostateczną i to jeszcze z obraźliwym komentarzem. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji nauczycieli, rodziców i uczniów, bardzo szybko - już po 10 minutach - udało się odeprzeć atak.
- Zareagowaliśmy bardzo sprawnie i szybko - przyznaje wicedyrektor szkoły Małgorzata Pietrzycka, która administruje szkolnym dziennikiem. - Od razu zmieniłam hasło do konta tej nauczycielki. Ponieważ nie wiedzieliśmy, czy z innych kont nie przyjdą też takie dziwne informacje, na wszelki wypadek zablokowałam panel różnych funkcji, co uniemożliwia dokonywanie jakiekolwiek zmian. Nasi uczniowie zachowali się bardzo odpowiedzialnie, od razu wiedzieli, co trzeba zrobić i bardzo szybko pozmieniali hasła u siebie.
Jak mówi wicedyrektor, dopisane oceny zostały usunięte. Większych szkód szkoła nie odnotowała poza chwilowym chaosem i narażeniem uczniów na czytanie obraźliwych dla nich treści czy na ryzyko kliknięcia w wysyłany w wiadomościach link (być może z wirusem).
Dyrektor marketingu Spółki Librus Agata Sitarska, właściciela Librus Synergia, zapytana przez PAP o podobne włamanie tego samego dnia do dziennika w Otwocku zaznaczyła, że nie doszło do naruszenia zabezpieczeń technicznych systemu. - Zdarzenie miało charakter incydentu na poziomie konkretnej placówki, polegającego na nieupoważnionym przejęciu konta nauczyciela poprzez pozyskanie jego danych logowania (loginu i hasła) przez osoby trzecie - mówiła.
Ministra edukacji Barbara Nowacka, pytana o tę sprawę na konferencji prasowej, powiedziała, że ostatnio otrzymała informacje o trzech przypadkach włamania do e-dzienników.







Napisz komentarz
Komentarze