- 18 stycznia ktoś przełamał zabezpieczenia do dziennika elektronicznego na koncie jednej z nauczycielek tej szkoły, pozmieniał uczniom oceny, wysyłał też wiadomości do rodziców - mówiła nam tydzień temu oficer prasowa KPP w Oławie Wioletta Polerowicz. Na naszą informację o sprawie zareagowali uczniowie tej szkoły.
- Nie tylko oceny dostaliśmy, ale także zaproszenie na bal - mówi nam jeden z uczniów, podsyłając zrzuty z ekranu smartfona (jest dokładny adres poza Oławą, godzina i data 22 stycznia, nazwisko organizatora, jego numer telefonu i podejrzany link). Podany numer telefonu jest aktywny, ale nikt nie odbiera, zaś pod adresem jest prywatny dom, ale - co ciekawe - w Google Street View jako jedyny na ulicy jest niewidoczny - rozmyty, wraz z samochodem, który przed nim stoi.
- Nasi funkcjonariusze cały czas pracują nad sprawą, wysłali do zweryfikowania numer telefonu podany w tych wiadomościach - mówi dzisiaj oficer prasowa KPP w Oławie Wioletta Polerowicz. - Czekamy na rezultaty.
Obecnie jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, czy skąd pochodził atak hakerski i co miał na celu.
Takie informacje dostawali uczniowie plus link, w który lepiej nie klikać.


Tu pisaliśmy o sprawie wcześniej:







Napisz komentarz
Komentarze