Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:39
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM
MGLKS "Sobieski" Oława - KKS "Mine Master" Złotoryja 2:3

Walka godna finału

Podopieczne Jarosława Gębarzewskiego przegrały pierwszy mecz finałowy fazy play-off
Walka godna finału

Autor: fot. arch. klubu

Podziel się
Oceń

Piłka siatkowa

III Liga dolnośląska kobiet

***

W sobotę 7 marca o godz.20.00 rozpoczął się w Oławie pierwszy pojedynek finałowy o mistrzostwo III ligi dolnośląskiej. Tak późna pora rozgrywania meczu związana była z pojedynkiem IV ligi piłkarskiej, który zakończył się o godz.17.00 oraz z porządkowaniem hali po piątkowym koncercie Zenka Martyniuka. 

"Sobieski" przed tygodniem po raz drugi pokonał "Volley" Głogów, a "Mine Master" Złotoryja rozprawił się z "Olimpią" Jawor. Zespół ze Złotoryji w tym sezonie nie przegrał jeszcze żadnego meczu. W fazie zasadniczej oławianki dwukrotnie uległy swoim rywalkom, ale forma podopiecznych Jarosława Gębarzewskiego stale rosła, więc zapowiadały się spore emocje. 

W pierwszym secie trwała równorzędna walka do stanu 8:8. Od tego momentu przyjezdne zaczęły uzyskiwać i powiększać przewagę, a set zakończył się porażką miejscowych 12:25.

Drugi set rozpoczął się od prowadzenie "Sobieskiego", który miał trzy punkty przewagi. Rywalki doprowadziły do stanu 10:10 i później raz jedna, a raz druga drużyna obejmowała prowadzenie. W końcówce seta skuteczniejsze były zawodniczki "Mine Master" i oławianki uległy 21:25.

Gdy wydawało się, że trzeci set może być ostatnim, to wówczas świetnie zaczęły grać oławianki, które wyraźnie zaczęły "się rozkręcać". Długo trwała walka o każdą piłkę, a w szeregach rywalek zaczęło pojawiać się zdenerwowanie. Ich trener szybko wziął dwa czasy, ale nie przyniosło to spodziewanego efektu. Podopieczne Jarosława Gębarzewskiego niesione dopingiem oławskich kibiców wygrały seta 25:22.

Trzeci set był popisem oławianek, które grały koncertowo i wygrały seta 25:14. I gdy wydawało się, że w tie-breaku nasze siatkarki pójdą za ciosem, to wówczas kilka początkowych błędów sprawiło, że rywalki prowadziły 4:0. Oławianki doprowadziły do stanu 8:8, ale czas wzięty przez trenera gości przyniósł skutek i rywalki znowu odskoczyły na dwa punkty. Nasze siatkarki doprowadziły do stanu 13:13 i objęły prowadzenie 14:13, ale nie wykorzystały piłki meczowej. Ta sytuacja się zemściła i przyjezdne zakończyły seta wygrywając 16:14, a cały mecz 3:2.

W sobotę, 14 marca o godz.16.00, zostanie rozegrany rewanż w Złotoryji. Gdyby oławiankom udało się go wygrać, to następnego dnia również na wyjeździe (o godz.18.00) odbędzie się trzeci decydujący mecz. Bez względu na wynik tego pojedynku, obie te drużyny mają już zagwarantowane miejsca w turniejach półfinałowych w walce o awans do II ligi. Zwycięzca finałowego pojedynku będzie gospodarzem takiego turnieju, a pokonany będzie rywalizował w województwie lubuskim (Zielona Góra lub Sulechów).

W składzie "Sobieskiego" wystąpiły: 

Barbara Wilk-Złoty, Daria Składowska, Andżelika Lipińska, Oliwia Pawleta, Paulina Węgrzyn, Magdalena Konon oraz Aurelia Kraszewska (libero).

Wchodziły na zmianę: 

Emilia Foryś, Ilona Gancarz i Milena Kaleta (libero).

***

Młodziczki "Sobieskiego" rywalizują o miejsca 21-24. W trzecim turnieju rozgrywanym w Oławie oławianki wygrały z "Panterami" Kamień 2:1 (24:26, 25:19, 15:13) oraz z MKS "Polonia" II Świdnica 2:1 (9:25, 25:15, 17:15). To były ostatnie mecze młodych zawodniczek "Sobieskiego" w sezonie. Odbędzie się jeszcze jeden turniej, ale już bez udziału oławianek, które najprawdopodobniej ostatecznie zajmą 22 miejsce wśród drużyn z Dolnego Śląska.

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama