Gości oraz członków Klubu Seniora przywitała jego koordynatorka Halina Gardzilewicz, która przypomniała, jak doszło do powołania pierwszego w mieście klubu seniora, który powstał w ramach programu „Pora dla Seniora”. Nim jednak do tego doszło, trzeba było sprawdzić, czy taki klub w mieście w ogóle jest potrzebny, czy znajdą się chętni, którzy zechcą do niego uczęszczać. Odpowiedź padła już na pierwszym spotkaniu organizacyjnym, a kolejne ją potwierdziły.
- Okazało się, że potrzeba i zainteresowanie są bardzo duże - wspomina pani Halina. - Że w mieście jest wielu seniorów, którzy chcą aktywnie spędzać czas.
I spędzają, w „Parnasie” już od 10 lat. Spotykają się trzy razy w tygodniu, by porozmawiać, wypić razem kawę, spotkać się ze specjalistami z różnych dziedzin, jak dietetyk, prawnik czy policjant, czy też realizować swoje pasje, a tych jest naprawdę sporo, o czym można było się przekonać podczas urodzinowego spotkania. Wśród nich są tańce, piosenki i duża dawka humoru. Okazuje się, że seniorzy to świetni aktorzy i kabareciarze, którzy grą i żartami, najczęściej z samych siebie i swoich problemów, potrafią rozśmieszyć widownię do łez. Że kolejka do lekarza, wyjazd do sanatorium czy potrzeba bycia potrzebnym mogą stać się podstawą do dobrej zabawy.
Klub nie tylko spełnia potrzeby seniorów, jest też pomocną dłonią, bo seniorzy to grupa mocno zaangażowana w życie lokalnej społeczności, współpracująca z różnymi organizacjami i niosąca ogromną pomoc przy różnego rodzaju potrzebach, akcjach i wydarzeniach.
- Spotkałam się w tym klubie z wieloma osobami, wieloma życiorysami, historiami - mówiła Halina Gardzilewicz. - Każdy wniósł do naszego klubu część siebie, część swojego entuzjazmu i zaangażowania. Chcę podziękować wszystkim klubowiczom, którzy wykonują każdą, nawet drobną rzecz, bo każdy z was jest tutaj potrzebny.
Dziękowała też władzom miasta za to, że stwarzają wiele sytuacji i okazji do tego, by seniorzy mogli czuć się potrzebni, za to, że pokazują, iż senior jest potrzebny.
- Dziękujemy wam za opiekę nad seniorami - dodała, dziękując również władzom Spółdzielni Mieszkaniowej Odra, która bezpłatnie udostępnia seniorom pomieszczenia i wspiera ich działalność.
Dziękował też burmistrz Tomasz Frischmann, który zapewnił, że seniorzy są miastu potrzebni i nieraz to udowodnili, a przykładów jest wiele - w pandemii szyli maseczki, po wybuchu wojny w Ukrainie zaangażowali się w pomoc uchodźcom, robili budki dla ptaków i domki dla bezdomnych kotów, szyli czapeczki mikołajkowe, by zebrać jak najwięcej pieniędzy dla chorych dzieci.
- Tych akcji było bardzo dużo i z pełną stanowczością mówię: „Jesteście potrzebni i serdecznie wam za to dziękuję” - powiedział burmistrz, doceniając też życiowe doświadczenie seniorów i ich umiejętność humorystycznego podejścia do życia i spraw codziennych. Gratulował też koordynatorce klubu lat pracy, a także wiceburmistrz Małgorzacie Pasierbowicz oraz Łucji Mycek-Wójcikiewicz za zaangażowanie i pracę, jaką włożyły w to, by klub powstał, oraz wieloletnią współpracę w tym zakresie. Słowa uznania skierował też do władz spółdzielni mieszkaniowej za to, że na jego prośbę przed laty udostępnili lokal na działalność Klubu Seniora „Parnas” i od lat go wspierają. Jubileuszu seniorom gratulowali też przedstawiciele władz spółdzielni, prezes Lucjan Mróz i jego zastępca Mirosław Tuziak - tego, że są i prężnie działają, a burmistrzowi odważnej decyzji, która okazała się słuszna. Z życzeniami na uroczystość przybyli też koledzy z Klubu Seniora prowadzonego przez fundację Atena, a także przedstawiciele Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
A na zakończenie wielki okolicznościowy tort. My też gratulujemy KS „Parnas” i życzymy dalszej równie prężnej działalności.







Napisz komentarz
Komentarze