No i mają.
A zaczęło się faktycznie od "Majówki w Momo".
- Był dobry pomysł. Świetni ludzie. Dobre jedzenie, muzyka, zabawa i zbiórka - opowiada Małgorzata Kwaśniewska. - Magdalena Górecka podpowiedziała nam, jak możemy spełnić jedno z marzeń dzieciaków z Domu Dziecka. Dzięki Momo Chillout Bar Oława, Dj Fudzisowi, Grzegorzowi Horodyńskiemu, firmie Karuzele Madness Mała Fabryczka Relacje zebraliśmy kasę. "Ogrodniczy Kosmos" za zebrane pieniądze kupił wszystkie sadzonki, krzewy, kwiaty, o które prosiły dzieci.
I co dalej? Kwaśniewska "uruchomiła" swoich niezawodnych, czyli ZWiK Oława, Magdalenę Wiżgałę oraz ROD im. Stanisława Staszica, - i tak dzieci mają 4 duże skrzynie na warzywa.
- Na sam koniec wjechali wspaniali Andrzej Baraniecki, Monika Izabela Gilewicz i Olivier Gilewicz, na których też zawsze mogę liczyć - mói Kwaśniewska. - Przyjechali z ziemią, narzędziami, dekoracjami i swoimi wielki serduchami. W sobotę było wielkie sadzenie! I ustawianie... A efekty? Sami popatrzcie! To jest najfajniejsze - móc patrzeć, jak to, co samemu zrobisz, rośnie, kwitnie i daje owoce.
Cieszę się, że mogłam być częścią tego projektu. I dziękuję wszystkim zaangażowanym.
Potem wystarczyła jeszcze jedna rozmowa z Tomaszem Jurczakiem i Dom Dziecka dostał 15 wejściówek do Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie, gdzie podopieczni będą mogli spędzić Dzień Dziecka.

















Napisz komentarz
Komentarze