Wszystko zaczęło się od nieprecyzyjnego wpisu fundacji Cancer Fighters, która zamieściła w mediach społecznościowych post, początkowo zawierający tylko imię dziewczynki, jej zdjęcie i informację, że odeszła po walce z chorobą. Post po kilkudziesięciu minutach został edytowany, ale w swojej początkowej wersji był bardzo nieodpowiedzialny, ponieważ sprawił, że wiele osób od razu pomyślało, że chodzi o Maję Mecan, a nie Maję Gadowską. Po nagraniu utworu z Bedoesem, oławianka stała się najbardziej rozpoznawalną podopieczną fundacji, więc w naszej opinii zdecydowanie nie powinno się informować o śmierci "Majeczki" bez publikacji pełnego imienia i nazwiska (które zostało dodane do posta dopiero po kilkudziesięciu minutach).
W naszej redakcji też mieliśmy chwilę niepewności i strachu, że informacja dotyczy Mai Mecan. Oczywiście nie opublikowaliśmy żadnego błędnego komunikatu, bo uważamy, że w tego typu sprawach należy być bardzo delikatnym i uzyskać potwierdzenie z wielu źródeł. Po kilku minutach sprawdzania, wiedzieliśmy już, że chodzi o Maję Gadowską. Niestety wiele mediów o to potwierdzenie się nie postarało i na bardzo dużych, ogólnopolskich portalach pojawiła się nieprawdziwa informacja o śmierci Mai Mecan.
Oławianka opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie:

Odpowiedzialność w takich sytuacjach spoczywa zarówno na fundacji, informującej o śmierci swojej podopiecznej, jak i na mediach, które potem tę informację przekazują. Są sytuację, w których nie warto walczyć o jak największe zasięgi. I to zdecydowanie była jedna z nich.
Bliskim Mai Gadowskiej składamy głębokie wyrazy współczucia![]()

Napisz komentarz
Komentarze