OŁAWA
Pani Anna i pan Robert zamieszkali przy Wierzbowej mniej więcej 2,5 roku temu.
- Najgorzej jest w nocy, gdy chcemy odpocząć, a jest gorąco i otwieramy okna - mówi pani Anna. - Z zakładu dochodzi do nas jednostajny szum, w nocy bardzo dobrze słyszalny i niestety uciążliwy, bo nigdy się nie kończy.
- Początkowo myślałem, że to może piec tak szumi w kotłowni, a może przy rynnach wiatr powoduje takie odgłosy - mówi pan Robert. - Ale nic z tego, to był zakład na wprost za Odrą.
Popytałem innych mieszkańców znad Odry, czy Ergis im też przeszkadza. Głosy były podzielone.
- Niespecjalnie przeszkadza, jakoś z tym żyjemy - mówi pan w średnim wieku.
- Mnie to nie przeszkadza - mówi otwarcie pani Maria z domu przy samym wale, gdy pytam o hałasy zza rzeki.

- Mnie hałas stamtąd bardzo przeszkadza, zwłaszcza nocą - przyznaje za to Teresa Filozof (na fot.). - Gdy są upały, muszę uchylić okno, nawet sobie siatkę przygotowałam, aby nic w nocy nie weszło, ale hałasy zawsze dochodzą. Bez przerwy szumi, a ja mam problemy z sercem. Dla mnie to jest koszmar. Mąż chrapie w dzień i w nocy, to jemu nie przeszkadza, ale ja mam problem ze spaniem, więc nawet nie mogę zasnąć. Jak słyszę też szum, od razu piszczy mi w uszach.
Gdy pytam, czy składała kiedyś skargi na te uciążliwości, słyszę, że nawet nie wie, skąd one dochodzą.
Panią Annę i pana Roberta też zaskoczyło to, że dotąd nikt z sąsiadów nie poskarżył się na hałas dobiegający zza rzeki. Postanowili zadziałać. Złożyli pisemną skargę w Ergisie.
Firma w swoim oławskim zakładzie przy ul. Zwierzynieckiej specjalizuje się przede wszystkim w produkcji opakowań przemysłowych z tworzyw sztucznych - to jeden z największych producentów folii stretch w Polsce oraz producent taśm PET do zabezpieczania transportu i magazynowania towarów.
Po kilkukrotnych kontaktach pani Anny z zakładową specjalistką do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy, umówiono się na pomiary emisji hałasu. Specjalistka jednocześnie uprzedziła, że w tamtym momencie (koniec 2025 roku) zakład był w trakcie modernizacji jednej z linii produkcyjny i być może to właśnie z tego powodu pojawił się "ten odgłos", ale ponieważ właśnie kończą się prace rozruchowe, będą wykonane pomiary emisji hałasu i w przypadku przekroczeń norm Ergis podejmie inne dodatkowe działania.
Wiosną 2026 pomiary emisji hałasu na posesji pani Anny i pana Roberta wykonano, ale - jak poinformował ich dyrektor zarządzający Grzegorz Kędzierski, "w Spółce ERGIS S.A. nie zostały zidentyfikowane zakłócenia akustyczne mogące stanowić zagrożenia dla zdrowia ludzi".
- Dokonane zostały pomiary w porze nocnej i w porze dziennej, w różnych ujęciach przestrzennych oraz w różnych lokalizacjach pomiarowych, w tym przy ul. Wierzbowej - napisał do nich dyrektor Kędzierski. - Jedynie w pojedynczej lokalizacji osiągnięto graniczny wynik pomiaru, co nie zmienia faktu, że Spółka zadecydowała o wdrożeniu kolejnych działań inwestycyjnych nakierowanych wprost na wyciszenie procesu produkcji - ograniczenie hałasu. W szczególności wykonane zostaną następujące przedsięwzięcia prowyciszeniowe: wygłuszenie rur przesyłowych od silosów do hal produkcyjnych, zakup pompy stacjonarnej przeładunku granulatów z samochodów do silosów, a także w trybie pilnym zakupiliśmy miernik w celu regularnego monitorowania poziomu hałasu. Celem ERGIS S.A. jest dalsza poprawa sytuacji i wyciszenia wokół zakładu, sprzyjanie środowisku, wyeliminowanie wszelkich potencjalnych skarg. Wskazane działania poprawią sytuację w zakresie natężenia dźwięku związanego z procesem produkcji.
Stanowisko firmy jest takie, że wciąż trwa tam inwestycja, zwiększająca moce produkcyjne i poziom zatrudnienia, stawiane są trzy budynki, więc na razie nie da się wszystkiego jednoznacznie ocenić.

- Chcemy zrobić pomiary po zakończeniu inwestycji, to będzie jesienią tego roku - mówi dyrektor handlowy Jarosław Ciświcki i tłumaczy, że w sytuacji trwającej inwestycji każdego dnia poziom hałasu może się zmienić, bo każdy budynek tworzy jakiś ekran, co może wpłynąć na poziom wydobywających się dźwięków poza obrys zakładu.
- Na etapie planowania i realizacji inwestycji nie ma możliwości precyzyjnej oceny głośności, dlatego zostanie ona dokonana po zakończeniu realizowanych obecnie inwestycji - zapewnia dyrektor Kędzierski.
Firma potwierdza gotowość do aktywnych działań, ale - jak pisze dyrektor Kędzierski w piśmie do pani Anny - "nasze zaangażowanie nie może napotykać na bezgraniczną negację i stałą krytykę, niezależnie od działań oraz nakładów, tylko dlatego, że ERGIS S.A. prowadzi działalność produkcyjną".
Dyrektor przypomina, że zakład jest w tym miejscu od kilkudziesięciu lat i zawsze był w nim prowadzony proces przetwórstwa tworzyw sztucznych, natomiast "nie dotarły do Spółki skargi innych mieszkańców".
- Pierwsza skarga, którą Pani złożyła, wpłynęła do Ergis S.A. 27 października 2025 roku - czytamy w piśmie od dyrektora - W tym okresie były prowadzone prace remontowe linii PET 3. Po zidentyfikowaniu przyczyny natychmiast zamontowany został tłumik na emitorze i zdemontowany został istniejący (stary) wentylator. Dany nakład częściowo zmniejszył emisję hałasu z działu PET, o czym została Pani zawiadomiona. Spółka ERGIS S.A. zadecydowała o wygłuszeniu rur przesyłowych od silosów do hal produkcyjnych oraz zakupu pompy stacjonarnej do przeładunku granulatów z samochodów do silosów. Dane działania, powiązane z nakładami finansowymi, są rzeczywiste i wykazują daleko idące zaangażowanie z naszej strony.
Gdy jednak pani Anna chciała się dowiedzieć, co znaczy, że "osiągnięto graniczny wynik pomiaru" i poprosiła o wyniki badań hałasu na swojej posesji, nie udostępniono ich jej. Ergis potwierdził jedynie, że takie badania zlecił, ale nie chciał nawet podać nazwy firmy, która badanie robiła.
- Pan, który robił u nas badanie, mówił, że przy sporym wietrze, jaki wtedy u nas był w dzień, ciężko będzie wyłowić z tego szum z firmy - opowiada pan Robert. - Gdy jednak przyszedł do nas drugi raz, wieczorem, na tarasie wyraźnie usłyszał szum właśnie od strony Ergisu.
Też poprosiłem o wyniki tych badań w Ergisie. Najpierw okazało się, że nie ma problemu, ale specjalistki od spraw bhp akurat nie było w pracy, a to ona dysponowała tymi wynikami. W takiej sytuacji zostałem odesłany do dyrektora zarządzającego. Ten wyników nie udostępnia, ale przyznaje, że norma hałasu była przekroczona i właśnie dlatego firma od razu przystąpiła do działania.
- Nasza firma zawsze działa zgodnie z przepisami prawa i nie uchyla się od przestrzegania żadnych obowiązków, które z nich wynikają - mówi dyrektor Kędzierski i zapewnia, że gdy po dokończeniu inwestycji wykonane będą nowe pomiary hałasu, zostaniemy o tym poinformowani.

Napisz komentarz
Komentarze