Paweł Łukasz, przedsiębiorca, szef znanej firmy Kurcze Pieczone - zadeklarował jasna, że odda bezpłatnie wieżę ciśnień miastu, od którego kupił ją 10 lat temu. Deklaracja dotyczy samej wieży, a nie terenu obok, który przedsiębiorca też kupił do miasta, gdy planował tam wybudowanie restauracji.
Na majowych obradach Rady Miejskiej radny Grzegorz Mierzwiak wrócił do tematu wieży ciśnień, która - jak miesiąc wcześniej na sesji wspomniał burmistrz Tomasz Frischamann - ponownie stanie się własnością miasta.
- A co z terenem przy wieży, który miasto też sprzedało - pytał radny. - Jeżeli wieża wróci do miasta, to czy ten teren też? Bo to jest chyba transakcja wiązana. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że wieża będzie miejska, zrobimy tam jakieś muzeum i będziemy płacić prywatnemu inwestorowi za dzierżawę terenu przy wieży, żeby np. do niej wejść albo, że on tam postawi np. budkę z hot-dogami. Jak będzie wyglądał powrót tego terenu do miasta?
Burmistrz Tomasz Frischmann wyjaśnił, że miało być spotkanie z właścicielem wieży, ale z przyczyn niezależnych od miasta nie mogło się odbyć, dlatego nie chciałby wchodzić w szerszą polemikę. - Oczywiście będziemy rozmawiać też o terenie, ale kupił go w innym postępowaniu i inaczej to było sprzedawane - powiedział. - Będziemy się starać, aby całość wróciła do miasta, natomiast teraz rozmawialiśmy tylko o wieży i będziemy ten temat dyskutować. Wejście na wieżę, ewentualne korzystanie z niej, nawet jakby ten teren nie wrócił do miasta, nie będzie nam tego utrudniać.
Burmistrz obiecał, że o przebiegu sprawy będzie informował na bieżąco, ale do planowanego spotkania jeszcze nie doszło.

Napisz komentarz
Komentarze