- Starszy posterunkowy Konrad Kuś, który w piątek dzielnie walczył o życie młodej kobiety, kilka miesięcy temu pomógł uratować życie 3-letniej mieszkanki powiatu oławskiego - tak chwaliła się nim oławska Policja jeszcze we wrześniu 2024. - Jesteśmy dumni, że w szeregach oławskiej jednostki służą osoby, które pokazują, że policja to służba dająca ogromną satysfakcję, między innymi z możliwości niesienia pomocy i ratowania ludzkiego życia...
Jak mówi nam Konrad Kuś, do dziś nikt z Komendy Powiatowej Policji w Oławie nie rozmawiał z nim o całej sytuacji. O wszczętym wobec niego postępowaniu dowiedział się 19 maja, gdy był w domu, z listu Komendy Wojewódzkiej : - To było jakbym dostał w twarz! Zadzwoniłem wtedy do swojego bezpośredniego przełożonego, ale też nic nie wiedział, nie mógł w to uwierzyć. W piśmie było, że swoimi stale powtarzającymi się nieobecnościami utrudniam pracę jednostce. A jeszcze całkiem niedawno oławska policja chwaliła się mną, gdy razem z dzielnicowym negocjując dwie godziny uratowaliśmy życie chłopaka, który już stał na moście na Odrze...
Co na to Policja?
Przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, których Onet zapytał o zwolnienie policjanta z Oławy, zapewniają, że "sprawa ta jest jeszcze w fazie procedowania".
- Ze wstępnych analiz wynika, że tylko 30 procent absencji funkcjonariusza może zostać uznane za mające związek ze służbą, ale nie tylko ten fakt, lecz całokształt realizowanych przez policjanta działań i jego postawa, będą miały także wpływ na ostateczne decyzje kadrowe - poinformował Onet kom. Przemysław Ratajczyk z sekcji prasowej Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. - Apelujemy więc o powstrzymanie się od wydawania jednoznacznych ocen podjętych działań przed ich zakończeniem, gdyż przypominamy, że realizowane są one zgodnie z prawem i obowiązującymi procedurami wewnętrznymi. Wspólnym celem jest zarówno dbałość o dobro funkcjonariuszy, jak i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu oławskiego oraz całego województwa.

Napisz komentarz
Komentarze