Wszczęto przeciwko niemu postępowanie w kierunku zwolnienia go ze służby, z czym starszy posterunkowy Konrad Kuś nie chce się pogodzić, bo wcześniej wielokrotnie był chwalony m.in. za ratowanie życia podczas służby, o czym pisaliśmy już wczoraj.
- Otrzymałem 14 premii za zaangażowanie w służbę, oprócz tego dostałem pięć premii za zastępowanie policjanta na L4 i sześć premii za wzorowe wykonywanie obowiązków - wylicza policjant dla Money.pl.
Chcieliśmy dowiedzieć się więcej, więc do rzecznika prasowego KPP w Oławie wystosowaliśmy parę pytań, m.in. o to, czy Konrad Kuś otrzymywał nagrody finansowe za swoją służbę, czy do tej po jest/był dobrym policjantem, a także o powody ewentualnego zwolnienia go ze służby.
Z sekcji prasowej KWP we Wrocławiu, a nie od oficera prasowego KPP w Oławie, otrzymaliśmy odwiedzi, pod którymi imiennie nikt się nie podpisał, ale nie na wszystkie pytania.
- Odnosząc się do korespondencji przesłanej do Oficera Prasowego Komendy Powiatowej Policji w Oławie, w której wskazuje Pan z imienia i nazwiska jednego z funkcjonariuszy ze stanu oławskiej komendy, a same pytania dotyczą stricte jego sytuacji zdrowotnej i wynikającej z niej nieobecności w służbie, muszę poinformować, że zgodnie z obowiązującymi przepisami na tak zadane pytania - odpowiedzi udzielić nie możemy.
Przede wszystkim jednak otrzymaliśmy potwierdzenie, że "wobec funkcjonariusza z Oławy, po otrzymaniu pełnej informacji od Komendanta Powiatowego Policji w Oławie na temat przebiegu jego niespełna 5 letniej służby, w maju 2026 roku Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu podjął decyzję o wszczęciu postępowania administracyjnego w kierunku jego zwolnienia ze służby".
- Podstawą faktyczną wszczęcia była nieobecność funkcjonariusza w służbie przez 359 dni, w okresie od 2022 do 2026 roku i sprawa ta jest nadal w trakcie procedowania - czytamy w policyjnej odpowiedzi. - Ze wstępnych analiz wynika, że tylko 30 procent absencji funkcjonariusza może zostać uznane za mające związek ze służbą, ale nie tylko ten fakt, lecz całokształt realizowanych przez policjanta działań i jego postawa, będą miały także wpływ na ostateczne decyzje kadrowe.
Co jeszcze?
- Chcąc jednak pomóc w realizacji materiału prasowego i jednocześnie odnosząc się do informacji pojawiających się w przedmiotowej sprawie w przestrzeni internetowej nadmienić należy, że sprawy kadrowe funkcjonariuszy procedowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i z zachowaniem wszystkich procedur administracyjnych oraz interesu służby czytamy w informacji KWP we Wrocławiu. - Każdy przypadek naruszenia dyscypliny służbowej lub przepisów prawa jest szczegółowo i kompleksowo analizowany przez policyjne komórki kontrolne oraz kadrowe. W tego typu przypadkach także z uwzględnieniem całokształtu przebiegu służby, co miało miejsce również w tej konkretnej sytuacji i sprawa ta jest jeszcze w fazie procedowania. Apelujemy więc o powstrzymanie się od wydawania jednoznacznych ocen podjętych działań przed ich zakończeniem, gdyż przypominamy, że realizowane są one zgodnie z prawem i obowiązującymi procedurami wewnętrznymi. Podkreślić należy, że każdemu funkcjonariuszowi przysługują prawa wynikające z przepisów, w tym możliwość przedstawienia swojego stanowiska oraz korzystania z przewidzianych środków odwoławczych. Wspólnym bowiem celem jest zarówno dbałość o dobro funkcjonariuszy, jak i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu oławskiego oraz całego województwa.
*
Konrad Kuś, jak twierdzi, po nagłośnieniu sprawy otrzymuje teraz z całego kraju ogromne wsparcie.
- Trzymają za mnie kciuki, koledzy policjanci kibicują - mówi.
Ale nie tylko ma wsparcie. Otrzymujemy też - najczęściej anonimowo - głosy oburzenia i sugestie, że oławski policjant ma w tej sprawie sporo za uszami. Dostaliśmy na przykład zdjęcie z kolizji w Siechnicach z 10 września 2023 roku, kiedy tu Konrad Kuś miał doznać urazu kręgosłupa, po którym był na L4.

- Skala zniszczeń według mnie może sugerować, jak prawdomówny jest opisywany policjant - napisał do nas czytelnik, proszący o anonimowość. - Chyba, że po takim zdarzeniu faktycznie młody, zdrowy mężczyzna doznaje ciężkiego urazu kręgosłupa - to dla własnego dobra chyba nie powinien służyć w policji...
Sam Kuś twierdzi, że w tej sprawie nie ma nic do ukrycia i orzecznictwo lekarskie w tym przypadku nigdy nie było kwestionowane: - Może na zdjęciu tego nie widać, ale to nie było lekkie uderzenie. Na miejscu byli wtedy komendanci mojej ówczesnej jednostki, byli policjanci z wydziału wypadkowego, a ja zostałem odwieziony karetką na sygnale na SOR, na Borowską. Mój kolega też odniósł wtedy obrażenia i przebywał na L4 jeszcze dłużej niż ja. Uraz kręgosłupa stwierdził u mnie lekarz po zrobieniu prześwietlenia. Nikt nigdy tego nie kwestionował.
Ta sama osoba, prosząca o anonimowość sugeruje, że Kuś ma w Policji znajomości, więc teraz jego koledzy ze strachu nie zechcą mówić nic przeciwko niemu. - Z tym może być ciężko, bo sami policjanci boją się odezwać na temat Konrada Kusia, właśnie przez jego znajomości... W każdym razie życzę sobie i Wam, żeby prawda wyszła na jaw. I że wszyscy hejterzy przeproszą wtedy komendanta Maciąga, bo on jako jedyny kolokwialnie mówiąc miał jaja zrobić porządek z tym (...), a jak widać teraz przez to społeczeństwo wylewa na niego pomyje i zapewne musi się grubo tłumaczyć u wyższych przełożonych - co z resztą pokazuje, jak wpływowych ludzi zna opisywany policjant.
- Gdybym miał znajomości, jak to ktoś napisał, to nie pracowałbym jako zwykły policjant w patrolu, tylko - jak to niektórzy - dostałbym awans na wyższy stopień lub zapewnione byłoby mi miejsce przy biurku - komentuje zarzuty Konrad Kuś. - Moja sytuacja w Oławie wyglądała tak, że od początku byłem policjantem, który najdłużej czekał na stopień sierżanta. Przełożony miał pisać o medal dla mnie za uratowane wtedy 3 żyć i tego też nie zrobił, ponieważ, jak mówił, termin przeleciał. Tak na chłodną głowę, gdybym miał znajomości, to poszedłbym do komendy wojewódzkiej i nikt by nie chciał mnie zwolnić.
Jak mówi oławski policjant, już po nagłośnieniu sprawy nadal nikt z przełożonych nie rozmawiał z nim na temat "decyzji o wszczęciu postępowania administracyjnego w kierunku jego zwolnienia ze służby".

Napisz komentarz
Komentarze