To wydarzyło się wczoraj, ale takie sytuacje mają miejsce codziennie. Kierowcy na trasie z Oławy do -Jelcz-Laskowic jeżdżą pod prąd. Albo nieświadomie, bo tak im podpowiedziała jakaś aplikacja z nawigacją. Albo świadomie, żeby skrócić sobie drogę, najczęściej w nocy. Wczoraj około 17.00 dwa tiry na warszawskich numerach przejechały całą trasę z Oławy pod prąd, a auta jadące poprawnie, czyli z kierunku Jelcza-Laskowic, musiały usuwać się na bok - na szczęście na większości trasy jest to możliwe.
- Po prostu uciekaliśmy przed tirami - opowiada jeden z kierowców.

Tir jedzie tu pod prąd, a osobówki uciekły na drugą stronę drogi, po której nie powinny jechać
*
Po środowej zmianie oznaczenia i przywróceniu świateł na moście na Smortawie, powróciły korki od strony Jelcz-Laskowic.
- Trasa Oława - Jelcz to porażka - komentował wczoraj pan Łukasz. - Z Jelcza korek na 5 km, a w drugą stronę na światłach stoi tylko 5 aut. Niech zmienia cykle świetlne, bo więcej ludzi wraca z Jelcza do Oławy niż na odwrót!

Napisz komentarz
Komentarze