Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 8 września 2026 00:39
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Bardziej od śmierci bałam się bólu

Oława. Historia Elżbiety W październiku sadziła żonkile w ramach akcji "Pola Nadziei" razem w pracownikami, wolontariuszami i przyjaciółmi oławskiego hospicjum domowego.
Podziel się
Oceń

Sama wie, jak bardzo chorzy potrzebują nadziei i wsparcia, bo była jego pacjentką Ważyła tylko 48 kilogramów i nie rozpoznawała się w lustrze, gdy córka zabrała ją ze szpitala. Usłyszała od lekarza, że nadaje się tylko do hospicjum. Pomyślała, że to już koniec, ale to był dopiero początek. Elżbieta Litwin trafiła pod opiekę hospicjum domowego "Caritasu". - Rok przed chorobą przestałam pracować, miałam odpoczywać i cieszyć się życiem - opowiada Elżbieta. - Bolały mnie krzyż i nogi, a nie - jak można się było spodziewać - brzuch. Rak jest utajniony, nie boli, ból pojawia się dopiero w ostatnim stadium.

W styczniu ubiegłego roku zaczęło się dziać ze mną coś złego, USG niczego nie wykazało, dopiero kolonoskopia. Diagnoza - rak jelita. W  lipcu miałam operację - usunięto mi jelito grube, macicę i jajniki. Dwa tygodnie nic nie jadłam, byłam karmiona pozajelitowo, rany źle się goiły. To, że zajęli się nią lekarze, pielęgniarki, a także psycholog z hospicjum, uważa za najlepsze, co mogło się jej przytrafić w tej strasznej chorobie. Pani Elżbieta opowiada, że bardzo źle zniosła długotrwałą chemioterapię: - Załamałam się. Nawet dziś, gdy myślę o tym, co przeszłam, strasznie to przeżywam. Gdyby nie pracownicy hospicjum domowego, pomoc psychologa, byłoby bardzo źle. Jestem im bardzo wdzięczna. Postanowiła opowiedzieć o swojej chorobie właśnie po to, aby podziękować lekarzowi Adamowi Dziadurze i całej załodze oraz pokazać, że z hospicjum można wyjść. Teraz z nimi współpracuje, wzięła udział w "Polach Nadziei" i w "Wieczorze przy świecach". Najważniejsze w idei hospicjów domowych jest to, że pacjent nie musi leżeć w szpitalu, co potwierdza pani Elżbieta: - Jestem bardzo zadowolona z opieki, pielęgniarki i lekarze byli dla mnie jak rodzina. Nie dałabym rady chodzić do przychodni. Tak, na początku jest bariera... taka psychologiczna, aby się zwrócić do hospicjum. Niektórzy myśleli, że już umieram. Nie trzeba się  bać, ktoś dobrze to wymyślił. Być i chorować we własnym domu to zupełni co innego niż w szpitalu. W mojej rodzinie był rak, dlatego tak bardzo się bałam bólu, chyba bardziej od śmierci. Strachy nasilały się w nocy, ulgę przynosiła rozmowa z psychologiem. Od lekarza usłyszała, że dostała drugie życie. Wiadomo, jak bywa z tą chorobą - może odezwać się po latach przerwy. Dlatego pani Elżbieta cieszy się każdą chwilą. W ubiegłym roku nie miała siły robić na swojej działce przy ul. Kilińskiego, ale zamierza to nadrobić. Wspomina, że doktor Dziadura chwalił ją, że podczas leczenia starała się przebywać na świeżym powietrzu. Głaszcze swojego kota Łatka i opowiada o prawnuczkach, rodzinie, dzieciach, swoim pobycie u syna w Anglii, gdzie bardzo jej się podobało. - Mam 71 lat. Tak szybko to życie leci... Kiedy to minęło? - zastanawia się. - Ale człowiek tak bardzo chce żyć. Szkoda by było. Tak się cieszę z prawnuków, wnuków, każdą chwilą.     

Tekst i fot.: Monika Gałuszka-Sucharska


Napisz komentarz

Komentarze

Lena 23.02.2017 10:17
Wielu lat zdrowia i siły Pani Elu.

melao 20.02.2017 20:30
Dziękuję za tą informację . Napewno po przeczytaniu tego tekstu człowiek myśli pozytywne. Budzi się nadzieja. Pani życzę z całego serca długich i szczęśliwych lat życia. Panu doktorów i wolontariuszom wielkie dzięki i szacun.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Terra Treść komentarza: Może to przykro zabrzmi, ale za te 12 milionów lepiej już kupić sprzęt do ratowania tysięcy jak nie dziesiątek tysięcy ludzi niż kupić nadzieję dla dziecka, które "może" będzie zdrowe po tak drogim leczeniu. To jest typowa decyzja typu poświęcić jedną osobę żeby uratować tysiące lub poświęcić tysiące ludzi żeby uratować jedną osobę. Historia nas nauczyła że o wiele lepszym wyborem jest pierwsza opcja. To że to jest dziecko niczego nie zmienia, a jedynie wzbudza niemoralne według mnie współczucie. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 19:57 Źródło komentarza: 12 mln zł - tyle kosztuje nadzieja dla Stasia Autor komentarza: Obatel Treść komentarza: Sprawa jest dosyć prosta, ponieważ taki człowiek sam wybrał sobie sposób na życie, ale inni nie mogą być zakładnikami jego wyborów, dlaczego my wszyscy podatnicy nie dość, że musimy na niego łożyć to jeszcze mamy być ofiarami jego wyborów, bo gdyby tylko chciał i oczekiwał pomocy to są odpowiednie instytucje które mogą w takiej sytuacji pomóc, więc służby powinny podjechać i zawinąć mu cały ten majdan na śmietnik i tak do skutku, wybrałeś sobie taki sposób na życie to twoja sprawa i masz do tego prawo, natomiast nie możesz innych uszczęśliwiać swoimi wyborami, chcesz tak żyć to ok, ale z dala od normalnych ludzi Data dodania komentarza: 7.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Na Pałacowej nie lepiej Autor komentarza: ! Treść komentarza: Rozumiem że ktoś zabił to trzeba wyjaśnić ale dlaczego Rodzice nie widzą siebie.Dlaczego poraz pierwszy puścili dziecko niepełnoletnie na wiejską zabawę.Dlaczego po 24 nie poszli po Nią.Gdzie były koleżanki. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 15:22 Źródło komentarza: Pamiętamy o tej sprawie, Panie Krzysztofie. Pamiętamy o Małgosi... Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ścieżka rowerowa przecinająca drogę Oława - J-L? Nieźle.. Nie ma to jak bezpieczeństwo i płynność ruchu.. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 14:40 Źródło komentarza: Remonty dróg i mostów, czyli - co gdzie i kiedy zakończą? Autor komentarza: * Treść komentarza: Ja nie twierdzę, że takie zachowania i ludzi powinno się tolerować i przyklaskiwać im, ale proszę napisz jak widzisz rozwiązanie takiego problemu. Bo krytyka sama w sobie nic nie wnosi. On i tak będzie tam leżał i "pachniał" i tak. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:30 Źródło komentarza: Na Pałacowej nie lepiej Autor komentarza: żenada Treść komentarza: Smieszny oławski PiS jest chyba po to żeby dyskredytować tą formację. Data dodania komentarza: 7.09.2026, 11:26 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama