Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 20:02
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jesteśmy dla tych dzieci ostoją

Jelcz-Laskowice. Rozmowa. Gdyby nie ten klub, dzieci przesiadywałyby po klatkach schodowych albo patrzyły na dorosłych popijających alkohol. A tam nie dość, że zorganizują czas, to poradzą, przytulą, a czasem dadzą chleba. O pracy i życiu w klubie "Opty" opowiadają Maria Zagórska i Gabriela Knara
Podziel się
Oceń

 - Pani Mario, ile to już lat pracuje z dziećmi ze świetlicy środowiskowej "Opty" na osiedlu Fabrycznym?

 - Jesienią 2000 roku powstał klub, ja zaczęłam 1 lutego 2001. Czyli 15 lat z dziećmi, młodzieżą, z dorosłymi też. Na początku mi nie pomagali, mieli do mnie pretensje, że młodzież stoi po klatkach, pije, przeklina. Pytałam - a rodzice gdzie?

 - Jakie były początki klubu, jeszcze w budynku po dawnym kinie "Opty"? 

- Młodzież była wtedy inna. Niektórzy pili, ćpali, ale mieli szacunek do ludzi. Czasy zaczęły się zmieniać, młodzi zaczęli dorastać, łobuzować, chodzić na ustawki, myśleli tylko o tym, żeby coś zniszczyć. Próbowałam aktywizować ich przez organizację imprez. Nigdy nie chciałam, aby "Opty" był placówką opiekuńczo-wychowawczą, tylko kulturalno-wychowawczą - chciałam włączać ich w różne działania. 

- Pani robi więcej, bo dochodzi jeszcze rola socjoterapeutyczna... 

- My to wszystko robimy, zajmujemy się dziećmi. Są sytuacje trudne, które musimy rozwiązywać, konflikty między dziećmi, nieraz związane z rodzinami, rodzicami, którzy przenoszą problemy na dzieci. Nieraz są problemy szkolne. Gabrysia głośno i aktywnie się do tego włącza. Mieliśmy pogadankę o dniu życzliwości i rozmawialiśmy o łagodności. Dzieci wskazały, że to pani Gabrysia jest łagodna, a ja surowa. 

- Pani surowa? Pamiętam, że dzieci mówiły do pani "ciociu"... 

- Cały czas mówią - i te duże, i te małe. Ja rzadko się denerwuję na dzieci, ale jestem tą ostateczną instancją, jeśli trzeba podjąć trudną decyzję o ukaraniu kogoś. 

- A ile ich przychodzi do klubu? - Dziennie 40-50 dzieci. To stała liczba, ale dzieci się zmieniają. 

Rozmawia Monika Gałuszka-Sucharska

 Cały wywiad możecie przeczytać w papierowym wydaniu "GP-WO", dostępnym również w wersji elektronicznej: eGazety.pl    


Jesteśmy dla tych dzieci ostoją

Jesteśmy dla tych dzieci ostoją


Napisz komentarz

Komentarze

Uczestnicy klubu opty 06.01.2017 22:24
My uczestnicy całego Klub Opty chcielibyśmy aby Pani nie wypisywała takich bzdur o naszym srodowisku najelpszym pod słońcem , ponieważ Panie z klubu pani maria i pani gabrysia są najlepszymi wychowawczyniami na świecie starają się czegoś nas nauczyć i mam tam dużo exstra zabaw oraz zajęć. Prosimy o to aby pani nie pisała tak o naszym świetnym klubie opty bo jesteśmy z tego powodu smutnie bo wszystkich to uraziło. Dzieci z klubu opty są po stronie pani gabrysi i pani marysi .więc prosimy o przeprosiny i nie obrażanie innych rodzin które z tym przypadkiem bardzo żle się czują ! Dzieci z Klubu Opty

Pola głupia małpa 03.01.2017 15:47
Pani nie wie co tu się dzieje to jest najlepszy klub pod słońcem i obie panie są fajne nie tak jak pani pisze.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: tajemnica lekarska Treść komentarza: Jak tam kochani, pani Gosia napisała na facebooku odnośnie waszych badań "ja znam już część wyników z dzisiaj". A wy jesteście zadowoleni, że nie tylko wy znacie wyniki waszych badań? Może redakcja zamiast wyłącznie piać z zachwytu pokazałaby swoją niezależność dziennikarską i porządnie by się tej kwestii przyjrzała? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Donek Treść komentarza: Prowda Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama