Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 22:07
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nie jestem i nigdy nie byłem kucharzem

- Jeszcze nie tak dawno obozy dla uchodźców w Austrii czy w Niemczech były wypełnione Polakami, którzy szukali szans na lepsze życie i najczęściej je znajdowali – mówi Robert Makłowicz, który na początku czerwca spotkał się z licealistami i mieszkańcami Oławy.
Podziel się
Oceń

 - Powinniśmy o tym pamiętać. Parę lat temu przyjęliśmy kilkaset tysięcy Czeczenów. I co? Ktoś nam bomby zaczął podkładać? Nie. Islam od szesnastego wieku był fragmentem wyznaniowej mozaiki Rzeczpospolitej. Z podróżnikiem, autorem popularnego programu Telewizji Polskiej i krytykiem kulinarnym - rozmawia Kamil Tysa

 - Gdy Blandyna Rosół-Niemirowska zapowiadała spotkanie z panem, powiedziała "podróżnik, krytyk kulinarny i dziennikarz". Nie użyła słowa kucharz. 

- I bardzo słusznie! Nie jestem i nigdy nie byłem kucharzem. Ludzie, widząc człowieka gotującego, natychmiast nazywają go kucharzem. Ja jednak jestem wyłącznie popularyzatorem kuchni. Staram się ją łączyć z tłem historyczno-kulturowym, czego kucharze raczej nie robią. 

- Podoba się panu wszechobecna moda na gotowanie, która opanowała nasz kraj? 

- Ona z pewnością poszerza horyzonty. Choć z drugiej strony, bądźmy szczerzy, w programach telewizyjnych gotowanie jest tylko pretekstem. Chodzi o rywalizację, współzawodnictwo, dramat i emocje. Może się ktoś popłacze, może zrobi inne show. To, że ludzie gotują, nie ma większego znaczenia. Równie dobrze mogliby ścinać drzewa albo biegać w workach. Ale ogólnie uważam, że wszystko, co poszerza kulinarne horyzonty, jest dobre. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą narzekać. Myślę jednak, że lepiej, żeby wszyscy gotowali, niż śpiewali lub tańczyli. Zwrócę też uwagę na jeszcze jedną rzecz. W czasach mojej młodości - a nie mam stu lat tylko pięćdziesiąt z kawałkiem - pójście do szkoły gastronomicznej było kompletną degradacją. Jaka przyszłość czekała takiego człowieka? Mógł obierać ziemniaki w stołówce zakładowej, a w najlepszym przypadku pracować w restauracji. Teraz młodzi ludzie widzą, że gwiazdy kuchni są tak samo cenione jak gwiazdy sportu czy popkultury. Kariera, sława, pieniądze - to ludzi nęci, więc garną się do gotowania także z powodów merkantylnych. Ale w tym nie ma nic złego.

Obszerna rozmowa z Robertem Makłowiczem - w najnowszym wydaniu "GP-WO". Czytaj całość: http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2016-08-25


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Najpiękniejszy prezent na Mikołajki... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:58 Źródło komentarza: "Dziadek do orzechów", czyli ponadczasowy spektakl dla całych rodzin Autor komentarza: Obywatel Treść komentarza: Jaka narodowwość? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:13 Źródło komentarza: Fałszywe zgłoszenie bójki i zniszczenia za blisko 14 tys. zł. 34-latek zatrzymany Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Chwila minęła.. a nawet dwa lata... i jakie efekty? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:53 Źródło komentarza: OŁAWA Ulica Cicha w błocie. Halo, jest tu jakiś zarządca? Autor komentarza: JANEK Treść komentarza: DRAMAT - proszę o natychmiastową interwencje u wykonawców. Każdy kto porusza się opisywanymi drogami dostrzega: bałagan, niewielką liczbę pracowników - co wpływa na tempo prac, brak logiki w poruszaniu się lewym pasem gdy prawy jest gotowy, brak remontu lewej nitki na trasie Oława - Janików, fatalna nawierzchnia przy mostach - kocie łby na (a idą opady). Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:15 Źródło komentarza: A co z nami, gdy zamkną trasę Oława-Janików? Będziemy odcięci od świata? Autor komentarza: * Treść komentarza: Brawo! Kolejny raz radny powiatowy zwraca się z petycjami dotyczącymi miasta. Szkoda, że tej aktywnej działalności pana radnego nie widać w powiecie. No ale cóż, nie po to się wybiera radnego do RP, żeby cokolwiek robił w powiecie. Takie życie. A do meritum. Kolejny raz pisze pan bezosobowo, że w „imieniu mieszkańców”. Proszę napisać czyim, konkretnie. Niech się okaże, czy rozmawiał pan z jakimkolwiek mieszkańcem, bo jakoś panu nie wierzę. A po drugie, jako długoletni pracownik PKP, proszę wszystkim wyjaśnić, jakie są procedury dotyczące załatwiania jakichkolwiek spraw związanych z koleją. Jakie są terminy, jak i z kim można się „dogadać”, kto się przyzna, że jest właścicielem terenu, kto podejmie i kiedy decyzję itd itp. Przecież pan wie jakim „betonem” jest firma pt. PKP. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:04 Źródło komentarza: Radny Drabiński: - Mieli dwa lata, żeby się dogadać Autor komentarza: Nic? Treść komentarza: A co w tej sprawie zrobiła radna z PiS która mieszka tam w pobliżu? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:33 Źródło komentarza: Radny Drabiński: - Mieli dwa lata, żeby się dogadać
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama