Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 05:07
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Maria Huzarska - bohaterka, która uratowała pięć całych światów

Drzwi otwiera drobna kobieta w podeszłym wieku. Cicho zaprasza do mieszkania w starej kamienicy. Proponuje kapcie. Dziękuję, ale i tak je dostaję. Powoli idziemy do kuchni, bo tam najcieplej. Siadamy, ona w swoim ulubionym foteliku, ja naprzeciw. Nie wygląda jak bohater. Wiem natomiast, że gdy się nim stała, nie była żołnierzem, nie miała fortuny ani wpływów. Mało tego, gdy robiła rzeczy wielkie, była jeszcze dzieckiem. Kobieta bez przydługiego wstępu rozpoczyna opowieść
Maria Huzarska - bohaterka, która uratowała pięć całych światów
Maria Huzarska w czasie odbierania Medali dla Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, Wrocław 1998 rok
Podziel się
Oceń

Zima 1943/1944. 11-letnia Maria, wtedy jeszcze o nazwisku Schnitzer, mieszka wspólnie z ojcem Józefem, matką Józefą oraz bratem Julianem w Majdanie Pieniackim - powiat Brody, województwo tarnopolskie. Wydawać by się mogło, że prowadzą zwyczajne życie polskiej rodziny w trudnym okresie historii. Ale to tylko pozory. W ich domu jest jeszcze pięcioro innych osób - Żydów, którzy znaleźli tu schronienie, życzliwość i nadzieję.

Życie

Schnitzerowie prowadzili skromne kilkuhektarowe gospodarstwo położone z dala od innych zabudowań, nad debrą, czyli głęboką i wąską doliną o stromym zboczu, zarośniętą drzewami, za którą rósł liściasty las. Urodzajna ziemia należała do rodziny od pokoleń. Przed domem był spory sad, krowy wypasano na pobliskich łąkach. Dzieci: Eugeniusz, Julian i Maria pomagały rodzicom w codziennych obowiązkach. We wsi była szkoła oraz kościół.

Rodzinie powodziło się na tyle dobrze, że gospodarz pod koniec lat trzydziestych rozpoczął rozbudowę starego domu. Przed 1939 rokiem udało się wykończyć jeden pokój i kuchnię. Józef, przeczuwając przyszłe niebezpieczeństwo, zaadaptował piwnicę na schron. Wejście przykrywała dobrze ukryta klapa w kuchennej podłodze, wykonanej z ciemnego dębowego drewna, a na niej dodatkowo postawiono stół. Na dół, do kryjówki, prowadziły schody. Wewnątrz były boksy z drewna wyścielone słomą. Oprócz wejścia przez kuchnię na zewnątrz wychodził też bardzo wąski tunel, który pokonać można było jedynie na czworaka. Kończył się w debrze, a jego wylot był zasłonięty krzakami. W gospodarstwie Schnitzerów była też inna, mniejsza kryjówka pod stodołą.

Wojna

Armia Czerwona zajęła te tereny we wrześniu 1939 roku i okupowała do lata 1941. Codzienna egzystencja stała się bardzo trudna. Funkcjonariusze NKWD poddawali represjom wszystkich, których uważano za wrogów ówczesnej władzy.

Po wkroczeniu Niemców sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Eugeniusza, najstarsze dziecko Schnitzerów, na wiosnę 1942 siłą wywieziono na roboty do Rzeszy. Niemcy wprowadzili niewyobrażalny terror, szczególnie nękano Żydów. Rozpoczęły się systematyczne rabunki, szykany, brutalne gwałty i mordy. W pobliskich miastach utworzono getta, gdzie zamknięci w nich ludzie umierali z głodu, chorób lub na skutek egzekucji. Tak było m.in. w Brodach i Sasowie. Ci, którzy przeżyli, byli wywożeni do obozów natychmiastowej zagłady.



Józefa Schnitzer i jej córka Maria Huzarska

Józefa Schnitzer i jej córka Maria Huzarska


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama