Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 11:50
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Maria Huzarska - bohaterka, która uratowała pięć całych światów

Drzwi otwiera drobna kobieta w podeszłym wieku. Cicho zaprasza do mieszkania w starej kamienicy. Proponuje kapcie. Dziękuję, ale i tak je dostaję. Powoli idziemy do kuchni, bo tam najcieplej. Siadamy, ona w swoim ulubionym foteliku, ja naprzeciw. Nie wygląda jak bohater. Wiem natomiast, że gdy się nim stała, nie była żołnierzem, nie miała fortuny ani wpływów. Mało tego, gdy robiła rzeczy wielkie, była jeszcze dzieckiem. Kobieta bez przydługiego wstępu rozpoczyna opowieść
Maria Huzarska - bohaterka, która uratowała pięć całych światów
Maria Huzarska w czasie odbierania Medali dla Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, Wrocław 1998 rok
Podziel się
Oceń

Zima 1943/1944. 11-letnia Maria, wtedy jeszcze o nazwisku Schnitzer, mieszka wspólnie z ojcem Józefem, matką Józefą oraz bratem Julianem w Majdanie Pieniackim - powiat Brody, województwo tarnopolskie. Wydawać by się mogło, że prowadzą zwyczajne życie polskiej rodziny w trudnym okresie historii. Ale to tylko pozory. W ich domu jest jeszcze pięcioro innych osób - Żydów, którzy znaleźli tu schronienie, życzliwość i nadzieję.

Życie

Schnitzerowie prowadzili skromne kilkuhektarowe gospodarstwo położone z dala od innych zabudowań, nad debrą, czyli głęboką i wąską doliną o stromym zboczu, zarośniętą drzewami, za którą rósł liściasty las. Urodzajna ziemia należała do rodziny od pokoleń. Przed domem był spory sad, krowy wypasano na pobliskich łąkach. Dzieci: Eugeniusz, Julian i Maria pomagały rodzicom w codziennych obowiązkach. We wsi była szkoła oraz kościół.

Rodzinie powodziło się na tyle dobrze, że gospodarz pod koniec lat trzydziestych rozpoczął rozbudowę starego domu. Przed 1939 rokiem udało się wykończyć jeden pokój i kuchnię. Józef, przeczuwając przyszłe niebezpieczeństwo, zaadaptował piwnicę na schron. Wejście przykrywała dobrze ukryta klapa w kuchennej podłodze, wykonanej z ciemnego dębowego drewna, a na niej dodatkowo postawiono stół. Na dół, do kryjówki, prowadziły schody. Wewnątrz były boksy z drewna wyścielone słomą. Oprócz wejścia przez kuchnię na zewnątrz wychodził też bardzo wąski tunel, który pokonać można było jedynie na czworaka. Kończył się w debrze, a jego wylot był zasłonięty krzakami. W gospodarstwie Schnitzerów była też inna, mniejsza kryjówka pod stodołą.

Wojna

Armia Czerwona zajęła te tereny we wrześniu 1939 roku i okupowała do lata 1941. Codzienna egzystencja stała się bardzo trudna. Funkcjonariusze NKWD poddawali represjom wszystkich, których uważano za wrogów ówczesnej władzy.

Po wkroczeniu Niemców sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Eugeniusza, najstarsze dziecko Schnitzerów, na wiosnę 1942 siłą wywieziono na roboty do Rzeszy. Niemcy wprowadzili niewyobrażalny terror, szczególnie nękano Żydów. Rozpoczęły się systematyczne rabunki, szykany, brutalne gwałty i mordy. W pobliskich miastach utworzono getta, gdzie zamknięci w nich ludzie umierali z głodu, chorób lub na skutek egzekucji. Tak było m.in. w Brodach i Sasowie. Ci, którzy przeżyli, byli wywożeni do obozów natychmiastowej zagłady.



Józefa Schnitzer i jej córka Maria Huzarska

Józefa Schnitzer i jej córka Maria Huzarska


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: talent Treść komentarza: Obiektywnie to z Rado wieś Bystrzyca zyskała znacznie wiecej niż kort tenisowy jak ktoś tu napisał. Nie oznacza to jednak że mam powody do samego zachwytu. Uważam że jest klasycznym przykładem karierowicza i pozorantem zaangażowanego sołtysa którego nie można ani gdzieś spotkać ani zadzwonić bo nigdzie o takiej możliwości informacji nie ma w przeciwieństwie do wszystkich okolicznych sołtysów wsi. Sołtysostwo było mu potrzebne do zmiany taktyki po możliwie wszystkich klęskach wyborczych jakie poniósł startując wszędzie gdzie takie wybory przeprowadzano. W wyborach do parlamentu startując jako niezależny kandydat poniósł najdotkliwszą porażkę a w wywiadzie do gazety powiedział że dostał duże poparcie od wyborców. No było dokładnie odwrotnie o czym w politycznej debacie w TV Wrocław wypowiadał się politolog wytykając tej formacji że kandydowali z okręgów w których ani jednym spotkaniem , ani jednym plakatem wyborczym nie dali szans na poznanie ich przez wyborców. Startował na leniucha i się nie dostał. To są fakty. Dopiero jako sołtys "wbił" się w obecne środowisko które dało mu stanowisko szefa instytucji we Wrocławiu wybudowanej i finansowanej ze środków uni europejskiej a dalej otrzymał 1 miejsce startowe w wyborach do sejmiku. Musi się naprawdę źle wydarzyć zeby z 1- go miejsca nie dostać się na listę zwycięzców. Wraz z swoim bezpośrednim szefem z srjmiku wojewodzkiego są bardzo aktywni medialnie bo zrozumieli że im więcej szumu medialnego bedą robić tym bardziej wbiją się w pamięć wyborcom. Wykorzystują więc zjawisko doskonale znajome socjologom . Przypuszczam że to jest przygrywka do dalszej trampoliny. Kiedyś otrzymałem na skrzynkę msilową zaproszenie na spotkanie Rado z przedsiębiorcami. Pomyślałem że pójdę posłuchać co ma do powiedzenia ten młody człowiek. Usłyszałem " Dxień dobry " kilka sxybkich fotek do mediów i po kilku minutach gościa kuż nie było. To świadczy o nim samym. Karierowicz i to raczej śliski. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:50 Źródło komentarza: Jestem stąd. Michał Rado politycznie i prywatnie (cz. 1) Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: A ta myjnia obok Dino o zabawnej nazwie to czyja? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:46 Źródło komentarza: Jestem stąd. Michał Rado politycznie i prywatnie (cz. 1) Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Wy elektrownie budujcie a nie drogi rowerowe chodniki klombiki itp padziew. Polska zadłuża się pod korek a za chwilę prądu będzie brakować bo zamykają elektrownie węglowe. Całe KPO poszło jak krew w piach . Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:19 Źródło komentarza: Te mosty są zaprojektowane już z poszerzeniem na kładki rowerowe Autor komentarza: teofil Treść komentarza: No nie tylko kort. Koło jego domu wybudowano chodnik pośród łąk. Ale ludzie szutrem , w błocie , często bez oświetlenia dalej pokonują drogę do domostw . Jak za króla świeczka. Wstyd żyć w takiej europie. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 08:23 Źródło komentarza: Jestem stąd. Michał Rado politycznie i prywatnie (cz. 1) Autor komentarza: * Treść komentarza: Dokładnie. Właśnie że jest, na dowód. Posłuchaj sobie i nie pisz bzdur bo to wstyd. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 21:58 Źródło komentarza: Radna proponuje kolejną petycję do PKP. - Może najpierw poczekajmy na efekty jednej - mówi burmistrz Autor komentarza: Mateusz Treść komentarza: Nie wiem kto wymyślił coś takiego jak mieszkanie za opiekę. Chyba grupa reprezentująca oszustów i złodzieji Data dodania komentarza: 1.11.2026, 21:19 Źródło komentarza: Mieszkanie za dożywotnią opiekę. Co poszło nie tak?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama