Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 19:53
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ciągle szukam w ludziach tego światła

Niektórzy mówią, że zwariował, a on zastanawia się, co jeszcze można zrobić, aby świat był trochę lepszy. Z Tomaszem Wilgoszem, oławianinem, który pomaga uchodźcom z Syrii - rozmawia Monika Gałuszka-Sucharska
Podziel się
Oceń

 - Jesteś bardzo zajęty, a jeszcze znajdujesz czas, żeby pomagać sześciu syryjskim uchodźcom... 

- Są bardzo samodzielni, chociaż mieszkają w Oławie dopiero cztery miesiące. 

- Samodzielni? 

- Gdyby mnie zabrakło, to już by sobie poradzili, oczywiście za wyjątkiem trudniejszych sytuacji.  Na przykład gdy mały Adel zachorował, pojechałem z nim i jego rodzicami na SOR. Poza tym, wszystko robią sami - chodzą do sklepu, mężczyźni pomagają w ogrodzie przy parafii, mały uczęszcza do przedszkola. W tym czasie Salwa gotuje, zajmuje się domem, dba o męża, który jest zawsze ubrany z wielką dbałością. W takiej kulturze żyli w Syrii. Zachwyca i zadziwia mnie ich kuchnia. Jedzą skromnie, inaczej niż my. Są dwie miseczki - w jednej jest oliwa z oliwek, w drugiej - wymieszane przyprawy. Maczają kajzerkę w oliwie i przyprawie. Ktoś im da skrzynkę ziemniaków, inny - jabłek. Salwa robi dżemy, nawet z marchewek, nic się nie marnuje. 

- Kto najlepiej opanował język polski? 

- Mały Adel. Przy obcych trochę się wstydzi, ale przy nas potrafi mówić całymi zdaniami: - Tomek, gdzie byłeś, jak się masz, co robisz? Wierszyki, piosenki z przedszkola opanował świetnie, nawet akcent ma taki... polski. Mimoz też szybko chwyta. Toni, przez to, że lepiej zna angielski, w rozmowie szybko próbuje na niego przeskoczyć. Państwo Chlebni, którzy uczą ich polskiego, zastrzegają, że mają mówić tylko po polsku i bez uproszczeń. 

- Codziennie widujecie się z nimi? 

- Nie, nie chcemy ich krępować. Zresztą, też mamy swoje życie, nie zawsze jest czas. Nasi Syryjczycy są bardzo dyskretni, nie chcą się narzucać, ale zawsze z radością nas witają. Niedawno wystraszyłem się, bo otrzymałem telefon: - Tomek, przyjedź teraz! Okazało się, że poszła uszczelka w kranie. Poradzili sobie, zakręcili zawory, ale już z kupnem potrzebnych części mieli problem. To jeden z pojedynczych przypadków, kiedy zadzwonili, bo czegoś potrzebowali. 

- Lis powiedział do Małego Księcia, że jeżeli się kogoś oswoi, jest się za niego odpowiedzialnym. Ty wziąłeś tę odpowiedzialność na siebie. - Ludzie często mnie pytają: 

- Jak tam twoi uchodźcy? Twoi Syryjczycy? Przyzwyczaiłem się, ale przecież to są wolni ludzie. Mieli prawo przyjechać i tu mieszkać, a ja tylko trochę im pomagam. Zdaję sobie sprawę, że gdyby coś się stało, też usłyszałbym: - Ci twoi Syryjczycy... - ...podłożyli bombę? - Czy oni czegoś tam nie montują w piwnicy? Rozumiem, że po zamachach ludzie się boją... Nie chcę tak... Co włączę internet, tam jest nawał tego wszystkiego. Chcę się od tego odciąć, żyć normalnym życiem. - Przyjąłeś ich i akurat zaczęły się antyimigranckie protesty... - Gdy w maju zadeklarowaliśmy pomoc, było cicho. Przyjechali w lipcu i jeszcze niewiele się działo. W sierpniu coraz bardziej przecierały się uchodźcze i imigracyjne szlaki. Nawet nie przeczuwaliśmy, co będzie się dalej działo. Podejrzewam, że to i tak nie zmieniłoby naszej decyzji. Wiadomo było, że to chrześcijanie, ale podejrzewam, że gdyby mnie spytano, nie stawiałbym warunków, że przyjmę tylko i wyłącznie chrześcijan, a nie na przykład muzułmanów. 

- Powiedziałeś "Gazecie Wyborczej", że wolałbyś przed takim dylematem nie stawać, pewnie jak większość ludzi... 

- Rodzina, której pomagam, to wspaniali, serdeczni i kochani ludzie, dlatego łatwo mi się teraz mówi. Mogłem trafić na wrednych chrześcijan albo miłych muzułmanów. A tu nie chodzi o wiarę, tylko o człowieczeństwo, o zwykłe odczucia. Powiedziałem tak, bo widzę po naszych Syryjczykach, że oni też się boją muzułmanów jako muzułmanów, chociaż wiadomo, że nie wszystkich należy utożsamiać z terroryzmem. 

- Oni się boją muzułmanów, a Polacy boją się ich. Antyimigracyjne hasła, marsze, ten hejt w internecie, którego nie da się czytać. Boli cię to? 

- Czytając to, co się pojawiało, mógłbym wysnuć wniosek, że wokół jest wielu wspaniałych ludzi, którzy chcą pomagać Polakom z Ukrainy, polskim bezrobotnym, polskim dzieciom.

- To dlaczego nie pomagają?

 - No właśnie, dlaczego tego nie robią? To dyżurny temat i hasła. - Dyżurny temat obcego? - Tak. Skoro mamy tylu swoich potrzebujących, to im pomagajmy, zamiast ciągle jęczeć i narzekać. Czy ja komuś zabraniam? 

- Czytałam, że wspólnie śpiewaliście kolędy. Opowiedz o tym. - Skontaktowano nas ze współpracownikiem rzecznika praw obywatelskich. Powiedział, że uczą się od nas gościnności. Biuro rzecznika interesuje się życiem Syryjczyków w Polsce, planuje akcje informacyjne w szkołach i instytucjach. Zadzwoniono do mnie z propozycją nagrania płyty wigilijnej w Programie Trzecim Polskiego Radia. Pojechaliśmy do Warszawy na nagranie razem z moją rodziną, Syryjczykami i naszymi polskimi przyjaciółmi. 

- Co śpiewaliście? 

- Gdy nas poproszono o wybór, zwróciłem się o pomoc do Jacka Chlebnego, który jest muzykiem. Stwierdził, że Syryjczycy nie są w stanie zaśpiewać "Lulajże Jezuniu" czy "Przybieżeli do Betlejem". Zaproponowali kolędę syryjską, wpadającą w ucho, bardzo rytmiczną. Jacek wziął z niej refren i ułożył po polsku. Słowa są proste, a ostatnią zwrotkę Mimoz śpiewa solo. Jacek chyba miał jakiś głos z nieba, bo wymyślił to wspaniale, zwłaszcza przesłanie. W jednej ze zwrotek śpiewa: - Gdy zapukam do twych drzwi, otwórz mi. Jest nawiązanie do rodziny Jezusa, która szuka miejsca, i do uchodźców. W ostatniej zwrotce: - Gdy zapukam do twych drzwi, ty otworzysz mi, będzie z nami Boży syn. Można do tego dopisać całą teologię... 

- Ty otworzyłeś drzwi, chociaż nie pukali właśnie do ciebie.

 - Ale generalnie pukali. Okres przedświąteczny sprzyja refleksji na temat swojego postępowania. Teraz zastanawiam się, jak zorganizować Wigilię, muszę porozmawiać z pozostałą rodziną. 

ROZMOWA w całości ukazała się 3 grudnia w papierowym wydaniu "Powiatowej". Jeżeli chcesz przeczytać wywiad w całości wciąż możesz kupić ten numer gazety - dostępnej również w formie e-wydania na komputery i tablety. Czytaj nie wychodząc z domu. Kliknij tutaj: http://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2015-12-03


Napisz komentarz

Komentarze

komentarz 16.12.2015 16:01
Fajna inicjatywa i czynsz opłacony... i wywiad przeprowadzą... i do Warszawy zaproszą.

15.02.2018 21:23
Ma parcie na szkło........

Mariusz_Ł 11.12.2015 10:55
Do Pani Moniki Gałuszki Sucharskiej. Pani Moniko czytałem cały Pani artykuł i chciałbym zapytać co złego widzi Pani w państwach narodowych? czy uważa Pani, że Naród zorganizowany w Państwo jest czymś złym, niebezpiecznym, czymś czego należy się obawiać? Obawia się Pani swojego Narodu - Narodu Polskiego? Rozumiem, że woli Pani postawić na poprawność polityczną i lansowany abstrakcyjny model multi-kulti, czyli taki który generuje ciągłe konflikty światopoglądowe, religijne, rasowe, ekonomiczne? Żeby było jasne nie mam nic do Syryjczyków, którzy pojawili się w naszym mieście. Z kontekstu Pani artykułu wynika jednak jednoznacznie jakoby państwo narodowe było czymś, czego powinniśmy się wstydzić, albo wręcz się bać!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ponad 300 000 za remont toalety? Trochę duża ta kwota... Nawet bardzo. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 18:16 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: * Treść komentarza: Po pierwsze, panie kolego, proszę napisz skąd masz taką wiedzę, że nikt i nic z Urzędu Miasta? Czyżbyś był pracownikiem UM, że aż tak jesteś w temacie? A po drugie, skąd wiesz, że inni włodarze innych gmin już interweniowali? A po trzecie wreszcie, nikt nikogo nie zmusza do tego, żeby zostawał radnym. Każdy sam podejmuje decyzję i jakąś kasę za to dostaje. Od radnych powinniśmy wręcz wymagać działań na rzecz mieszkańców i wyborców. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 18:08 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: Zenek. B. Treść komentarza: Myślę, że gdyby Pan Radny nie podrzucił tematu to nawet byśmy nie wiedzieli, że coś jest w planach i obudzilibyśmy się jak byłoby za późno, a potem wielki płacz. Dzięki - zapoznam się na pewno. Data dodania komentarza: 13.09.2026, 16:15 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: maciek Treść komentarza: Napisz do Pana Radnego bezpośrednio, na pewno ci odpowie. W pierwszej kolejności powinniśmy jednak wymagać działań od leniwego burmistrza, który pobiera ok. 20 tys. złotych miesięcznie wynagrodzenia i ma pod sobą urząd, na który z naszych podatków idą dziesiątki milionów złotych rocznie, a nie od radnego, który poświęca swój wolny czas. Po drugie niektórzy włodarze sąsiednich gmin już interweniowali u wójta, tylko nie leniuszek z Oławy. Po trzecie, czy opłacany z pieniędzy mieszkańców Oławy urząd chociażby zająknął się na temat możliwości składania uwag do planu w gminie? Data dodania komentarza: 13.09.2026, 15:54 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: + Treść komentarza: Wnioski do budżetu na kolejny rok składa się raz do roku, w określonym terminie. Ty chciałaś być radną powiatu a takich podstaw nie znasz? Data dodania komentarza: 13.09.2026, 15:40 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: * Treść komentarza: Szacun za działalność pana radnego i zainteresowanie wszystkich tematem Gminy Oława. Pozwolę sobie zacytować pana radnego. "czy władze Miasta Oława analizują te plany i czy zamierzają zabrać głos tam, gdzie przyszłe zagospodarowanie terenów sąsiedniej gminy może bezpośrednio dotyczyć naszych mieszkańców." I pozwolę sobie na jeszcze jeden cytat:" uwagę może złożyć każdy – również mieszkaniec miasta Oława." A teraz pytanie do pana radnego. Jakie uwagi, jakie pytania, jakie zastrzeżenia pan złożył, napisał? Myślę, że przez wrodzoną skromność pan tego nie napisał, ale może warto by było pokazać, że to nie UM w Oławie, ale pan, który reprezentuje mieszkańców, wykazał się czujnością i dociekliwością. Proszę nie być skromnym i pokazać nam swoją korespondencję z Urzędem Gminy. Jeszcze raz szacun i pozdrawiam Data dodania komentarza: 13.09.2026, 15:16 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu...
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama