Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 09:39
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Jednym z wyjątkowych oławskich artystów był Kazimierz Woźniak. Wybitny, choć nieco zapomniany garncarz, kontynuator dziedzictwa pokoleń, przeniesionego z Pokucia - z jego rodzinnych stron
Podziel się
Oceń

Wszyscy znaczniejsi artyści byli Polakami, wbrew temu, co podają niektórzy autorzy ukraińscy, którzy  w publikacjach stosują praktykę zamazywania polskości. Kazimierz Woźniak, w wieku 16 lat, zaczął się uczyć garncarstwa u boku swego ojczyma Piotra Koszaka  (1886-1940) - znanego twórcy kosowskiej ceramiki artystycznej, absolwenta Krajowej Ceramicznej Szkoły w Kołomyi.  Artysta ten otrzymał złoty medal na wystawie we Lwowie, za miednicę, na której przedstawił cesarską rodzinę Franciszka Józefa.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości uczył rysunku w kołomyjskiej szkole ceramicznej, gdzie starano się doskonalić i uszlachetniać talenty uzdolnionych garncarzy. Woźniak, terminując u Koszaka, poznawał tajniki garncarstwa i doskonalił swoje wyjątkowe zdolności, zwłaszcza rysunkowe. Z czasem stał się współwłaścicielem warsztatu, w którym oprócz typowej ceramiki użytkowej - donic, mis, makutr i garnków - wyrabiano ozdobne, kolorowe kafle. Także oryginalne talerze, wazony i  świeczniki, pokryte plątaniną subtelnych rysunków, wyszukanych scen rodzajowych i motywów roślinnych. 

10 października 1929 Kazimierz Woźniak zawarł w Pistyniu związek małżeński z Marią Burczak. Do wybuchu II wojny światowej  ceramika Woźniaka trafiała do sklepu w Kołomyi. Docierała również do sklepu w Warszawie. Z tej pracy  artysta utrzymywał swoją rodzinę z sześciorgiem dzieci oraz rodziców i wybudował też dom.

Wybuch wojny i śmierć ojczyma w 1940 roku nie sprzyjały artystycznej twórczości. Aż do nadejścia frontu wykonywał głównie zwykłą ceramikę użytkową - tzw. siwaki i proste "horszczyki" - powszechnie używane dzbanki, które można było wymienić na zboże. Podczas okupacji znalazł się w transporcie wywożącym przymusowych robotników do Rzeszy. Jednak za wstawiennictwem żony, Niemcy zawrócili go do Pistynia, żeby wytwarzał ceramikę na ich potrzeby. W sumie wypalił tylko dwa piece ozdobnych kolorowych naczyń, za które płacono mu podstawowymi artykułami żywnościowymi.

Po wycofaniu się Niemców, 6 kwietnia 1944 został zmobilizowany i przeszkolony w 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Brał udział m.in. w walkach o Wał Pomorski, pod Nowogardem został ranny. Po wyjściu ze szpitala przydzielono go do plutonu ochrony 12. Pułku Kawalerii Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Ziemi Szczecińskiej. Zdemobilizowany 26 października 1945, powrócił do Pistynia, gdzie zastał dom i pracownię całkowicie zniszczone przez banderowców. Żonę z dziećmi odnalazł w Kołomyi.

Jednym z pierwszych transportów  wyjechał  z Kołomyi i 4 kwietnia 1946 dotarł do Oławy. Jak wielu mu podobnych, jest przykładem powojennych losów Polaków, którzy musieli zostawić swoje strony rodzinne i zacząć żyć na nowo w obcych i nieprzyjaznych dla nich warunkach. Początkowo wraz z rodziną zamieszkał w niewielkim, jednopokojowym mieszkaniu  przy ulicy Rybackiej 22 a. W tym budynku budynku  przez pewien czas mieszkała też rodzina niemiecka, z którą Woźniakowie mieli dobre relacje. Woźniak przy pracy. Oława, lata 80. XX w

Zbigniew Jakubowicz Fot. ARCH. BARBARY MATUSIEWICZ

Czytaj także:

1. Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.2)

2. Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.3)

 



Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)

Kazimierz Woźniak - ostatni, co tak garnki lepił (cz.1)


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: KTreść komentarza: Powiedziałeś, co wiedziałeś i wyszło, że mało wiesz.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 09:09Źródło komentarza: OŁAWA. Zadyma z udziałem pseudokibicówAutor komentarza: siostraTreść komentarza: Znam takie katoliczki ,które latają do kościoła udają święte a wszyscy wiedzą jakie są naprawdę.Ksiedza kłamią przy spowiedzi i do komuni chodzą.Jak to się ma do zjedzenia kiełbasy w piątek.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 08:51Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: KatoliczkaTreść komentarza: Taka informacja powinna być ogłoszona w niedzielnych mszach.Dlaczego nie była?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 22:12Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiem
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama