Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 21:49
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Zaczyna się od jednego telefonu, potem pomoc pęcznieje

- Nasi rodzice pochodzą z tamtych terenów i to jest początek - tłumaczy Halina Gardzilewicz z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Zjednoczonej Europy w Oławie. "Początek", bo potem ruszyła lawina
Zaczyna się od jednego telefonu, potem pomoc pęcznieje
Z Oławy do Tyśmienicy - dary dotarły

Autor: arch. org.

Podziel się
Oceń

Że pomaganie może być zaraźliwe, pisaliśmy wiele razy. To najświeższy przykład. Najpierw zaangażował się brat pani Haliny, potem grupa jego znajomych, następnie szkoła, w której pracuje pani Halina, dalej seniorzy z Klubu Seniora Parnas, miasto Oława, LO nr 1, wreszcie szkoła partnerska z niemieckiego Barntrup...

- Tuż po wybuchu wojny na Ukrainie otrzymałam telefon z Tyśmienicy - mówi Halina Gardzilewicz. - Dlaczego akurat ja? Moi rodzice pochodzą z tamtych terenów. To okolice dawnego Stanisławowa, gdzie jeździłam. Stąd te kontakty. 

Wkrótce otrzymała stamtąd listę konkretnych przedmiotów, których potrzebują, a na niej na przykład agregat prądotwórczy czy środki medyczne. No i pytanie, czy da radę pomóc. Oczywiście!

- Mój brat Wiktor Gorodczuk wziął na siebie agregat, który wspólnie ze znajomymi kupili - oczywiście nieco taniej niż zwykle, bo i sprzedawca chciał się dorzucić - opowiada pani Halina. - Po dostosowaniu go do użytku, czyli np. wymianie wtyczek, był gotów do wysyłki. W tym czasie ja zadzwoniłam do miasta, do wiceburmistrz, i zaczęłyśmy organizować transport oraz zbiórki pieniędzy. W akcję zaangażowało się wielu życzliwych ludzi, w tym moja szkoła, czyli ZSP im. Zjednoczonej Europy, której uczniowie segregowali dary i pakowali je, podobnie jak seniorzy z Klub Parnas.

Wśród darów termosy, latarki, apteczki...

- Jestem bardzo poruszona odzewem, bo nagle ludzie, którzy nie mieli do mnie kontaktu, wysyłali mi paczki - mówi Halina Gardzilewicz. 

4 marca transport wyruszył na granicę. Aby łatwiej i szybciej mógł dotrzeć na miejsce, miasta Oława i Rada Miejska w Tyśmienicy wymieniły stosowne pisma. - Postaramy się odpowiedzieć na inne wskazane przez was potrzeby w miarę naszych możliwości - zadeklarował burmistrz Oławy Tomasz Frischmann.

Na granicy w Krościenku dary przejęli wysłannicy z Tyśmienicy.

To jednak nie koniec. Uczniowie i seniorzy nadal zbierają pieniądze, seniorzy pełnią też dyżury w Ośrodku Kultury, gdzie przyjmowane i rozdawane są dary dla Ukraińców.

- Ponieważ mieliśmy mało środków medycznych, listę potrzebnych rzeczy wysłaliśmy także do naszej partnerskiej szkoły w niemieckim Barntrup - opowiada pani Halina. - Reakcja była niemal natychmiastowa. Będą.



Napisz komentarz

Komentarze

Uczeń 04.03.2022 22:59
Dodajmy tylko, że szkoła nosi nazwę Zespół Szkół im. Zjednoczonej Europy w Oławie ?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama