Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 08:57
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kiedyś to on przyznał się do tego gwałtu

Zbrodnia miłoszycka. W kolejnym dniu procesu zeznawał Krzysztof K., który tamtego sylwestra wyprowadził Małgosię i zostawił z Irkiem. W 1997 roku przyznał się nawet do udziału w gwałcie, ale odwołał te zeznania. Dlaczego?
Podziel się
Oceń

Przed wrocławskim sądem stanął 40-letni Krzysztof K., z zawodu lakiernik, który owego feralnego sylwestra parę razy wyprowadzał Małgosię przed dyskotekę, opiekując się dziewczyną, by ostatecznie zostawić ją w rękach Irka. Dziś tak pamięta tamtą noc: - Około godz.22.00 zaczepiła mnie dziewczyna. Powiedziała, że chciałaby mnie zapoznać. Mówiła, że nazywa się Małgosia. Nawet podała mi swój adres i powiedziała, że jak go zapamiętam, to będę miał szczęście. Nie nawiązywałem wtedy łatwo kontaktów z dziewczynami. Jestem osobą zamkniętą, mam swoją pasję, to są gołębie, tym się pasjonowałem. To koledzy namówili mnie na dyskotekę.

Z Małgosią rozmawialiśmy, nawet siedziała mi na kolanach, może nawet ją objąłem, ale się nie całowaliśmy, potem powiedziała, że chce wyjść na zewnątrz, bo źle się czuje. Stanęli przy basenie przeciwpożarowym, Krzysiek przytrzymał ją w pasie, a dziewczyna wymiotowała przez barierkę. Podobne wyjścia powtarzały się tej nocy 3-4 razy do północy. Chwilę później, może to było nawet około pierwszej, podszedł do nich jakiś chłopak: - Gośka, to ja, Irek, twój brat. Co ty, nie poznajesz mnie? Aleś się napiła! Pytał, czy Krzysiek jest jej chłopakiem, a gdy ten zaprzeczył, cała trójka poszła się przejść po wsi. Chłopcy musieli podtrzymywać dziewczynę z obu stron pod ręce, bo słaniała się na nogach. Jak byli na ulicy Kościelnej, na wysokości posesji państwa R., na której potem znaleziono ciało Małgosi, Irek powiedział Krzyśkowi, że weźmie Gośkę do domu, bo... ma tutaj jakąś ciotkę. Krzysiek wrócił na dyskotekę: - Wyglądało na to, że Gośka go zna, choć nic nie mówiła. Nic nie wzbudzało moich podejrzeń. Jak wyglądał wtedy Irek? - Mógł mieć 19 lat, ja wtedy miałem 17. Był wyższy ode mnie, szczupły. Nie wiem, czy miał jakąś kurtkę czy bluzę, ale wydawało mi się, że jest ubrany w ciemną odzież. Nie pamiętam, czy miał czapkę. Obok był jakiś jego kolega, blondyn w okularach, który śmiał się z tego, jak Irek mówił, że jest bratem dziewczyny.

Artykuł w całości do przeczytania w e-wydaniu "Powiatowej" pod tym LINKIEM - koszt e-wydania 2.90 zł.


Napisz komentarz

Komentarze

Jurek 03.11.2023 21:48
Nie chce mówić a może przekazał dziewczynę osobie jaka znał np. Komuś z tej wiochy

Wer 02.11.2023 02:01
Wcześniej mówił że miał stosunek

Rtr 02.11.2023 01:41
Niezły czubek

Wtf 02.11.2023 00:52
Nawet przyznał się do gwałtu

Sss 01.11.2023 18:26
Krzysiu nieźle pociska farmazony nawet Komendę rozpoznal hihi

Witek 01.11.2023 18:24
Czy to prawda że przy przy posesji tej byla imperska policyjna

Aha 30.09.2019 10:40
Jak jeden z sąsiadów zeznal że ok godziny 1 było słychać z posesji na której się to wydarzylo krzyki ,,Mamo Mamo'' to policjant odpowiedział ,,nie pasuje nam to do reszty zeznań....więc sumienie policji a nie Miłoszyc chyba powinno tu ruszyć....

Fifi 01.11.2023 18:22
A skąd wiesz czyj głos on słyszał

Rr 30.09.2019 05:51
Zuchy w tej policji , za chude w uszach. Dobrze wam wychodzi tylko przypinanie medali. Oczyśćcie się z patologii. Kpiny robicie z rodziny K. Mocny ten układzik, nie do rozszarpania nawet i teraz.

Ewa 29.09.2019 20:08
Kolesiostwo w policji?!?! Skąd my to znamy??? Z Oławy!!!!!

cześ 29.09.2019 12:20
sratatata!

Sumienie Miloszyc 29.09.2019 10:19
Wszyscy wiedzo nie powiedzo. Miloszyce = krew na rękach. Teraz wychodzi na to, że nawet winych nie ma fałszywych. ROZWIĄZANIE: Zatrzymać policjantów którzy "przesluchiwali" i mataczyli w śledztwie. Tych co ja "odprowadzali" i WŁAŚCICIELKĘ POSESJI. PO miesiącu sprawa się wyjaśni.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: :( Treść komentarza: Dokładnie, szkoda, że tej empatii dla przyrody zabrakło, gdy masowo przekształcano nieużytki z zaroślami i zadrzewieniami pod działki budowlane Data dodania komentarza: 11.09.2026, 23:44 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Żeby mu tylko życi nie rozerwało od tego przeczyszczenia. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Od jak dawna pani Joanna zbiera w miłoszyckim lesie grzyby? Nie dla siebie pytam, a w imieniu fauny w tego lasu. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Głowa Treść komentarza: Kolejna kompromitacja oławskiej policji i oławskiej prokuratury. Trzeba pogonić tych niedouczonych pseudoprokuratorów oławskich do tarcia chrzanu, a nie do poważnej pracy. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:25 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Jak robili niedawno u nas w Chrząstawie drogę przecinającą las do Chrząstawy, to jakoś nie protestowaliście. Napiszcie wprost. Zależy wam, by pociągi nie jeździły w pobliżu waszych domów, które jak budowaliście, to nie zależało wam na przyrodzie. W d.pie macie las i ochronę przyrody. Wam zależy jedynie na was samych. Ale fakt faktem, że inwestycja średnio potrzebna, by nie powiedzieć wcale. Będą wycinać, wycinać, aż przyjdzie czas, że nie będzie już co wycinać. Firmy budowlane naciskają, producenci torów, podkładów, tartaki, spółki kolejowe, one na tym zarobią sporo pieniędzy, więc lobbują u polityków, premiera, pewnie i samorządy, wójtowie dostają mocne argumenty, by nie sprzeciwiali się. Fakt jeden plus, że podróż do Warszawy skróciła by się, ale już obecnie pociągi jeżdżą szybko, naprawdę czy warto tak dewastować przyrodę, by być szybciej o te dwie godziny w Warszawie? Chyba nie. A muszą być to proste tory, by pociągi rozwijały maksymalną dużą prędkość, więc żadnych kompromisów środowiskowych by nie było, im bardziej prosto, tym szybciej. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: GENIUSZ Treść komentarza: Kiedy ktoś myśli inaczej niż on, to według geniusza - idiota i koń. Dyplom? Nie trzeba. Doświadczenie? Po co? Wystarczy przekonać , że jest się pomocą. A kiedy mu życie pokaże wyniki, winni są wszyscy - koledzy, przypadki i statystyki. I tak geniusz codziennie się trudzi...... Bo prawdziwy geniusz -rzecz niesłychana najwięcej o sobie gada. W głowie echo, a mina jak z bajki. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama